,
Obserwuj
Polityka

Rozpad PiS "to już nie są spekulacje". Morawiecki ma "wyraźną strategię"

4 min. czytania
22.02.2026 11:22

Przedstawiciele dwóch walczących ze sobą frakcji w PiS zorganizowali w sobotę o tej samej porze dwa wydarzenia. W Stalowej Woli odbyła się konwencja programowa o obronności, na której pojawił się między innymi Mariusz Błaszczak, a w Słupsku z wyborcami spotkał się Mateusz Morawiecki, któremu towarzyszyli Marcin Horała i Piotr Müller. Jak oceniała w TOK FM politolożka prof. Danuta Plecka, były premier "od kilku miesięcy ewidentnie liczy, ilu polityków Prawa i Sprawiedliwości podziela chęć opuszczenia ugrupowania".

Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki
Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki
fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl
  • W Stalowej Woli w sobotę odbyła się konwencja programowa PiS z udziałem Mariusza Błaszczaka i Antoniego Macierewicza, podczas gdy w tym samym czasie Mateusz Morawiecki zorganizował spotkanie z wyborcami w Słupsku;
  • Od kilku miesięcy w PiS trwa konflikt między frakcjami, a zdaniem prof. Danuty Pleckiej sobotnie partyjne imprezy to kolejny dowód na "ruchy tektoniczne w partii";
  • Politolożka w TOK FM razem z Magdaleną Kicińską z Press Club Polska analizowała scenariusz odejścia z PiS byłego premiera.

W sobotę w Stalowej Woli o godzinie 12 pod hasłem "Myśląc Polska - Alternatywa 2.0: Czas na bezpieczną Polskę" odbyła się konwencja programowa Prawa i Sprawiedliwości . Przemawiali na niej niej między innymi szef klubu parlamentarnego partii Mariusz Błaszczak i były minister obrony narodowej Antoni Macierewicz. Dokładnie w tym samym czasie w Stalowej Woli swoje spotkanie z wyborami zorganizował były premier Mateusz Morawiecki. Wzięli w nim udział także poseł PiS Marcin Horała i europoseł Piotr Müller. Następnie Morawiecki spotkał się z sympatykami partii w Gdyni.

Od końca listopada w PiS trwa konflikt między frakcjami. Konkurują ze sobą grupa polityków nazywana harcerzami, na czele z byłym szefem rządu, z maślarzami. W ostatnim tygodniu media ponownie donosiły, że Morawiecki przygotowuje się do opuszczenia PiS, na przykład poprzez spotkania w terenie, które mają mu służyć do zbierania deklaracji lokalnych działaczy i badania swojego poparcia w partii.

"Zakon PC nigdy na to nie pozwoli"

- Widzimy, że ruchy tektoniczne są faktem w Prawie i Sprawiedliwości - powiedziała w "Poranku TOK FM' prof. Danuta Plecka z Uniwersytetu Gdańskiego. Na pytanie, czy niechęć poszczególnych grup polityków partii względem siebie może eskalować do punktu, w którym dojdzie do jej rozłamu, odparła, że "w tej chwili to już nie są spekulacje". 

- Morawiecki dowiedział się, że nie zostanie premierem, że nie ma szansy zostać liderem ugrupowania, bo zakon PC (grupa polityków skupiona wokół Jarosława Kaczyńskiego - red.) nigdy na to nie pozwoli - zauważyła. - Dla części polityków PiS Morawiecki jest ciałem obcym, człowiekiem, który przyszedł z bankowości, nie jest politykiem. Wytyka mu się błędy, które poczynił, będąc premierem - dodała politolożka.

