,
Obserwuj
Kultura

Reżyser "Heweliusza" daje receptę na dobry serial. "To jest podstawa"

2 min. czytania
07.12.2025 16:09

Jan Holoubek, reżyser serialu "Heweliusz", przyznał w TOK FM że nie spodziewał się, że jego produkcja zostanie tak dobrze przyjęta przez widzów. - Nic, co zrobiłem wcześniej, nie rezonowało tak mocno z publicznością - stwierdził.

fot. Artur Szczepanski/REPORTER/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakich reakcji widzów spodziewał się reżyser serialu ?
  • Dzięki komu zawdzięczamy dokładne odtworzenie scenografii tamtych czasów?

- Spodziewaliśmy się, że ten serial będzie oglądany i nawet będzie przyjęty dobrze, ale przerosło to moje oczekiwania, jak bardzo dotarło to do ludzi - mówił w TOK FM Jan Holoubek. Dodał, że otrzymał wiadomości od "setek ludzi" którzy do niego napisali. - Nic co zrobiłem wcześniej nie rezonowało tak mocno z publicznością  - podkreślił reżyser serialu "Heweliusz".

Wskazał, że za sukcesem stoi "dobry scenariusz". - To jest podstawa, to jest platforma, wokół której mogliśmy zbudować dobry serial - zaznaczył.

Prowadzący rozmowę Przemysław Iwańczyk zwrócił uwagę na dbałość o szczegóły w scenografii. - Dla mojego pokolenia 40-50 latków bardzo istotną sprawą jest odwzorowanie tamtej szarej, ponurej, przedstawionej w odpowiednich barwach rzeczywistości, jaką zaproponował pan w tym serialu - mówił Iwańczyk.

Holoubek podkreślił, że nie tworzył jej sam i ma "wspaniałych współpracowników".  - Scenografa Marka Warszewskiego, on ma hopla na punkcie oddania prawdy, operator Bartek Kaczmarek i dziewczyny od kostiumów, Weronika Orlińska i od charakteryzacji Mirela Zawiszewska, to są ludzie, którym wszystkim zależy na tym, żeby ten detal się zgadzał, nie muszę tego szczególnie pilnować, bo wiem, że ci ludzie to dostarczą - powiedział.

Jak mówił, "było to ważne, aby wrócić do tej dalekiej już epoki". - I dla nas samych było to zaskoczeniem, jak bardzo zmieniało się w Polsce. Jak wchodziłem na plan i widziałem te ulice, samochody itd., to do mnie docierało, jak długą drogę pokonaliśmy od tamtego momentu jako kraj - powiedział.

Przyznał, że jako nastolatek niewiele pamięta z tragedii "Heweliusza". - Oczywiście pamiętałem o tej katastrofie, ale ona przez następne lata gdzieś w mojej pamięci zniknęła - mówił.

Podkreślił, że wiedział o niej tylko tyle, co usłyszał w telewizji. - To było ważne przez jakiś czas, a potem życie poszło dalej - mówił. Dopiero gdy przeczytał scenariusz, to "przywróciło" mu to pamięć i dowiedział się, "co tak naprawdę tam się działo". 

Obecnie Jan Holoubek pracuje nad serialem poświęconym zbrodni połanieckiej, głośnej sprawie z okresu PRL. Na razie nieznana jest data jego premiery.

Źródło: TOK FM