Indyjskie kontakty Brauna, a w tle interesy Kremla. "Rosja często tworzy takie misje"
- To ludzie, którzy od ładnych kilku lat współpracują z Rosją. Jak można sądzić z ich wpisów w mediach społecznościowych, regularnie spotykają się z wysoko postawionymi urzędnikami w Moskwie - wskazywała w TOK FM Anna Mierzyńska z portalu OKO.press. Chodzi o obywateli Indii, z którymi w Brukseli rozmawiał Grzegorz Braun. Zdaniem obu stron cel spotkania był inny.
- Grzegorz Braun spotkał się grupą Hindusów w siedzibie Parlamentu Europejskiego w Brukseli;
- Według lidera Konfederacji Korony Polskiej rozmowy dotyczyły m.in. monitoringu przyszłych wyborów parlamentarnych w Polsce, z kolei zdaniem indyjskiej delegacji cel spotkania był inny;
- Jak zwracała uwagę w TOK FM dziennikarka OKO.press, to osoby, które od lat reprezentują interesy rosyjskie.
18 lutego Grzegorz Braun i inni posłowie Konfederacji Korony Polskiej spotkali się z indyjską delegacją w siedzibie Parlamentu Europejskiego w Brukseli. Według polskiego polityka rozmowy dotyczyły współpracy handlowej oraz udziału obserwatorów z Indii w monitoringu wyborów w Polsce w 2027 roku. Jak napisał portal OKO.press, według samych delegatów Indii rozmowy miały jednak zupełnie inny cel, a mianowicie omawiano przygotowania do nadchodzących wydarzeń z okazji 650. rocznicy urodzin sikhijskiego świętego Guru Ravidasa.
Z ustaleń portalu wynika, że obywatele Indii, z którymi rozmawiał Braun i którzy mieliby organizować współpracę z polskimi firmami oraz obserwować polskie wybory, to stali bywalcy Rosji, w tym Rajesh Bagha. To polityk rządzącej w Indiach nacjonalistycznej partii BJP, który był "obserwatorem" rosyjskich wyborów prezydenckich w 2024 roku.
- On chwalił między innymi przejrzystość rosyjskiego systemu wyborczego, mówił, że Rosję czeka świetlana przyszłość. To stwierdzenia, które od razu wskazują na to, że nie mamy do czynienia z obiektywnym obserwatorem, tylko z kimś, kto chwali Kreml i Putina - wskazywała w TOK FM dziennikarka OKO.press Anna Mierzyńska.
"Reprezentują interesy Kremla"
Jak zaznaczyła gościni "Wywiadu Politycznego", wśród Hindusów, którzy wzięli udział w spotkaniu w Brukseli, byli przedstawiciele indyjskiej organizacji Pathway Global Alliance. - Ona ma jedno biuro w Pendżabie (stan indyjski - red.), drugie w Moskwie. Na jej czele stoją osoby, które wcześniej współpracowały z rosyjskimi podmiotami przy organizacji Światowego Festiwalu Młodzieży w Soczi w 2024 roku - opisywała dziennikarka.
Jak podkreśliła, "to była wielka propagandowa impreza w czasie, kiedy Putin za wszelką cenę próbował pokazywać, że Rosja nie jest w izolacji w związku z wojną w Ukrainie i budować kontakty międzynarodowe". - Te kontakty siłą rzeczy przeszły bardziej na wschód i Azję - zauważyła.
- Mamy ludzi, którzy od ładnych kilku lat współpracują z Rosją. Jak można sądzić na podstawie ich wpisów w mediach społecznościowych, naprawdę regularnie kontaktują się z ambasadami i rozmaitymi podmiotami rosyjskimi, spotykają się z wysoko postawionymi urzędnikami w Moskwie - zwracała uwagę Mierzyńska. Zdaniem dziennikarki OKO.press "oni reprezentują interesy rosyjskie, a wręcz interesy Kremla".
- Ten proces tworzenia takich stronniczych misji wyborczych może wskazywać, że mamy do czynienia z jakimś przygotowywaniem się Rosji do wyborów w Polsce. Ona bardzo często tworzy takie misje albo sama je wykorzystuje w krajach, które z jakiegoś powodu są dla niej istotne - dodała rozmówczyni Karoliny Lewickiej.
Źródło: TOK FM, OKO.press