,
Obserwuj
Polityka

"Glapiński bezczelnie kłamie". Minister energii w TOK FM: To nie czas na zabawę

3 min. czytania
11.03.2026 20:48

- Jeżeli pan prezes Glapiński ma dodatkowe 180 miliardów złotych na modernizację polskiej armii albo na wsparcie innych inwestycji, to niech przedstawi taki projekt. Ale jednocześnie niech nie przedstawia tego jako alternatywy i niech nie namawia prezydenta do weta ustawy o SAFE - mówił w TOK FM minister energii Miłosz Motyka. 

Adam Glapiński
Adam Glapiński
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
  • Prezes NBP Adam Glaipiński ogłosił plan finansowania prezydenckiego projektu "polskiego SAFE 0 proc.";
  • Minister energii Miłosz Motyka krytykował w TOK FM tę propozycję mówiąc, że nie może być ona alternatywą dla unijnego projektu;
  • Szef resortu wskazywał na brak merytorycznego uzasadnienia dla ewentualnego weta.

Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński ujawnił w środę na konferencji prasowej, jak miałby być finansowany prezydencki projekt "Polskiego SAFE 0 procent" jako alternatywa dla unijnego programu dozbrajania SAFE. Środki miałyby pochodzić z "aktywnego zarządzania posiadanym zasobem złota". We wtorek odbyło się spotkanie poświęcone kwestii wykorzystania rezerw; udział wzięli w nim między innymi prezydent Karol Nawrocki, premier Donald Tusk, Adam Glapiński oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Jak przekonywał prezes NBP w środę "jest zero zainteresowania, nic nie zaczniemy". - Nie ma popytu na te działania, może to zły moment. Jest stanowisko, że jak bank może wygenerować pieniądze, to niech da, "połatamy dziury w budżecie". To nie jest zwykły zysk banku, to nadzwyczajna jednorazowa okazja historyczna. To musi być w celu narodowym, uzyskania silnej armii - mówił. Dodał, że udało się z premierem ustalić, że rozpoczną się spotkania z ekspertami z Ministerstwa Finansów i z Ministerstwa Obrony Narodowej i ocenił, że "może się coś da ocalić".

"To nie jest czas na zabawę"

Zdaniem ministra energii Miłosza Motyki szef NBP "bezczelnie kłamie". - Nie ma problemu. Jeżeli pan prezes Glapiński ma dodatkowe 180 miliardów złotych na modernizację polskiej armii albo na wsparcie innych inwestycji, to niech przedstawi taki projekt. Ale jednocześnie niech nie przedstawia tego jako alternatywy i niech nie namawia prezydenta do weta ustawy o SAFE. Dwa programy mogą funkcjonować - mówił w "Wywiadzie Politycznym".

Polityk PSL przypomniał też w tym kontekście słowa ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza, który 5 marca powiedział, że rząd "jest otwarty na propozycję, by do blisko 200 miliardów z programu SAFE dołożyć kolejne 180 miliardów na rozwój armii i infrastruktury wojskowej" i że "to nie mogą być projekty konkurencyjne, tylko uzupełniające się". - Jeżeli przez tydzień nie dotarło to stanowisko do pana prezesa Glapińskiego, ani jego doradców, to możemy wysłać jeszcze raz. Robienie żartów z sytuacji, w jakiej jest Polska, stand-upów, kpin, walki z rządem, kiedyś byłoby zabawne, dzisiaj jest po prostu skrajnie szkodliwe - ocenił Motyka.

Przyznał też, że ma wrażenie, że "prezydent i prezes NBP nie zdają sobie sprawy z sytuacji międzynarodowej". - To nie jest czas na zabawę. Ukochane przez PiS Węgry korzystają z programu SAFE, podobnie Włosi. A przecież nie są to państwa bardzo entuzjastycznie nastawione do polityki Komisji Europejskiej - mówił też szef resortu energii.

Zdaniem Motyki rozwiązane, które zaproponował prezes NBP, to nic innego jak "zapis księgowy, który ma polegać na sprzedaży po obecnej cenie złota zakupionego po cenie niższej". Ale, jak zastrzegł, "nie ma gwarancji, że złoto, które trzeba będzie uzupełnić, prezes Glapiński odkupi po cenie jeszcze niższej, czy nie będzie jeszcze drożej". - Poza tym jeszcze w styczniu mówił, że nie ma w planach sprzedaży złota. Albo wtedy zachowywał się, albo dzisiaj zachowuje się totalnie niefrasobliwie z powodów politycznych - podkreślił. 

Redakcja poleca

"Bez merytorycznego uzasadnienia"

Polska ma być największym beneficjentem unijnego programu SAFE. Polski rząd będzie mógł skorzystać z około 43,7 mld euro (prawie 200 mld zł) w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek i wydać je na inwestycje w obronność. Według deklaracji rządu 89 proc. środków z SAFE ma trafić do polskich firm zbrojeniowych. Pieniądze mają zostać przeznaczone na realizację potrzeb wojska, wsparcie Policji i Straży Granicznej oraz ochronę cyberprzestrzeni.

Motyka przekonywał, że "nie ma żadnego merytorycznego uzasadnienia" do weta i niepodpisując tej ustawy prezydent "zadziała wbrew interesowi polskiego wojska". 

Sejm skończył prace nad ustawą 27 lutego, po czym trafiła ona na biurko prezydenta. Karol Nawrocki ma czas na decyzję do 20 marca. - Jeżeli nie ma tego podpisu dzisiaj, to już jest błąd. Na kurs szybkiego czytania i do podpisu - skwitował w TOK FM. 

Źródło: TOK FM, PAP