Bodnar w TOK FM ostro o prezydenckim projekcie. "To jest ustawa 'morda w kubeł'"
- Żałuję, że prezydent nie zdecydował się na podpisanie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa - mówił w "Wywiadzie politycznym" w TOK FM były minister sprawiedliwości Adam Bodnar. Senator KO nie zostawił suchej nitki na prezydenckiej propozycji dotyczącej sądownictwa.
- Prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa;
- Były minister sprawiedliwości Adam Bodnar argumentował w TOK FM, że ustawa była zgodna z rekomendacjami Komisji Weneckiej;
- Zdaniem senatora KO prezydencki projekt jest "kuriozalny".
Prezydent Karol Nawrocki poinformował w czwartek, że podjął decyzję o zawetowaniu nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, która zakładała wybór sędziowskich członków KRS przez wszystkich sędziów. - Nie mogę podpisać ustawy, która pod hasłem "przywracania praworządności" w rzeczywistości wprowadza nowy etap chaosu i otwiera drogę do politycznego wpływu na sędziów - oświadczył prezydent w nagraniu zamieszczonym na portalu X.
- Bardzo żałuję, że pan prezydent nie zdecydował się na podpisanie tej ustawy. Ona jest zgodna z rekomendacjami Komisji Weneckiej, była przedmiotem różnych uzgodnień - powiedział w "Wywiadzie politycznym" były minister sprawiedliwości Adam Bodnar, senator Koalicji Obywatelskiej.
Rząd ma jednak plan B do prezydenckiego weta. Chce, żeby to środowisko sędziowskie wskazało kandydatów do KRS i żeby Sejm ich poparł. Według gościa TOK FM będzie to zgodne z wartościami konstytucyjnymi. - Jedyne, co teraz można zrobić, to przeprowadzić wybór zgodny z ustawą, ale przy jednoczesnym nałożeniu samoograniczenia na polityków - stwierdził. - Politycy powinni powiedzieć "będziemy głosowali jako rządząca większość tylko na tych kandydatów, którzy uzyskają poparcie ze strony środowiska sędziowskiego" - wyjaśnił.
Prezydencki projekt "kuriozalny"
Prezydent poinformował w czwartek również o własnym projekcie ustawy, którego celem ma być między innymi "skuteczne przeciwdziałanie bezprawnym próbom podważania nominacji sędziowskich udzielonych na wniosek KRS z uwagi na niezgodną z przepisami konstytucji i orzecznictwa TK praktykę orzeczniczą".
Zdaniem Adama Bodnara ten projekt jest "kuriozalny". - To jest taka ustawa "morda w kubeł", czyli "drodzy sędziowie i inni uczestnicy życia publicznego, macie się zamknąć, jest jak jest, nic nie mamy zmieniać, bo jak nie, to przyjdzie prokurator i was oskarży o przestępstwa nadużycia uprawnień czy kwestionowania konstytucyjnych organów" - stwierdził.
Prezydencki projekt wprowadza dwa nowe przestępstwa i odpowiedzialność karną. Pierwsze, czyli przestępstwo "uporczywego kwestionowania uprawnień Prezydenta RP, KRS i TK oraz TS" zagrożone miałoby być karą od 6 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Jeśli sprawca miałby działać w celu osiągnięcia korzyści, kara oscylowałaby od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Drugie przestępstwo dotyczyłoby "uporczywego kwestionowania Konstytucji i ustaw regulujących ustrój sądów i Trybunałów, oraz procedury powoływania sędziów". Czyn ten zagrożony byłby karą od 6 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Uwagę zwraca również to, że w projekcie pojawił się zapis dotyczący ogłaszania wolnych stanowisk sędziowskich i asesorskich "w sposób autorytarny" przez prezydenta. Dotychczas obwieszczenie o takich wakatach było czynnością ministra sprawiedliwości.
- Mam wrażenie, jakby Zbigniew Ziobro wisiał na telefonie z Budapesztu i instruował cały czas, co oni w tej Kancelarii Prezydenta mają robić, a pan Nawrocki nie miał własnego zdania - komentował Bodnar.
Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi...
Quiz: Rozłam z Polsce 2050, Rada Pokoju, igrzyska we Włoszech. Sprawdź swoją wiedzę [QUIZ]
Źródło: TOK FM, PAP