Co po "wyłomie w Kancelarii Prezydenta"? "Bardzo zła wiadomość"
Mirosław Suchoń przyznał w TOK FM, że "jest bardzo zaniepokojony stanem ochrony informacji w Kancelarii Prezydenta". - Na pewno poruszę ten temat na posiedzeniu Komisji do spraw Służb Specjalnych - zapewnił w "Wywiadzie Politycznym".
- Koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak ogłosił kontrolę ABW w Kancelarii Prezydenta po dopuszczeniu Sławomira Cenckiewicza do niejawnych obrad RBN;
- Mirosław Suchoń z Komisji ds. Służb Specjalnych powiedział w TOK FM, że podejście do informacji niejawnych w Kancelarii Prezydenta jest "zadziwiające i nieodpowiedzialne";
- Poseł Polski 2050 zapowiedział, że poruszy ten temat na najbliższym posiedzeniu komisji.
Koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak zapowiedział w czwartek, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zwróci się do Kancelarii Prezydenta i przeprowadzi kontrolę w związku z udziałem na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego szefa BBN Sławomira Cenckiewicza, który - jak podkreślił Siemoniak - nie ma dostępu do informacji niejawnych.
Wiceszef MON Cezary Tomczyk w piątek w TVN24 powiedział, że jeśli chodzi o spotkania takie jak RBN, całość odpowiedzialności bierze na siebie organizator, w tym przypadku Kancelaria Prezydenta. ABW - dodał - bada tę sprawę. - Jeżeli wszystko się potwierdzi, a wydaje się, że tak, to będzie to miało swoje konsekwencje dla tych, którzy te spotkania organizują - powiedział. - To się kończy po prostu prokuraturą i wszystkimi konsekwencjami, które z tego wynikają - dodał.
Według wicemarszałka Sejmu Piotra Zgorzelskiego z PSL, który uczestniczył w środowym posiedzeniu RBN, Cenckiewicz został dopuszczony do niejawnych obrad Rady na mocy "jednorazowej decyzji" szefa prezydenckiej kancelarii Zbigniewa Boguckiego. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz wyjaśniał w czwartek, że "Cenckiewicz został upoważniony dodatkowo do dostępu do informacji niejawnych o klauzuli zastrzeżone - a więc najniższej klauzuli tajności - która obowiązywała podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego".
"Zadziwiające i nieodpowiedzialne"
- Sławomir Cenckiewicz nie ma dostępu do informacji niejawnych. Gdyby miał ten dostęp, to oczywiście minister Bogucki nie przeprowadzałby karkołomnych operacji, jak jednorazowe dopuszczenie szefa BBN do posiedzenia, na którym mogą być przekazywane informacje klauzolowane - mówił w TOK FM Mirosław Suchoń, członek sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych.
W jego ocenie "to pokazuje bardzo zadziwiające, a może nieodpowiedzialne podejście do ochrony informacji niejawnych w Kancelarii Prezydenta". - Jeżeli można dopuścić jednorazową decyzją osobę, która skłamała w oświadczeniu lustracyjnym, to znaczy, że w zasadzie poziom ochrony informacji niejawnych jest słaby. To może skutkować tym, że te informacje będą wypływać do tych, którzy chcą nam zaszkodzić. I to jest bardzo zła wiadomość - powiedział poseł Polski 2050.
Zaznaczył, że jednorazowe dopuszczenie kogoś do niejawnych obrad RBN "jest możliwe, natomiast w tej sytuacji, w której mamy do czynienia z osobą, która utraciła dostęp, to jest oburzające w ludzki sposób, ale przede wszystkim narusza system ochrony informacji niejawnych".
Jak mówił gość "Wywiadu Politycznego", "jest bardzo zaniepokojony stanem ochrony informacji w Kancelarii Prezydenta", dlatego "na pewno poruszy ten temat na posiedzeniu Komisji do spraw Służb Specjalnych". - Kiedy taki wyłom pojawia się w Kancelarii Prezydenta w sytuacji, w której obce służby próbują spenetrować naszą infrastrukturę krytyczną, pozyskać kluczowe informacje z punktu widzenia bezpieczeństwa, to znaczy, że ten - dodał Suchoń.
Cenckiewicz upiera się, że posiada dostęp do informacji niejawnych
Poświadczenie bezpieczeństwa, które jest wymagane przy dostępie do informacji niejawnych w lipcu 2024 r. Cenckiewiczowi odebrała Służba Kontrwywiadu Wojskowego (SKW). Po skardze Cenckiewicza sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który 17 czerwca ubiegłego roku tę decyzję uchylił. Kancelaria Premiera 5 sierpnia wniosła do Naczelnego Sądu Administracyjnego skargi kasacyjne od wyroku WSA, gdzie sprawa się toczy.
Sam Cenckiewicz utrzymuje, że "dostęp do informacji niejawnych krajowych i międzynarodowych na podstawie poświadczeń bezpieczeństwa wydanych przez SKW" posiada. Powołuje się przy tym na wyrok WSA z 17 czerwca 2025 r. Ponadto wskazuje, że - niezależnie od tego - jako kierownik jednostki organizacyjnej, czyli Biura Bezpieczeństwa Narodowego posiada dostęp do informacji niejawnych o klauzuli "zastrzeżone" na mocy ustawy o Ochronie Informacji Niejawnych.
Zgodnie z zamieszczoną na stronie BBN informacją dotyczącą roli, zasad organizowania i składu Rady Bezpieczeństwa Narodowego prezydent może zapraszać do udziału w jej pracach - poza członkami Rady - różne inne osoby, których udział jest wskazany ze względu na przedmiot rozpatrywanych spraw. Posiedzenia Rady są niejawne, chyba że prezydent zarządzi inaczej.
Źródło: TOK FM, PAP