Hołownia żegna się z funkcją marszałka. "To jego sukces, ale jedyny sukces"
Szymon Hołownia był dobrym marszałkiem Sejmu - stwierdziła w TOK FM Katarzyna Skrzydłowska-Kalukin z "Kultury Liberalnej". Według niej to stanowisko dla lidera Polski 2050 jednak "nie stało się żadną trampoliną, a szczytem możliwości".
- Zgodnie z umową koalicyjną Szymon Hołownia podpisał rezygnację ze stanowiska marszałka Sejmu;
- Katarzyna Skrzydłowska-Kalukin z "Kultury Liberalnej" oceniła w TOK FM, że Hołownia "przywrócił standardy bycia obiektywnym marszałkiem";
- Stwierdziła, że to wydaje się zwieńczeniem jego krótkiej kariery politycznej.
Szymon Hołownia podpisał w czwartek rezygnację ze stanowiska marszałka Sejmu. Jego decyzja wchodzi w życie we wtorek 18 listopada. Hołownia podkreślił podczas ostatniej konferencji w tej roli, że jego podstawowym zadaniem, z którego starał się wywiązać, było zapewnienie stabilności państwu, "nie tej czy innej koalicji, nie tej czy innej partii politycznej". Jak mówił, dlatego zaprzysiągł Karola Nawrockiego na Prezydenta RP, bo taki był jego obowiązek, bo "państwo jest czymś więcej niż partią polityczną".
Katarzyna Skrzydłowska-Kalukin z "Kultury Liberalnej" oceniła w TOK FM, że Hołownia był "dobrym marszałkiem", ale ta funkcja "nie stała się dla niego żadną trampoliną, a raczej szczytem możliwości".
"Przywrócił standardy bycia dobrym marszałkiem"
Jak stwierdziła, "wygląda na to, że to zwieńczenie krótkiej kariery" politycznej Szymona Hołowni. Przypomnijmy, że dotychczasowy marszałek Sejmu ogłosił rezygnację z ubiegania się o stanowisko przewodniczącego swojej partii Polska 2050. - Być może polityka w w tej chwili jest na tyle brutalna i trudna, że to był powód. Pozwolił się ograć co najmniej dwa razy. Nie wiem, czy gdyby to były inne czasy, to czy jako polityk by się sprawdził. Teraz potrzeba pewnej brutalności, której on w sobie nie miał i nie ma - komentowała Skrzydłowska-Kalukin.
Gościni TOK FM wskazała na różnice między ustępującym marszałkiem Sejmu a Elżbietą Witek z PiS, która zajmowała to stanowisko wcześniej. - Hołownia wszedł na miejsce funkcjonariuszki swojej własnej partii. Przywrócił standardy bycia dobrym, obiektywnym marszałkiem. Po dwóch kadencjach Prawa i Sprawiedliwości zmienił się bardzo klimat w Sejmie - mówiła. - Myślę, że to zostanie zapisane jako jego pewien sukces, ale jedyny sukces - skwitowała Katarzyna Skrzydłowska-Kalukin.
Hołownia o swoich osiągnięciach i o tym, co się nie udało
Szymon Hołownia wymienił na czwartkowej konferencji swoje osiągnięcia jako marszałka Sejmu. Podkreślił, że dbał o to, żeby wszyscy posłowie mieli równe prawa i że jako pierwszy marszałek zaczął zapraszać koła poselskie na Konwenty Seniorów. - Jestem z tego dumny, że dopuszczałem opozycję do głosu. (...) To jest jedno z podstawowych praw demokracji - zaznaczył. Zwrócił też uwagę na otwarcie Sejmu na zwiedzających i wprowadzenie konsultacji społecznych projektów ustaw.
Wyraził nadzieję, że zostawia po sobie Sejm bardziej stabilny. - Zajmowaliśmy się tutaj budowaniem, cementowaniem, naprawianiem fundamentów tej instytucji polskiego państwa. Niezależnie od tego, kto będzie marszałkiem, niezależnie od tego, jaka będzie większość, państwo musi działać, bo jest państwem wszystkich nas - powiedział Hołownia.
Jednocześnie przyznał, że za jego urzędowania nie udało się uregulować m.in. kwestii tzw. kilometrówek ani badania alkomatem posłów podejrzanych o nietrzeźwość podczas obrad Izby. Podziękował też swoim współpracownikom w Kancelarii Sejmu za współpracę.
Wybór nowego marszałka Sejmu ma odbyć się na najbliższym posiedzeniu izby, rozpoczynającym się 18 listopada. Zgodnie z umową koalicyjną, ma nim być Włodzimierz Czarzasty.
Źródło: TOK FM, PAP