,
Obserwuj
Nauka

Po czym poznać, czy ryba jest świeża? Test palca to nie wszystko

2 min. czytania
23.12.2025 11:49

Jak rozpoznać, czy ryba jest świeża? - Zaczynamy od głowy: oko powinno być błyszczące, niezapadnięte. Potem proszę spojrzeć pod pokrywy skrzelowe. Skrzela powinny być intensywnie czerwone, dobrze wybarwione - radził w TOK FM dr inż. Wojciech Andrzejewski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. 

Ryby w sklepie
Ryby w sklepie
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER
  • Polacy jedzą o blisko połowę mniej ryb, niż wynosi średnia unijna. Ich spożycie wzrasta w czasie Bożego Narodzenia; 
  • A jak rozpoznać, czy ryba jest świeża? Dr inż. Wojciech Andrzejewski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu radził w TOK FM m.in. test palca. 
  • Radził też, żeby przy zakupach stosować zasadę "im bliżej, tym lepiej".

Statystyczny Polak zjada rocznie 12-14 kg ryb i owoców morza. To blisko o połowę mniej niż średnia unijna, która wynosi ponad 23 kg na osobę. W diecie Polaków dominują śledzie, mintaje i makrele; ich spożycie jest najwyższe w okresie Bożego Narodzenia. 

Dr inż. Wojciech Andrzejewski z Katedry Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu radził w TOK FM, jak rozpoznać, czy ryba jest świeża. 

- Zaczynamy od głowy: oko powinno być błyszczące, niezapadnięte. Potem proszę spojrzeć pod pokrywy skrzelowe. Skrzela powinny być intensywnie czerwone, dobrze wybarwione. Na koniec jest tzw. test palca: kiedy naciskamy na powłoki brzuszne to tkanka mięśniowa powinna wrócić do swojego pierwotnego położenia - tłumaczył w programie Cezarego Łasiczki "OFF Czarek". 

- A czy świeża ryba oznacza, że nigdy niebyła mrożona czy jednak niekoniecznie? - pytał prowadzący.

- Niekonieczne. Ryba, która została humanitarnie uśmiercona i od razu wypatroszona, po czym odpowiednio przygotowana w lodzie to też jest ryba świeża - odpowiedział dr inż. Wojciech Andrzejewski. 

"Im bliżej, tym lepiej"

Czym jeszcze kierować się przy wyborze ryby? Ekspert Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu radził, by "kupować to, co jest bliżej domu".  - Zasadę "im bliżej, tym lepiej" warto zapamiętać. Sięgajmy więc po ryby, które są w sprzedaży bezpośredniej, np. w gospodarstwach, bo wtedy jakość i świeżość są oczywiste. Tym bardziej, że widzimy rybę, która pływa i możemy ją sami wybrać. Po drugie - sięgajmy po produkty z certyfikatami - mówił.

Na opakowaniach należy wtedy szukać, jak wskazał, np. niebieskiego znaczka MSC (certyfikat zrównoważonego połowu) lub zielonego listka (certyfikat BIO), który daje gwarancję, że ryby pochodzą z kontrolowanych hodowli, gdzie nie stosuje się antybiotyków, pestycydów, a pasze są naturalne i bez GMO.

Źródło: TOK FM

Redakcja poleca