Jak analizowała, "te działania, które (Morawiecki) podejmuje od kilku miesięcy, to ewidentnie liczenie szabli, ilu polityków Prawa i Sprawiedliwości podziela chęć opuszczenia ugrupowania". Jak podkreśliła ekspertka, dzieje się to "nie dlatego, że partia traci w sondażach, tylko dlatego, że politycy PiS mają w tej chwili wyłącznie jeden cel przed sobą, czyli zdobycie władzy w 2027 roku". - Morawiecki stanął na czele tych 30-, 40- i 50-latków w Prawie i Sprawiedliwości, którzy reprezentują nurt nowoczesnego konserwatyzmu i mają nadzieję, że jest dla nich miejsce na scenie politycznej - mówiła Plecka. - Jeżeli takie ugrupowanie by powstało, to istnieje minimalna szansa na zawiązanie sojuszy z Polskim Stronnictwem Ludowym po wyborach - dodała.

Redakcja poleca

Morawiecki zostanie "wypchnięty" z partii?

Zdaniem Magdaleny Kicińskiej z Press Club Polska, były premier "bardzo zręcznie porusza się w sytuacji, w której teraz Jarosław Kaczyński, któremu zupełnie nie udało się zwarcie szeregów". - Po wyjściu ze szpitala na konferencji prasowej mówił, że ci, którzy będą jątrzyć, publicznie się podgryzać, zostaną w partii zawieszeni. Dalej jątrzą, dalej się podgryzają - wskazywała wiceprzewodnicząca Rady Polskich Mediów w "Poranku TOK FM".

Jak mówiła, Morawiecki "nie od dziś zna sytuację psychologiczną, którą Kaczyński w partii kreuje, dlatego i Słupsku, i w Gdyni powtarzał, że on z partii nie chce wychodzić, że to są plotki". - Powtarzał też, co jest bardzo ciekawe, że PiS przed wyborami musi mieć zdolność koalicyjną, której zabrakło w 2023 roku, więc on jest otwarty na prawo i na lewo - zaznaczyła ekspertka.

- Myślę, że jeżeli będzie z partii wychodził, to wtedy, kiedy będzie mógł powiedzieć, że próbował, nie chciał wychodzić, ale został zmuszony, żeby dla pomyślności Polski dalej pracować i innego wyboru nie miał. To strategia, którą bardzo wyraźnie było na Pomorzu słychać - oceniła Kicińska. W jej ocenie Mateusz Morawiecki "może przedstawiać to tak, że zostanie wypchnięty z partii".

Müller: Morawiecki byłby najlepszym kandydatem na szefa rządu

Piotr Müller pytany w sobotę przez dziennikarzy o nieobecność na konwencji czołowych polityków PiS określił oba wydarzenia jako dwa "niekonkurujące" ze sobą. - Nie ma nas w Stalowej Woli, ponieważ w ramach konwencji programowych, dyskusji programowych, które toczymy w PiS, są różne tematy. W tym samym czasie kontynuujemy objazd po Polsce. Naszym celem jest być w jak największej liczbie miejsc w jednym czasie. Dziś Pomorze, Stalowa Wola - powiedział polityk. 

Zaznaczył, że ta nieobecność nie ma nic wspólnego z rozłamem w partii. Ocenił, że wskazywanie na taki powód "to absurdalne nakręcanie rzeczywistości".

Redakcja poleca

Müller odniósł się także do kwestii kandydata partii na premiera w kolejnych wyborach parlamentarnych. Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział w czwartek, że podjął już decyzję w tej sprawie. - Czekam na to, co powie prezes Jarosław Kaczyński w tym zakresie. Liczę na to, że jeżeli taka kandydatura zostanie przedstawiona, to (…) będzie w stanie pogodzić wszystkie punkty widzenia w PiS. To zawsze było siłą PiS. (…) Czy to się wydarzy  w nadchodzącym miesiącu, czy może nieco później, to pewnie zależy też od strategii, którą przyjmie kierownictwo partii - stwierdził europoseł.

Dodał, że w jego ocenie to Mateusz Morawiecki byłby najlepszym kandydatem. Źródła PAP związane z PiS wskazywały na czterech potencjalnych kandydatów: Zbigniewa Boguckiego, Przemysława Czarnka, Annę Krupkę i Tobiasza Bocheńskiego.

Źródło: TOK FM, PAP