Po czym poznać, czy ryba jest świeża? Test palca to nie wszystko
Jak rozpoznać, czy ryba jest świeża? - Zaczynamy od głowy: oko powinno być błyszczące, niezapadnięte. Potem proszę spojrzeć pod pokrywy skrzelowe. Skrzela powinny być intensywnie czerwone, dobrze wybarwione - radził w TOK FM dr inż. Wojciech Andrzejewski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
- Polacy jedzą o blisko połowę mniej ryb, niż wynosi średnia unijna. Ich spożycie wzrasta w czasie Bożego Narodzenia;
- A jak rozpoznać, czy ryba jest świeża? Dr inż. Wojciech Andrzejewski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu radził w TOK FM m.in. test palca.
- Radził też, żeby przy zakupach stosować zasadę "im bliżej, tym lepiej".
Statystyczny Polak zjada rocznie 12-14 kg ryb i owoców morza. To blisko o połowę mniej niż średnia unijna, która wynosi ponad 23 kg na osobę. W diecie Polaków dominują śledzie, mintaje i makrele; ich spożycie jest najwyższe w okresie Bożego Narodzenia.
Dr inż. Wojciech Andrzejewski z Katedry Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu radził w TOK FM, jak rozpoznać, czy ryba jest świeża.
- Zaczynamy od głowy: oko powinno być błyszczące, niezapadnięte. Potem proszę spojrzeć pod pokrywy skrzelowe. Skrzela powinny być intensywnie czerwone, dobrze wybarwione. Na koniec jest tzw. test palca: kiedy naciskamy na powłoki brzuszne to tkanka mięśniowa powinna wrócić do swojego pierwotnego położenia - tłumaczył w programie Cezarego Łasiczki "OFF Czarek".
- A czy świeża ryba oznacza, że nigdy niebyła mrożona czy jednak niekoniecznie? - pytał prowadzący.
- Niekonieczne. Ryba, która została humanitarnie uśmiercona i od razu wypatroszona, po czym odpowiednio przygotowana w lodzie to też jest ryba świeża - odpowiedział dr inż. Wojciech Andrzejewski.
"Im bliżej, tym lepiej"
Czym jeszcze kierować się przy wyborze ryby? Ekspert Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu radził, by "kupować to, co jest bliżej domu". - Zasadę "im bliżej, tym lepiej" warto zapamiętać. Sięgajmy więc po ryby, które są w sprzedaży bezpośredniej, np. w gospodarstwach, bo wtedy jakość i świeżość są oczywiste. Tym bardziej, że widzimy rybę, która pływa i możemy ją sami wybrać. Po drugie - sięgajmy po produkty z certyfikatami - mówił.
Na opakowaniach należy wtedy szukać, jak wskazał, np. niebieskiego znaczka MSC (certyfikat zrównoważonego połowu) lub zielonego listka (certyfikat BIO), który daje gwarancję, że ryby pochodzą z kontrolowanych hodowli, gdzie nie stosuje się antybiotyków, pestycydów, a pasze są naturalne i bez GMO.
Źródło: TOK FM