Polityk PSL "zdumiony" słowami Kotuli. "Rozumiem, że wywiesiła białą flagę"
Wiceprezes PSL Krzysztof Hetman powiedział w TOK FM, że w sprawie projektu ustawy o statusie osoby najbliższej ludowcy "są otwarci na propozycje prezydenta i czekają na bardziej konstruktywne stanowisko". Przyznał jednocześnie, że jest "zdumiony i zaskoczony" ostatnimi wypowiedziami Katarzyny Kotuli z Lewicy.
- Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział, że nie podpisze ustawy podważającej konstytucyjny status małżeństwa.
- Katarzyna Kotula z Lewicy zasugerowała, że negocjacje z Pałacem Prezydenckim powinno prowadzić Polskie Stronnictwo Ludowe;
- Wiceprezes PSL Krzysztof Hetman wyraził w TOK FM zaskoczenie słowami Kotuli.
Prezydent Karol Nawrocki w poniedziałek został zapytany o kwestię związków partnerskich oraz zaprezentowane w piątek przez Lewicę i PSL założenia rządowego projektu ustawy o statusie osoby najbliższej i umowie o wspólnym pożyciu. Proponowane rozwiązania mają m.in umożliwić osobom pozostającym w związku zawieranie umowy przed notariuszem, bez zmiany stanu cywilnego. Prezydent odpowiedział, że nie podpisze żadnej ustawy, która "podważy wyjątkowy i chroniony konstytucją status małżeństwa", rozumianego jako związku kobiety i mężczyzny. Nie jest jasne, czy była to deklaracja na temat proponowanej przez rząd ustawy.
Katarzyna Kotula z Lewicy, sekretarz stanu w KPRM w wywiadzie dla portalu OKO.press powiedziała z kolei, że "PSL ma swoje kontakty w Pałacu Prezydenckim". - To jest rola kolegów z Polskiego Stronnictwa Ludowego, żeby negocjowali i sprawdzili, co jest możliwe - przekonywała.
O te słowa pytany był w TOK FM Krzysztof Hetman, wiceprezes PSL. - Nie wiem, co pani minister Kotula miała na myśli. Ale rozumiem, że wywiesiła białą flagę, jeśli chodzi o rozmowy z Kancelarią Prezydenta - odparł europoseł.
Prowadząca audycję Karolina Lewicka zwróciła uwagę, że posłanka Lewicy zadeklarowała gotowość do rozmów z głową państwa, gdyby po jego stronie była taka wola. Dodała, że być może chodziło jej o kontakty wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza z prezydentem. - Współpraca prezydenta jako zwierzchnika sił zbrojnych jest naturalna z ministrem obrony narodowej kimkolwiek by on nie był i z której partii by nie pochodził - stwierdził Hetman.
- My ze swojej strony jesteśmy otwarci na propozycje pana prezydenta, jeśli chodzi o ten projekt ustawy. Czekamy na bardziej konstruktywne stanowisko kancelarii co do samej ustawy bądź oczekiwań - dodał gość TO FM.
Hetman o słowach Kotuli: Jestem zdumiony
Wiceprezes PSL odniósł się również do innej wypowiedzi Kotuli. - Sukcesem jest to, że na konferencji (prezentującej założenia ustawy - red.) obok mnie stał wicepremier Kosiniak-Kamysz. Proszę mi wierzyć, że do godziny 11 w piątek nie byłam na sto procent pewna, czy to się wydarzy - powiedziała polityczka.
- O tym, że pan premier Kosiniak-Kamysz w piątek stanie na tej konferencji, było wiadomo kilka dni wcześniej. Władysław Kosiniak-Kamysz i Włodzimierz Czarzasty zapowiedzieli, że zaprezentują ten projekt. (...) Jeżeli pani minister o tym nie wiedziała, to znaczy, że się kompletnie nie orientowała albo przez tydzień nie docierały lub nie chciała, żeby dotarły do niej jakiekolwiek informacje o tym, że panowie wystąpią na tej konferencji - stwierdził Hetman.
Jak dodał, jest "lekko zdumiony i zaskoczony wypowiedziami pani minister Kotuli".
Źródło: TOK FM