,
Obserwuj
Świat

Co dalej z ustawą o użyciu broni przez funkcjonariuszy? Jest apel do prezydenta

3 min. czytania
31.07.2024 13:40
Organizacje pozarządowe, na czele z Fundacją Ocalenie i Grupą Granica, apelują do prezydenta o weto w sprawie ustawy o użyciu broni. Chodzi o przepis, zgodnie z którym żołnierze czy Straż Graniczna na polsko-białoruskiej granicy będą mogli strzelać, bez obaw o konsekwencje karne.
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Apel przygotowany przez organizacje pozarządowe został złożony w Kancelarii Prezydenta. Zanieśli go przedstawiciele Fundacji Ocalenie, ale podpisały się pod nim także takie organizacje jak m.in. Fundacja Polska Gościnność/Chlebem i Solą, Polskie Forum Migracyjne, Ukraiński Dom, Fundacja w Stronę Dialogu, Grupa Granica, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Klub Inteligencji Katolickiej w Warszawie czy Polska Akcja Humanitarna.

Jak piszą, nie ma zgody organizacji pozarządowych, by łamanie prawa i nadużywanie broni przez żołnierzy oraz funkcjonariuszy Straży Granicznej i policji nie spotykało się z żadnymi konsekwencjami karnymi. Dlatego apelują do prezydenta o zastosowanie weta.

A chodzi o przyjętą przez sejm przytłaczającą większością głosów i przypieczętowaną przez senat ustawę o użyciu broni przez funkcjonariuszy. Nowe przepisy przewidują m.in. możliwość użycia wojska do samodzielnych działań - nie tylko do wsparcia służb MSWiA - w czasie pokoju na terytorium całego kraju. Zapewniają też pomoc prawną żołnierzom i funkcjonariuszom w razie postępowania związanego z użyciem przez nich broni. Ustawa wprowadza także do Kodeksu karnego tzw. kontratyp. Jest to przepis, który wyłącza odpowiedzialność za niewłaściwe użycie broni przez żołnierzy i funkcjonariuszy działających na polsko - białoruskiej granicy.

Niekaralność funkcjonariuszy

"Przepisy wyłączające odpowiedzialność karną funkcjonariuszy(...) narażają na niebezpieczeństwo i utratę życia lub zdrowia nie tylko osoby próbujące przekroczyć granicę Polski, ale również funkcjonariuszy pełniących służbę na pograniczu, osoby niosące pomoc humanitarną, lokalną społeczność oraz wszystkie osoby znajdujące się na terytorium Polski" - wskazują organizacje w apelu do prezydenta. Piszą wprost, że przyjęta ustawa jest niezgodna z polską Konstytucją i z prawem międzynarodowym - Konwencją o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.
"Oba te dokumenty podkreślają, że do użycia przemocy przez funkcjonariuszy państwa powinno dochodzić jedynie w sytuacjach absolutnie koniecznych" - piszą organizacje. I zwracają się bezpośrednio do prezydenta RP: "Wierzymy, że jako zwierzchnik Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej oraz doktor nauk prawnych, podziela Pan przekonanie, że niedopuszczalnym jest wprowadzanie rozwiązań umożliwiających bezkarne użycie broni palnej przez funkcjonariuszy państwowych".

Już wcześniej o to, by ustawę zmienić i wycofać z niej zapisy o niekaralności funkcjonariuszy, apelowało szereg organizacji, m.in. Krakowski Instytut Prawa Karnego czy Fundacja Batorego. Krytycznie wypowiadali się też przedstawiciele Rzecznika Praw Obywatelskich. Do sprawy odniósł się też Komisarz Praw Człowieka Rady Europy. "Powoływanie się na bezpieczeństwo narodowe nie może służyć jako carte blanche do wprowadzania środków, które budzą wątpliwości co do zgodności ze standardami w zakresie praw człowieka" - napisał Michael O’Flaherty do senatorów i senatorek. Senat tego głosu jednak nie posłuchał i ustawa została przyjęta. Teraz trafiła do podpisu prezydenta, który może też ją zawetować.

Co się dzieje na granicy polsko - białoruskiej?

Kryzys humanitarny wciąż trwa, a w lasach Podlasia ciągle są ludzie, którzy potrzebują pomocy. Aktywiści i wolontariusze starają się dostarczać migrantom i migrantkom jedzenie, wodę, leki i powerbanki, co nie jest łatwe, bo na Podlasiu obowiązuje tzw. strefa buforowa, a wstęp do niej jest bardzo mocno ograniczony, o czym pisaliśmy na naszym portalu.

Tymczasem Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych właśnie poinformowało o rozpoczęciu 1 sierpnia operacji Bezpieczne Podlasie. Jej celem, jak wskazują wojskowi, jest wsparcie Straży Granicznej w ochronie wschodniej granicy Polski. W operacji ma wziąć udział kolejnych 17 tysięcy żołnierzy Wojska Polskiego. Trzon pierwszej zmiany stanowić będą żołnierze 18 Dywizji Zmechanizowanej.

"Żołnierze Wojska Polskiego będą wspierać działania Straży Granicznej i Policji, przeciwdziałając nielegalnym przekroczeniom granicy w miejscach do tego nieprzeznaczonych. Operacja Bezpieczne Podlasie jest odpowiedzią na nielegalną migrację ze wschodu, która stanowi wyzwanie dla bezpieczeństwa wewnętrznego kraju" - czytamy na stronie Dowództwa Operacyjnego. To oznacza, że żołnierzy na Podlasiu będzie jeszcze więcej.