,
Obserwuj
Ludzie

Manosfera żeruje na samotnych chłopcach. "Ten świat jest obrzydliwy"

3 min. czytania
22.03.2026 10:49

Za popularnością mizoginistycznych influencerów stoją nie tylko algorytmy promujące kontrowersje, ale i realne problemy wykluczonych i samotnych chłopaków - tak o fenomenie tzw. manosfery mówił w TOK FM Szymon Żurawski.

influencer Ed Matthews i Louis Theroux, film
influencer Ed Matthews i Louis Theroux, film "W gębi manosfery"
fot. INSIDE THE MANOSPHERE / Netflix

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co to jest manosfera?
  • Dlaczego manosfera jest niebezpieczna?
  • Które grupy młodych mężczyzn przyciąga manosfera?

Na Netfliksie właśnie pojawił się nowy dokument o tytule "W głębi manosfery". Jego autorem jest Louis Theroux. To nie pierwsza produkcja tej platformy, która przybliża to zjawisko. Kilka miesięcy temu głośno było chociażby o serialu "Dojrzewanie". O co chodzi z tą manosferą? - Influencerzy sprzedają młodym mężczyznom wizję sukcesu, która jest oparta na dużych pieniądzach i dominacji, ale też na pogardzie wobec kobiet - mówiła Anna Piekutowska w audycji "Zapytam inaczej". - Dużo tam niebezpiecznej ideologii, ale też biznesu - dodała redaktorka.

Gość Piekutowskiej - Szymon Żurawski, publicysta i współautor podcastu "Samiec beta" - potwierdził, że manosfera to przede wszystkim ogromny biznes. - To są setki tysięcy twórców zaangażowanych w robienie treści, które są wycelowane w młodych mężczyzn. I na nich robią pieniądze - wyjaśnił. I ocenił, że dokumentalista w netfliksowym filmie zaledwie liznął temat szkodliwej manosfery. - Trudno jest w krótkiej formie zamknąć więcej informacji - przyznał podkaster, przypominając książkę "Przegryw" Patrycji Wieczorkiewicz i Aleksandry Herzyk, która też o tym problemie mówiła.

Manosfera. Co to za influencerzy?

Jak podkreśliła Anna Piekutowska, w filmie Louisa Theroux występują ludzie, którzy w internecie są już banowani za mowę nienawiści. - Twierdzą, że kobiety nie powinny mieć prawa głosu, mówią rzeczy antysemickie, robią prowokacje - niby przeciw pedofilom, ale wszystko to podejrzanie wygląda. To też ludzie skazani za drobne bądź większe przestępstwa - wyliczyła redaktorka. Według prowadzącej "Zapytam inaczej" świat manosfery jest "dosyć obrzydliwy". - To jednocześnie ideologia, jak i sposób na życie - oceniła Piekutowska.

Redakcja poleca

Dlaczego w takim razie jest to popularne? - Algorytmy social mediów działają tak, że wypychają bardziej kontrowersyjne rzeczy - tłumaczył Żurawski. - Mój "ulubiony" format manosferyczny to sonda uliczna, gdzie [prowadzący ją] zaczepiają wpisującą się w kanony piękna dziewczynę i pytają o jej wyobrażenie idealnego partnera. Ona odpowiada, że ma być wysoki, zarabiać miesięcznie minimum 100 tys. dolarów. itp. A na końcu wychodzi, że takich osób jest 0,5 proc. na świecie. Ale to jest kontent, który się klika - stwierdził publicysta.

Redakcja poleca

Manosfera po polsku. Do kogo trafia?

W opinii Żurawskiego takie treści trafiają do chłopców, którzy są coraz bardziej wykluczani z różnych stref życia. - Chyba wszyscy mamy w rodzinach takich mężczyzn, którzy z różnych powodów nie poszli na studia, zostali w swoich rodzinnych miejscowościach, gdzie nie ma już dla nich potencjalnych partnerek, bo dziewczyny wyjechały do miast. Kobiety nie muszą się też z nikim wiązać, bo mają swoje pieniądze - komentował podkaster. To właśnie do tych samotnych mężczyzn trafiają skrajne narracje z gatunku manosfery.

Polska manosfera, jak ocenił Szymon Żurawski, jest biedniejsza od tej przedstawionej w dokumencie Theroux. - Klasyczny influencer z manosfery łączy w sobie kilka elementów: jest przeważnie przypakowany na siłowni, dobrze wygląda, ma drogie ciuchy, dobry samochód i wielką willę. Prowadzi popularny kanał na YouTube oraz podcast, a do tego jeszcze sprzedaje kursy, NFT albo alternatywne coiny. Kręcą się wokół niego dziewczyny, które pracują na "niebieskiej platformie" albo "wanna be" influencerki - opisał współtwórca podcastu "Samiec beta". 

Debata w TOK-u. Czy dzieci powinny mieć dostęp do portali społecznościowych?

Już 24 marca na antenie TOK FM odbędzie się dyskusja na temat ograniczenia dostępu do platform społecznościowych dla osób młodych w Polsce. W debacie na żywo wezmą udział eksperci (Katarzyna Szymielewicz z Panoptykonu, Bolesław Michalski z OpSec4Kids), politycy (Monika Rosa, KO i Janusz Cieszyński, PiS) i przedstawiciel młodzieży, której temat bezpośrednio dotyczy. "Debatę w TOK-u" poprowadzi Sylwia Czubkowska oraz Paweł Sulik. Zapraszamy do słuchania w TOK FM i oglądanie na YouTube naszego radia we wtorek o 20:00.

Źródło: TOK FM