,
Obserwuj
Polityka

Gorąco wokół nocnej prohibicji w Warszawie. Wiceprzewodniczący Rady tłumaczy się z zakazu

tokfm.pl
2 min. czytania
03.10.2025 19:29

Od 1 listopada w Śródmieściu i na Pradze-Północ zacznie obowiązywać zakazu sprzedaży alkoholu nocą - deklarował w TOK FM Sławomir Potapowicz, wiceprzewodniczący Rady Warszawy. Tłumaczył, dlaczego nie poparł projektu tzw. nocnej prohibicji na terenie całego miasta.

Sesja rady Warszawy
Sesja rady Warszawy
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Od kiedy może zacząć działać zakaz handlu alkoholem w całej Warszawie;
  • Dlaczego radni z Koalicji Obywatelskiej początkowo byli mu przeciwni.

Radni z Warszawy  przegłosowali w czwartek nocną prohibicję w dwóch dzielnicach miasta: Śródmieściu i Pradze-Północ. Zakaz sprzedaży alkoholu ma tam obowiązywać od 1 listopada, w godzinach: 22-6 - zarówno w sklepach, jak i na stacjach benzynowych. Przypomnijmy, dwa tygodnie temu radni Platformy Obywatelskiej odrzucili projekt uchwały o nocnej prohibicji w całej Warszawie. Stało się tak, mimo że za takim rozwiązaniem opowiedziała się zdecydowana większość mieszkańców w konsultacjach społecznych.

Jednym z radnych, który początkowo opowiedział się przeciwko projektowi zakazu nocnego handlu alkoholem w całej Warszawie, jest Sławomir Potapowicz, wiceprzewodniczący Rady Warszawy. W "Wywiadzie politycznym" w TOK FM tłumaczył, dlaczego wtedy miał takie stanowisko, a teraz popiera ograniczenie handlu alkoholem w dwóch dzielnicach stolicy.

- Zaczynamy pilotaż w dwóch dzielnicach, bo chcemy najpierw sprawdzić, jak te rozwiązania funkcjonują, biorąc pod uwagę doświadczenia innych gmin i miast. Mamy np. problem Poznania i osiedla Jeżyce. Tam zakaz obowiązuje od roku, a sklep nocny dalej funkcjonuje. W Olsztynie przedsiębiorcy tworzyli "kluby i sprzedawali bilety, żeby można było sprzedawać w nocy alkohol (…) To przykłady miejsc, w których samorządy nie potrafiły sobie poradzić z próbami obchodzenia tego typu zakazów - mówił polityk Nowoczesnej.

Nocna prohibicja w Warszawie. "Walczymy tak naprawdę z hałasem i burdami"

Rozmówca Macieja Kluczki tłumaczył też, że wprowadzenie zakazu handlu alkoholu nawet w całym mieście nie rozwiąże "problemu alkoholowego". - My walczymy tak naprawdę z hałasem, burdami i miejscami, które stają się niebezpieczne dla naszych mieszkańców - zastrzegł. 

Prowadzący audycję przywołał w tyko kontekście głosy mieszkańców z innych dzielnic: "Jeżeli pilotaż ma poprawić bezpieczeństwo i spokój w Śródmieściu i Pradze-Północ, to dlaczego nam nie chcecie zapewnić tego bezpieczeństwa?".

Redakcja poleca

- Absolutnie chcemy. Po pierwsze jest bardzo wyraźna deklaracja pana prezydenta Warszawy (Rafała Trzaskowskiego), że od 1 czerwca przyszłego roku będziemy chcieli wprowadzić ten zakaz w całej Warszawie. Ale najpierw chcemy przeprowadzić pilotaż w dwóch dzielnicach, gdzie jest najwięcej sytuacji, które mogą budzić grozę (…) Z pilotażu będziemy w stanie wyciągnąć wnioski, jak walczyć z sytuacjami, które są niepokojące i tworzą zagrożenie u mieszkańców - podsumował gość TOK FM.

Źródło: TOK FM

Redakcja poleca