,
Obserwuj
Polityka

Ruszają dobrowolne ćwiczenia MON. Co dadzą? "Nie o to chodzi"

3 min. czytania
15.11.2025 20:05

- To nie jest ćwiczenie związane z rygorem, więc nie oczekujmy zajęć z musztry. To nie o to chodzi - mówił w TOK FM były wiceszef SKW i ekspert Fundacji Stratpoint płk Maciej Matysiak. Tak skomentował jeden z elementów pilotażowego programu powszechnych szkoleń obronnych "wGotowości". Te rozpoczną się w najbliższy czwartek. 

Szkolenie wojskowe
Szkolenie wojskowe
fot. Filip Naumienko/REPORTER
  • 22 listopada rozpocznie się pilotaż nowego programu "wGotowości". Chodzi o powszechne szkolenia obronne, które realizowane będą dwutorowo;
  • Zdaniem płk Macieja Matysiaka, pierwsza ścieżka "nie ma służyć zaprzyjaźnianiu się z wojskiem"; 
  • A co z drugą ścieżką? "Jeżeli ćwiczenia mają się obywać 28 dni, to zakładam, że obejmują szkolenia i z musztry, i strzelania, i taktyki" - mówił w TOK FM były wiceszef SKW i ekspert Fundacji Stratpoint. 

W czwartek, 22 listopada, ruszy pilotaż programu powszechnych szkoleń obronnych "wGotowości".  Skierowany jest do wszystkich chętnych polskich obywateli. Jak tłumaczył wicepremier, minister obrony narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz ma to być sposób na "zbudowanie odporności społecznej, informacji i nauki niezbędnych umiejętności dla każdego, kto będzie chciał skorzystać z tego typu szkoleń".

Inicjatywa przygotowana przez MON i Sztab Generalny WP zakłada przeszkolenie wszystkich chętnych cywilów w ramach dwóch ścieżek. Pierwsza to ścieżka "odporności", w ramach której zorganizowane będą szkolenia z radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych, pierwszej pomocy czy przetrwania. 

- Mimo że są to szkolenia tylko jednodniowe to w uczestnikach część kompetencji na pewno pozostanie. Chociażby z zakresu udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej. To są realne umiejętności w różnych aspektach - od przywrócenia oddychania i akcji serca, po opatrywanie, przenoszenie i radzenie sobie z osobami poszkodowanymi - skomentował w TOK FM były wiceszef SKW i ekspert Fundacji Stratpoint płk Maciej Matysiak. 

Quiz: Sprawdź, czy jesteś na bieżąco i czy wiesz, co wydarzyło się w mijającym tygodniu!

1/10 Początek tygodnia wystartował z przytupem, ale na start mamy bardzo łatwe pytanie. W poniedziałek odbyła się kolejna już miesięcznica smoleńska. W jej obchodach tradycyjnie już wziął udział prezes PiS Jarosław Kaczyński. Po raz kolejny doszło też do słownych przepychanek i wyzwisk z uczestnikami kontrmanifestacji zorganizowanej przez Obywateli RP. Gdzie w Warszawie zbierają się uczestnicy miesięcznic smoleńskich i ich przeciwnicy?

Jak od razu zastrzegł, ścieżka "nie ma służyć zaprzyjaźnianiu się z wojskiem". Innymi słowy, tłumaczył, celem nie jest przyciągnięcie ludzi do wojska, ale "uzyskanie kompetencji w radzeniu sobie z zagrożeniami w życiu codziennym". 

- To nie jest ćwiczenie związane z rygorem, więc nie oczekujmy zajęć z musztry. To nie o to chodzi - podkreślił w rozmowie z Szymonem Kępką. 

"Szkolenia z musztry, strzelania i taktyki"

Druga ścieżka to ścieżka "rezerwy", która zakłada już szkolenie stricte wojskowe. Ćwiczenia rozpisane są na 28 dni. 

Jak tłumaczył gość TOK FM w tym przypadku mają one na celu odbycie podstawowych szkoleń wojskowych dla tych osób, które nie są zainteresowane zawodową służbą wojskową, ale chciałyby np. pozostawać w tzw. aktywnej rezerwie. Tym samym, zapewnił, "mamy tu już stricte szkolenia wojskowe przygotowujące do służby wojskowej". 

- Jeżeli one mają się obywać 28 dni, to zakładam, że obejmują szkolenia i z musztry, i strzelania, i taktyki. Czyli z tego wszystkiego, co żołnierzowi - w podstawowym zakresie kompetencji - jest potrzebne. Inna rzecz, że tutaj też chodzi o rozwijanie talentów wśród żołnierzy rezerwy - dopowiedział płk Maciej Matysiak. 

Dopytywany, czy to też szansa dla polskiego wojska, odpowiedział krótko: "Absolutnie tak". - Szczególnie, że jest w tej ścieżce kilka linii operacyjnych. I tak np. jest linia operacyjna zatytułowana "Przywództwo", a dedykowana tym, którzy chcieliby zostać nawet oficerami Wojska Polskiego - uszczegółowił.

Ocenił przy tym, że to o tyle istotne, że "dziś armia jest na poziomie, jak raportowało to Ministerstwo Obrony, około 200 tys. żołnierzy", a docelowo ma ich być ok. 300 tys.

- Kto bardziej, a kto mniej jest w tym przypadku w cenie? - chciał też wiedzieć prowadzący. 

- Kryteriami podstawowymi są zdrowie, sprawność fizyczna i chęć pełnienia zawodowej służby wojskowe. A jeżeli chodzi o kompetencje czy zakres edukacyjny, to nie ma tu ograniczeń. Wojsko potrzebuje zarówno szeregowych na stanowiskach w drużynie piechoty, jak i informatyków, łącznościowców. Ale też np. kierowców i kucharzy - odpowiedział płk Maciej Matysiak. 

Program został przedstawiony na konferencji prasowej w czwartek rano. Wieczorem tego samego dnia szef MON poinformował, że pierwszego dnia zapisów na kursy zgłosiło się już ponad 3770 osób. 

Źródło: TOK FM, PAP 

Redakcja poleca