Ruszają dobrowolne ćwiczenia MON. Co dadzą? "Nie o to chodzi"
- To nie jest ćwiczenie związane z rygorem, więc nie oczekujmy zajęć z musztry. To nie o to chodzi - mówił w TOK FM były wiceszef SKW i ekspert Fundacji Stratpoint płk Maciej Matysiak. Tak skomentował jeden z elementów pilotażowego programu powszechnych szkoleń obronnych "wGotowości". Te rozpoczną się w najbliższy czwartek.
- 22 listopada rozpocznie się pilotaż nowego programu "wGotowości". Chodzi o powszechne szkolenia obronne, które realizowane będą dwutorowo;
- Zdaniem płk Macieja Matysiaka, pierwsza ścieżka "nie ma służyć zaprzyjaźnianiu się z wojskiem";
- A co z drugą ścieżką? "Jeżeli ćwiczenia mają się obywać 28 dni, to zakładam, że obejmują szkolenia i z musztry, i strzelania, i taktyki" - mówił w TOK FM były wiceszef SKW i ekspert Fundacji Stratpoint.
W czwartek, 22 listopada, ruszy pilotaż programu powszechnych szkoleń obronnych "wGotowości". Skierowany jest do wszystkich chętnych polskich obywateli. Jak tłumaczył wicepremier, minister obrony narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz ma to być sposób na "zbudowanie odporności społecznej, informacji i nauki niezbędnych umiejętności dla każdego, kto będzie chciał skorzystać z tego typu szkoleń".
Inicjatywa przygotowana przez MON i Sztab Generalny WP zakłada przeszkolenie wszystkich chętnych cywilów w ramach dwóch ścieżek. Pierwsza to ścieżka "odporności", w ramach której zorganizowane będą szkolenia z radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych, pierwszej pomocy czy przetrwania.
- Mimo że są to szkolenia tylko jednodniowe to w uczestnikach część kompetencji na pewno pozostanie. Chociażby z zakresu udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej. To są realne umiejętności w różnych aspektach - od przywrócenia oddychania i akcji serca, po opatrywanie, przenoszenie i radzenie sobie z osobami poszkodowanymi - skomentował w TOK FM były wiceszef SKW i ekspert Fundacji Stratpoint płk Maciej Matysiak.
Quiz: Sprawdź, czy jesteś na bieżąco i czy wiesz, co wydarzyło się w mijającym tygodniu!
Jak od razu zastrzegł, ścieżka "nie ma służyć zaprzyjaźnianiu się z wojskiem". Innymi słowy, tłumaczył, celem nie jest przyciągnięcie ludzi do wojska, ale "uzyskanie kompetencji w radzeniu sobie z zagrożeniami w życiu codziennym".
- To nie jest ćwiczenie związane z rygorem, więc nie oczekujmy zajęć z musztry. To nie o to chodzi - podkreślił w rozmowie z Szymonem Kępką.
"Szkolenia z musztry, strzelania i taktyki"
Druga ścieżka to ścieżka "rezerwy", która zakłada już szkolenie stricte wojskowe. Ćwiczenia rozpisane są na 28 dni.
Jak tłumaczył gość TOK FM w tym przypadku mają one na celu odbycie podstawowych szkoleń wojskowych dla tych osób, które nie są zainteresowane zawodową służbą wojskową, ale chciałyby np. pozostawać w tzw. aktywnej rezerwie. Tym samym, zapewnił, "mamy tu już stricte szkolenia wojskowe przygotowujące do służby wojskowej".
- Jeżeli one mają się obywać 28 dni, to zakładam, że obejmują szkolenia i z musztry, i strzelania, i taktyki. Czyli z tego wszystkiego, co żołnierzowi - w podstawowym zakresie kompetencji - jest potrzebne. Inna rzecz, że tutaj też chodzi o rozwijanie talentów wśród żołnierzy rezerwy - dopowiedział płk Maciej Matysiak.
Dopytywany, czy to też szansa dla polskiego wojska, odpowiedział krótko: "Absolutnie tak". - Szczególnie, że jest w tej ścieżce kilka linii operacyjnych. I tak np. jest linia operacyjna zatytułowana "Przywództwo", a dedykowana tym, którzy chcieliby zostać nawet oficerami Wojska Polskiego - uszczegółowił.
Ocenił przy tym, że to o tyle istotne, że "dziś armia jest na poziomie, jak raportowało to Ministerstwo Obrony, około 200 tys. żołnierzy", a docelowo ma ich być ok. 300 tys.
- Kto bardziej, a kto mniej jest w tym przypadku w cenie? - chciał też wiedzieć prowadzący.
- Kryteriami podstawowymi są zdrowie, sprawność fizyczna i chęć pełnienia zawodowej służby wojskowe. A jeżeli chodzi o kompetencje czy zakres edukacyjny, to nie ma tu ograniczeń. Wojsko potrzebuje zarówno szeregowych na stanowiskach w drużynie piechoty, jak i informatyków, łącznościowców. Ale też np. kierowców i kucharzy - odpowiedział płk Maciej Matysiak.
Program został przedstawiony na konferencji prasowej w czwartek rano. Wieczorem tego samego dnia szef MON poinformował, że pierwszego dnia zapisów na kursy zgłosiło się już ponad 3770 osób.
Źródło: TOK FM, PAP