,
Obserwuj
Polityka

Po posiedzeniu RBN. Tusk o "grymasach niechęci" Nawrockiego. "Wstęp do weta"?

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl, PAP
3 min. czytania
12.02.2026 08:12

Premier Donald Tusk w czwartek rano odniósł się do przebiegu środowego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego, poruszając dyskutowane tam kwestie programu SAFE, odmowy przystąpienia Polski do Rady Pokoju oraz "kontaktów towarzyskich" marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.

Donald Tusk
Donald Tusk
fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Wyborcza.pl
  • "Nie do końca zrozumiałem, na czym polegają wątpliwości czy niepewność pana prezydenta" - mówił Donald Tusk odnosząc się do poruszanego podczas RBN tematu programu SAFE. Premier wyraził też nadzieję, że Karol Nawrocki nie zawetuje ustawy;
  • Premier bronił decyzji o nieprzystąpieniu do Rady Pokoju. "Polska (..) nie będzie wasalem w relacjach z jakimkolwiek państwem na świecie" - podkreślił;
  • Tusk skrytykował także poruszanie na RBN tematu kontaktów marszałka Czarzastego. Przy okazji odniósł się przeszłości Nawrockiego. "To było bardzo nieostrożne ze strony pana prezydenta Nawrockiego czynić poważne zarzuty z faktu, że ktoś obraca się w takim czy innym towarzystwie" - wskazał.

Szef rządu stwierdził, że "nie do końca zrozumiał, na czym polegają wątpliwości czy niepewność pana prezydenta i jego współpracowników dotyczące tej wartości dodanej, jaką daje SAFE". Bo - według niego - zarówno minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, jak i minister finansów Andrzej Domański przedstawili bardzo spójną informację na temat tego programu.

Premier wyraził obawę, że zgłaszane w trakcie dyskusji zastrzeżenia mogą zapowiadać prezydenckie weto wobec ustawy wdrażającej program. "Mam nadzieję, że te wątpliwości czy takie grymasy niechęci, jakie się pojawiły w czasie tej dyskusji, nie są wstępem do weta. Mam nadzieję, że cała Rada Bezpieczeństwa Narodowego nie była wyłącznie po to, aby przygotować opinię publiczną do prezydenckiego weta. To byłaby - nomem omen - niepowetowana strata, gdyby prezydent się na to zdecydował" - podkreślił.

Redakcja poleca

"Polska nie będzie wasalem"

Tusk odniósł się również do dyskusji na temat Rady Pokoju i odmowy przystąpienia do niej przez Polskę. "Pan prezydent (na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego - PAP) oczekiwał jednoznacznego stanowiska, chociaż uprzedzałem pana prezydenta, zarówno wtedy, kiedy jechał do Davos - tam, gdzie po raz pierwszy ogłoszono tę inicjatywę i także wczoraj, że tak naprawdę taktyka, jaką przyjęliśmy, dała dobre skutki" - mówił podczas konferencji prasowej.

Zaznaczył przy tym, że Polska była, jest i będzie lojalnym, pewnym i obliczalnym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych, a on sam jest zdeklarowanym zwolennikiem jak najbliższych więzi transatlantyckich Europy i USA. "Polska w tym sojuszu nie jest i nie będzie jednak tak długo jak ja będę premierem polskiego rządu na pewno, wasalem. (Będzie) lojalnym, wiernym, pewnym sojusznikiem, ale nie będzie wasalem w relacjach z jakimkolwiek państwem na świecie". Jak dodał, taką informację przekazał prezydentowi Nawrockiemu "w sposób jednoznaczny i jasny", zaznaczając: "Odnoszę wrażenie, że pan prezydent ma tutaj jakieś trochę odmienne zdanie w tej kwestii".

Redakcja poleca

Tusk nie uczestniczył w dyskusji o Czarzastym. "Prezydent powinien być szczególnie ostrożny"

Premier odniósł się także do części posiedzenia RBN dotyczącej "kontaktów towarzyskich" marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Poinformował, że uprzedził prezydenta, iż nie będzie uczestniczył w tej dyskusji, i przed jej rozpoczęciem opuścił posiedzenie, a informacje w tej sprawie przedstawił minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak.

"Rada Bezpieczeństwa Narodowego to nie jest miejsce, gdzie dyskutuje się na temat kontaktów tego czy innego polityka z takimi, czy innymi ludźmi" - mówił szef rządu. Ocenił również: "To było bardzo nieostrożne ze strony pana prezydenta Nawrockiego czynić poważne zarzuty z faktu, że ktoś obraca się w takim czy innym towarzystwie. Prezydent Nawrocki powinien być szczególnie ostrożny w formułowaniu oskarżeń tego typu, że jak się obraca ktoś w złym towarzystwie, to go dyskwalifikuje" - i dodał, że takie podejście obróci się "przeciwko prezydentowi".

Tusk skrytykował także organizację posiedzenia RBN, wskazując, że media mogły transmitować jedynie wystąpienie wstępne prezydenta, bez możliwości relacjonowania odpowiedzi strony rządowej. "Jestem przekonany, że - cytując klasyka - tego typu metoda nie ma nic wspólnego ze szlachetnymi sztukami walki wręcz" - ironizował premier.

Posłuchaj:

Źródło: PAP