Dlaczego dopiero teraz wypłynęła sprawa działki pod CPK? Budka zabrał głos
To nie pierwszy przypadek, kiedy ekipa rządząca wówczas Polską dokonywała skoku na państwową kasę. Prywatne interesy brały górę nad dobrem majątku skarbu państwa - powiedział w Poranku TOK FM Borys Budka, poseł do Parlamentu Europejskiego, były minister aktywów państwowych i były minister sprawiedliwości z Koalicji Obywatelskiej.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kto kupił działkę, która ma duże znaczenie przy budowie CPK?
- Jak tę sytuację ocenia Borys Budka?
- Od kiedy rząd wiedział o tej transakcji i dlaczego wyszła ona na jaw w ostatnich dniach?
Z ustaleń Wirtualnej Polski wynika, że tuż przed końcem rządów PiS, kiedy ministerstwem rolnictwa zarządzali Robert Telus i Rafał Romanowski, 160 ha państwowej ziemi potrzebnej do budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego zostało sprzedane Piotrowi Wielgomasowi, wiceprezesowi znanej z produkcji m.in. keczupu firmy Dawtona.
Według WP Telus odwiedzał firmę jeszcze przed finalizacją transakcji. O całej sytuacji miało alarmować CPK, a kiedy w końcu spółka wystąpiła do Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR) o potrzebną jej działkę, usłyszała, że ten już jej nie posiada. Z informacji WP wynika, że wartość działki należącej obecnie do Wielgomasa wzrośnie nawet kilkunastokrotnie.
W reakcji na te informacje prezes PiS Jarosław Kaczyński zawiesił w prawach członkach partii Roberta Telusa, byłego ministra rolnictwa i rozwoju wsi oraz Rafała Romanowskiego, byłego wiceszefa tego resortu.
Skok na państwową kasę
W Poranku TOK FM Borys Budka, poseł KO do Parlamentu Europejskiego i były minister aktywów państwowych, był pytany o to, czy Telus mógł nie wiedzieć o tej transakcji. - Jeśli nie wiedział, to tym bardziej kompromituje go ta sprawa i obciąża politycznie, bo to nie była transakcja nabycia kilku hektarów gruntów. To nie była transakcja, jakich są setki w Polsce. Jak widać, odpowiednie służby reagowały, mówiły, że ta transakcja nie powinna mieć miejsca - powiedział w Poranku TOK FM Budka.
Zaznaczył jednak że nie wie, czy Telus wiedział, czy nie wiedział o tej transakcji. - Natomiast wiem jedno, że to nie pierwszy przypadek, kiedy ekipa rządząca wówczas Polską dokonywała skoku na państwową kasę, bo to były przypadki, o których rozpisywały się media, które myśmy pokazywali. Ten przykład położenia łapy na gruntach, które dzisiaj są potrzebne CPK pokazuje, że tam prywatne interesy brały górę nad dobrem majątku skarbu państwa - podkreślił Budka.
Prowadzący rozmowę Szymon Kępka wskazał na różnice czasowe dotyczące skierowania zawiadomienia do prokuratury a audytem CPK przeprowadzonym przez obecny rząd w 2024 roku. - Ponoć wtedy były sygnały, że ta transakcja budzi duże wątpliwości, a dopiero w połowie kolejnego roku, bo pod koniec lipca 2025 zostało złożone zawiadomienie do prokuratury. Całe półtora roku minęło - pytał Kępka.
- To jest kwestia tego, jak podejrzewam, że rzetelnie sprawdzano materiały, tu nikt pochopnie nie zawiadamia prokuratury. Tak myślę, bo nie mam głębokiej wiedzy na ten temat - tłumaczył Budka.
Dodał, że kiedy wszystko sprawdzono i okazało się, że "ta transakcja jest trefna", to wówczas poinformowano prokuraturę tak, by nie było zarzutu, że ktoś takie rzeczy robi pod publiczkę. - Cieszę się, że finalnie zostało wszczęte postępowanie w tej sprawie i mam nadzieję, że jeżeli doszło do naruszenia prawa, to osoby, które zawiniły, poniosą odpowiednią karę - powiedział.
Budka nazwał absurdalnymi zarzuty polityków PiS mówiących o tym, że rządząca ekipa nie ujawniła wcześniej informacji o zakupie ważnej dla budowy CPK działki, bo rodzina Wielgomasów wpłaciła 200 tys. złotych na kampanię wyborczą Rafała Trzaskowskiego i była też sponsorem Campus Polska. - Tonący brzytwy się chwyta, tak należy skomentować te absurdalne zarzuty polityków PiS - powiedział gość TOK FM.
- Rafał Trzaskowski ma tyle wspólnego z CPK, co Jarosław Kaczyński z demokracją - dodał.
Źródło: TOK FM