Dlaczego Braun wdzięczy się do Korwin-Mikkego? "Usłyszałem słowa zaniepokojenia"
Janusz Korwin-Mikke pojawił się na kongresie Grzegorza Brauna i był witany przez niego z wyjątkowym uznaniem. - Wie albo czuje, że Korwin-Mikke ma bazę sympatyków, fanów, a może nawet wiernych ideologii korwinizmu, która przede wszystkim przełoży się na dużo głosów wyborczych - stwierdził w TOK FM Michał Piedziuk z Polityki Insight.
- W Łochowie odbył się Kongres KINGS zorganizowany przez Konfederację Korony Polskiej;
- Janusz Korwin-Mikke został szczególnie wyróżniony przez Brauna;
- Jego obecność na wydarzeniu wywołała mieszane reakcje wśród uczestników - mówił w TOK FM Michał Piedziuk.
W sobotę w mazowieckim Łochowie odbył się Kongres Inicjatyw Narodowych Gospodarczych i Samorządowych KINGS, organizowany przez Konfederację Korony Polskiej, której liderem jest europoseł Grzegorz Braun. Kongresowi przyglądała się dziennikarka tokfm.pl Marta Zdanowska. "Na początek "Mazurek Dąbrowskiego" i modlitwa Anioł Pański. Potem także kolęda "Bóg się rodzi". A już za chwilę Tomasz Sommer porównuje to, co trzeba zrobić, żeby uzdrowić sytuację w Polsce do Auschwitz" - pisze Zdanowska w swoim reportażu z kongresu, który można znaleźć poniżej.
Na kongresie pojawili się między innymi bracia Kamraci, którzy mają postawione 154 zarzuty, w tym publicznego pochwalania przestępstw czy przemocy z powodu przynależności politycznej, liderka ruchu antyszczepionkowego Justyna Socha czy Janusz Korwin-Mikke, prezes partii KORWiN.
Tego ostatniego Braun powitał w szczególny sposób. - Pan prezes zaszczyca nas swoją obecnością. Będzie brał udział w panelu. Czy można rozmawiać o sprawach wolności gospodarczej w Polsce bez niego? To byłoby zupełnie rozbieżne z rzeczywistością. Od pana prezesa wielu z nas nauczyło się tych słów, usłyszało je po raz pierwszy, więc wielka wdzięczność - powiedział.
- Janusz Korwin-Mikke rzeczywiście został szczególnie wyróżniony przez Grzegorza Brauna na tym kongresie - przyznał w TOK FM Michał Piedziuk z Polityki Insight, który był na wydarzeniu. - Jest aktywny i obecny u boku Brauna na tyle, na ile zdrowie mu pozwala. Będzie najprawdopodobniej startował z list - dodał.
"Korwin-Mikke jest troszkę z innej parafii"
Nie wszyscy uczestnicy wydarzenia przyjęli tę obecność z entuzjazmem. Jak powiedział gość "Wywiadu Politycznego", od jednej z uczestniczek usłyszał "słowa głębokiego zaniepokojenia, że Korwin-Mikke znalazł się tak blisko Brauna". Inna osoba biorąca udział w KINGS wskazywała, z kolei że Korwin-Mikke "swego czasu był zwolennikiem umowy z Mercosur i to ją bardzo zrażało do niego".
- Myślę, że chodzą w Koronie takie słuchy, że jednak Janusz Korwin-Mikke jest troszkę z innej parafii niż Grzegorz Braun. Prezentuje nurt bardzo mocno libertariański, mocno wolnościowy - mówił publicysta. W jego ocenie jednak Grzegorz Braun "wie albo podskórnie czuje, że Korwin-Mikke ma bazę sympatyków, fanów, a może nawet wiernych ideologii korwinizmu, która przede wszystkim przełoży się na dużo głosów wyborczych".
Braun podczas wydarzenia zapowiedział, że kongres KINGS jest dopiero początkiem szeregu różnych inicjatyw. - Mam nadzieję, że format KINGS będzie formatem, w którym będziemy spotykać się (...) na eksperckich, specjalistycznych konferencjach - dodał.
Źródło: TOK FM, PAP. Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl