,
Obserwuj
Polityka

Bez aresztu dla Ziobry. Poseł Polski 2050 zaskoczył w TOK FM. "Bardzo tę decyzję chwalę"

2 min. czytania
22.12.2025 18:17

Szef klubu Polski 2050 Paweł Śliz mówił w TOK FM, że chwali decyzję sądu o odroczeniu posiedzenia w sprawie ewentualnego aresztu dla Zbigniewa Ziobry. - To pokazuje, że sąd podchodzi bardzo poważnie do podjęcia tej decyzji - ocenił.

fot. Michał Borowczyk / Agencja Wyborcza.pl
  • Sąd odroczył posiedzenie w sprawie ewentualnego aresztowania byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry ze względu na brak wszystkich materiałów od śledczych;
  • Paweł Śliz, szef klubu Polski 2050, pochwalił w TOK FM decyzję sądu.

W poniedziałek Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa odroczył do 15 stycznia posiedzenie w sprawie ewentualnego aresztowania byłego ministra sprawiedliwości, posła PiS Zbigniewa Ziobry. Powodem odroczenia, o które wnioskowali obrońcy Ziobry, było niedołączenie materiałów niejawnych do wniosku prokuratury w tej sprawie.

W "Wywiadzie Politycznym" szef Klubu Polski 2050 Paweł Śliz, stwierdził, że "bardzo chwali" tę decyzję. - Będę trochę przekorny w stosunku do być może oczekiwań pewnej grupy wyborców, ale to pokazuje, że sąd podchodzi bardzo poważnie do jej podjęcia - wyjaśnił przewodniczący sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

- Już samo wyznaczenie terminu pierwszego posiedzenia półtora miesiąca temu pokazywało, że sąd bardzo wnikliwie chce się zapoznać z materiałem dowodowym - dodał.

"Ziobro ma się czego obawiać"

Jak mówił Śliz, "dla mnie to bardzo smutny dzień, dlatego że rozważamy, czy stosować areszt dla ministra sprawiedliwości". - Analiza wniosku o uchylenie immunitetu oraz wyrażenie zgody na zatrzymanie i aresztowanie Zbigniewa Ziobry i jego skrzętne uzasadnienie pokazuje, że Zbigniew Ziobro ma się czego obawiać - zaznaczył poseł.

- To przerażające, że władza jest gotowa posunąć się do tego, żeby wykorzystywać swoje możliwości do podsłuchiwania opozycji, kreowania swojej pozycji politycznej - dodał Paweł Śliz.

Był minister sprawiedliwości ukrywa się zagranicą, po tym jak Sejm uchylił mu immunitet na wniosek prokuratury, która chce mu postawić 26 zarzutów. Chodzi między innymi o stworzenie i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, która miała przywłaszczyć ponad 150 mln złotych z Funduszu Sprawiedliwości.

Redakcja poleca

Źródło: TOK FM