,
Obserwuj
Świat

Nie tylko Jasionka. Co relokacja wojsk USA oznacza dla Ukrainy? "Powód do radości w Moskwie"

MSZ-M
3 min. czytania
09.04.2025 14:15
Co relokacja wojsk z Jasionki oznacza dla Ukrainy? - Takie działania są na rękę Federacji Rosyjskiej - stwierdził w TOK FM prof. Bogusław Pacek, generał dywizji w stanie spoczynku. Ekspert ocenił, że przemieszczenie żołnierzy daje Rosji nadzieję na to, że Amerykanie nie będą wspierać Ukrainy.
|
|
fot. GRIGORY SYSOYEV / GRIGORY SYSOYEV/AFP/East News

Amerykanie wycofują się z Jasionki. "Informacja niepokoi"

Dowództwo armii USA w Europie i Afryce (USAREUR-AF) ogłosiło w poniedziałek relokację amerykańskiego personelu i sprzętu wojskowego z podrzeszowskiego lotniska w Jasionce do innych miejsc w Polsce. Jak wskazano w komunikacie, decyzja ma na celu m.in. optymalizację wysiłku ponoszonego przez amerykańskie wojsko i "odzwierciedla miesiące ocen i planowania", które przeprowadzono w koordynacji z polskimi gospodarzami i innymi sojusznikami z NATO.

- Informacja o przemieszczeniu wojsk niepokoi. Nie ma co ukrywać, że obawy są - skomentował prof. Bogusław Pacek, generał dywizji w stanie spoczynku i dyrektor Muzeum Wojska Polskiego w "Pierwszym Programie" Radia TOK FM.

Prof. Pacek zaznaczył, że jak na razie nie ma informacji o redukcji wojsk amerykańskich w Polsce, jednak dyslokacja ma wpływ na wsparcie udzielane Ukrainie.

- Amerykanie nie przywiązują już tak bardzo uwagi do perspektywicznych dostaw amerykańskich do Ukrainy - ocenił generał w stanie spoczynku. I dodał, że obecność żołnierzy amerykańskich w Jasionce była "dobrze zaplanowana i związana z bezpieczeństwem dostaw dla Ukrainy".

Kogo Amerykanie zaskoczyli decyzją ws. Jasionki? Wojskowy wylicza błędy. 'Jest problem'

Ekspert zwrócił uwagę, że chodzi tu o hub logistyczny. - To jest duży znak zapytania: co będzie się łączyć z tą decyzją? Czy to oznacza redukcję dostaw strategicznych? Czy to oznacza zaniechanie dostaw? - zastanawiał się gość Wojciecha Muzala.

Nie tylko Jasionka. "To nie są dobre sygnały"

Jak podkreślił prof. Bogusław Pacek, amerykańskie plany nie dotyczą tylko Jasionki. - To jest pierwszy ruch. Moja obawa wynika nie tylko z samej dyslokacji żołnierzy, ale z tego, co Amerykanie zamierzają dalej robić z Ukrainą - przyznał gość TOK FM. I wskazał, że sygnały płynące z Moskwy są "buńczuczne i niepokojące". - Władimir Putin nie zamierza ustępować, wprost przeciwnie, stawia nowe żądania i wzmacnia ataki na Ukrainie - skomentował prof. Pacek. Dodał, że wraz z relokacją żołnierzy amerykańskich "to nie są dobre sygnały".

Wojciech Muzal uznał, że Kreml patrzy przychylnie na decyzję o przemieszczeniu wojsk z Jasionki. Jego rozmówca stwierdził, że nie będzie to miało pozytywnego wpływu na rozmowy pokojowe.

- Władimir Putin w czasie ostatnich dwóch miesięcy pokazał, że nie zmierza do szybkiego zamrożenia konfliktu. Nastąpiło na krótko jego delikatne ochłodzenie, a teraz mamy do czynienia z intensyfikacją. Rosja wyraźnie gra na przedłużenie konfliktu - skomentował prof. Pacek. I dodał, że działania takie jak relokacja amerykańskich żołnierzy "są na rękę Federacji Rosyjskiej".

- Dają Rosji nadzieję na to, że Amerykanie nie będą wspierać Ukrainy albo, że będą ją wspierać znacznie mniej. To jest oczywiście powodem do radości w Moskwie - podsumował prof. Bogusław Pacek.