,
Obserwuj
Polityka

Będzie można strzelać do niedźwiedzi w Bieszczadach? "I tyle będzie z tego straszenia"

2 min. czytania
10.03.2026 11:22

W Sejmie trwają prace nad nowelizacją ustawy o ochronie przyrody która ma wprowadzić specjalne zespoły, mogące płoszyć m.in. niedźwiedzie gumowymi kulami z broni gładkolufowej. Bartosz Romowicz poseł Polski 2050 mówił w TOK FM, że to nie wystarczy, bo konieczne jest wprodzenie rozwiązań, które pozwolą monitorować ruch niedźwiedzi.

Karpaty; niedźwiedź brunatny
Karpaty; niedźwiedź brunatny
fot. Mateusz Kotowicz/REPORTER/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Nad jakimi rozwiązaniami pracuje Sejm jeśli chodzi o niedźwiedzie?
  • Czy samo użycie broni gładkolufowej w tej sytuacji wystarczy? 

W piątek 6 marca w pobliżu miejscowości Kalnica mężczyzna został zaatakowany przez niedźwiedzia brunatnego. 53-latek doznał obrażeń głowy oraz kończyn; zdołał o własnych siłach dotrzeć do domu i wezwać pomoc. Po opatrzeniu ran w szpitalu w Lesku mężczyzna został wypisany do domu; jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. 

W Sejmie trwają obecnie prace legislacyjne, które mają umożliwić służbom regularne wykorzystanie broni gładkolufowej z amunicją gumową do odstraszania drapieżników podchodzących pod zabudowania.

Jak mówił w "Poranku TOK FM" Bartosz Romowicz z Polski 2050, przepisy, nad którymi pracują posłowie i posłanki, mogą wejść w życie najwcześniej za kilka tygodni. Ale tylko pod warunkiem, że Sejm przyjmie je na rozpoczynającym się właśnie posiedzeniu, Senat nie zgłosi poprawek i przepisy podpisze prezydent Nawrocki. 

- Podejrzewam, że (przepisy wejdą w życie - przyp. red.) nie wcześniej niż za sześć - osiem tygodni, a wtedy to już będziemy w miesiącach, kiedy niedźwiedzie mogą się żywić pokarmem, który znajdą w lasach - mówił rozmówca Macieja Kluczki. 

Redakcja poleca

Zdaniem polityka wyzwaniem jest również to, jak będzie realizowana znowelizowana ustawa. Tłumaczył, że nim w miejscu, gdzie pojawił się niedźwiedź pojawi się człowiek, który może strzelać z broni gładkolufowej, to "niedźwiedź dawno już ucieknie". - I tyle będzie z tego straszenia - podkreślił. 

Redakcja poleca

Gość TOK FM uważa, że powinno się dokładnie policzyć i zaobrożować bieszczadzkie niedźwiedzie. Dzięki monitoringowi z obroży łatwiej będzie reagować, odstraszać zwierzęta. 

Redakcja poleca

Posłuchaj też rozmowy z Anną Maziuk reporterką, autorką książek "Instynkt" i "Niedźwiedź szuka domu" na temat  tego, czy płoszenie niedźwiedzi za pomocą broni gładkolufowej to dobre rozwiązanie? 

Sytuacja niedźwiedzi w Bieszczadach

Według różnych szacunków na terenie całych Bieszczadów może żyć od 100 do 300 niedźwiedzi. 

Eksperci przypominają, że marzec to czas, w którym niedźwiedzie wybudzają się z zimowego snu i mogą wykazywać zwiększoną aktywność w poszukiwaniu pożywienia. Służby apelują o zachowanie szczególnej ostrożności podczas leśnych spacerów.

Źródło: TOK FM, PAP, fot. Mateusz Kotowicz/REPORTER/East News