,
Obserwuj
Polityka

Kulisy prezydenckiego weta. Broniarz w TOK FM: Jak kwiatek do kożucha

3 min. czytania
19.12.2025 08:43

Szef największego nauczycielskiego związku zawodowego Sławomir Broniarz krytykował w TOK FM weto prezydenta. Karol Nawrocki nie podpisał nowelizacji Prawa oświatowego.  - Uzasadnienie dotyczące dużej reformy podstawy programowej jest nie do zaakceptowania - stwierdził Broniarz. 

Karol Nawrocki
Karol Nawrocki
fot. Marysia Zawada/REPORTER
  • Prezydent zawetował nowelizację Prawa oświatowego umożliwiającą m.in. wdrożenie reformy programowej; 
  • "Jak dzisiaj słyszę, że ten dokument jest przeideologizowany, to wydaje się, że mówimy o zupełnie różnych obszarach tej definicji" - mówił w TOK FM Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego; 
  • Ujawnił też, jak wyglądały kulisy rozmów w Pałacu Prezydenckim. 

W czwartek wieczorem prezydencka kancelaria poinformowała, że Karol Nawrocki podpisał 15 ustaw, a trzy zawetował. Wśród tych, którym prezydent nie podpisał, była nowela ustawy Prawo oświatowe. Miała ona umożliwić wdrożenie etapami w szkołach reformy programowej i przesunąć termin egzaminu ósmoklasisty na kwiecień.

- Zorganizowaliśmy specjalne konsultacje z ekspertami, nauczycielami, organizacjami oświatowymi i rodzicami. Po rozmowach z nimi - oraz po ich apelach - nie mogę wyrazić zgody na taką ustawę - powiedział prezydent.  Ocenił, że nowelizacja prowadziłaby do chaosu w szkołach, ideologizacji edukacji oraz "eksperymentowania na całych rocznikach dzieci". 

Jak ocenił w TOK FM Sławomir Broniarz, "uzasadnienie dotyczące dużej reformy podstawy programowej jest nie do zaakceptowania".

- Jak słyszę z ust pana prezydenta, że nie podpisuje tej ustawy, bo ona jest absolutnie zideologizowana, to rozumiem, że pan prezydent nie miał obowiązku czytania tej ustawy. Ale odrobinę zdrowego rozsądku, krytycznego podejścia do tego dokumentu powinno obowiązywać. Pamiętamy "HiT" prof. Wojciecha Roszkowskiego, czasy pani Zalewskiej i Czarnka, gdzie wręcz domagano się nowej podstawy programowej. Pamiętam też wystąpienie marszałka Terleckiego, że musimy stworzyć nową podstawę programową, wychować nowego obywatela - czytaj: wyborcę PiS-u. To jak dzisiaj słyszę, że ten dokument jest przeideologizowany, to wydaje się, że mówimy o zupełnie różnych obszarach tej definicji - komentował w TOK FM prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego. 

Jak dodał, choć ustawa nie jest "szczytem marzeń nauczycieli", to "zdecydowanie" zabrakło rozmowy, a przede wszystkim empatycznego podejścia do środowiska. - Od 2008 roku to czwarta czy piąta reforma, mamy prawo być tym już naprawdę zmęczeni. Nauczyciele mówią: "Dobrze, każecie nam to robić, to robimy", ale trzeba z tymi ludźmi rozmawiać - podkreślił rozmówca Jacka Żakowskiego. 

"Jak kwiatek do kożucha" 

W środę, czyli dzień przed ogłoszeniem weta, w Pałacu Prezydenckim odbyło się spotkanie poświęcone nowelizacji Prawa oświatowego. Zaproszono na nie ok. 50 organizacji, ale za podpisaniem ustawy o reformie były tylko dwie z nich.

Zdaniem Broniarza samo "spotkanie miało bardzo jednostronny charakter". - To tak jak byśmy - przepraszam - w dyskusji o spożywaniu mięsa rozmawiali z samymi weganami. Zaproszono nas jak kwiatek do kożucha - ocenił szef największego nauczycielskiego związku zawodowego. Podkreślił, że prezydent zaprosił go," by pokazać, że jest pewien pluralizm".   

Redakcja poleca

Prezes ZNP dopytywany o to, co powinno się dziać po prezydenckim wecie, odpowiedział: "Chcemy pilnie spotkać się panią minister i dowiedzieć się czemu to ma służyć, bo ustawa i rozporządzenia będą wchodziły od 1 września 2026 roku". - Jest więc czas, ale nie traćmy go na jakąś jałową dyskusję z panem prezydentem - zaapelował. 

Tłumaczył przy tym, "nie można doprowadzić do sytuacji, gdy tuż przed szczytem edukacyjnym, czyli maj-czerwiec zostaną zasypani masą dokumentów do implementacji". - Musimy mieć na to zdecydowanie więcej czasu - dodał.

- A to jest jakiś problem, żeby się z ministrą spotkać? - dopytywał Żakowski. 

- Nie. Wydaje się, że żaden z ze związków zawodowych, jeżeli chciał spotkać się panią minister, takiego problemu nie miał. My także - odpowiedział krótko Broniarz. 

Nowela Prawa oświatowego - co miało się zmienić? 

Nowelizacja Prawa oświatowego i niektórych innych ustaw zmieniała m.in. definicję podstawy programowej wychowania przedszkolnego i podstawy programowej kształcenia ogólnego. Miały one jasno i precyzyjnie określać cele kształcenia i efekty uczenia się, być spójne wewnętrznie i między przedmiotami. Wprowadzały metody pracy np. doświadczenie edukacyjne, tydzień projektowy, moduły: medialny, filozoficzny, finansowy.

Zmiana podstawy programowej wychowania przedszkolnego i podstawy programowej kształcenia ogólnego jest planowana do sukcesywnego wdrożenia, począwszy od roku szkolnego 2026/2027 w przedszkolach oraz w klasach I i IV szkoły podstawowej, a od roku szkolnego 2027/2028 w klasach I szkół ponadpodstawowych.

Nowelizacja wprowadzała też m.in. zmiany w zakresie nadzoru pedagogicznego, w tym rezygnację z obowiązku opiniowania przez kuratora oświaty arkuszy organizacji publicznych szkół i placówek, podwyższenie wysokości opłaty wnoszonej z wnioskiem o dopuszczenie podręcznika do użytku szkolnego, zwiększenie kwoty dotacji podręcznikowej. Przywracała także od roku szkolnego 2026/2027 kwietniowy termin przeprowadzania egzaminu ósmoklasisty. Rezygnowała też z przeprowadzania egzaminu maturalnego z języka łacińskiego jako alternatywy dla egzaminu z języka obcego nowożytnego.

Źródło: TOK FM, PAP 

Redakcja poleca