,
Obserwuj
Polityka

Rzecznikowi Razem nie spodobał się sondaż. "Sondażownia nie darzy partii sympatią"

2 min. czytania
25.11.2025 19:22

Rzecznik Razem Mateusz Merta  zadeklarował w TOK FM, że teraz podstawowym celem partii jest samodzielny klub parlamentarny. - Będziemy walczyć, będziemy się spotykać z wyborcami. Będziemy budować nasze poparcie, żeby od nas zależała większość w następnej kadencji Sejmu - zapowiedział w "Wywiadzie politycznym".

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Adrian Zandberg zamyka listopadowy sondaż zaufania IBRiS; 
  • "Skłamałbym, gdybym powiedział, że jestem zaskoczony tym, że sondażownia pana Marcina Dumy nie darzy partii Razem z sympatią" - skomentował w TOK FM Mateusz Merta, członek zarządu krajowego Razem i jej rzecznik prasowy; 
  • Zastrzegł przy tym, że partia nigdy nie kierowała się wynikami sondaży, a teraz ma "nowy podstawowy cel".

Listopadowy sondaż zaufania IBRiS dla Onet.pl otwiera prezydent Karol Nawrocki - z wynikiem 51,8 proc. (wzrost o 4,9 pkt. proc.). Na kolejnych miejscach uplasowali się: Radosław Sikorski, który cieszy się obecnie zaufaniem 40,3 proc. badanych (spadek o 3,9 pkt proc.) i Włodzimierz Czarzasty - 39,6 proc. (wzrost o 7,6 pkt. proc.). Zestawienie zamyka z kolei Adriana Zandberg z 20,4 proc. poparcia (spadek o 3,3 pkt. proc.). 

- Skłamałbym, gdybym powiedział, że jestem zaskoczony tym, że sondażownia pana Marcina Dumy nie darzy partii Razem sympatią - tak wynik sondażu skomentował w TOK FM Mateusz Merta, członek zarządu krajowego Razem i jej rzecznik prasowy. 

Dopytywany przez Karolinę Lewicką, czy zarzuca sondażowni, że ta fałszuje wyniki, odpowiedział krótko: "Sondaże nie są miarodajnym wskaźnikiem poparcia".  - W CBOS-owym sondażu zaufania Adrian Zandberg cieszy się jednym z wyższych wskaźników zaufania. Poza tym wierzymy w sondaż prawdziwy; sondaż przy urnach wyborczych - podkreślił.

Gość "Wywiadu politycznego" przypomniał, że przed kampanią prezydencką "specjaliści od sondaży mówili, że 1 proc. to sufit". - Zdobyliśmy tam pierwszy 1 mln głosów. Pokazaliśmy, że da się robić taką politykę, która jest o sprawach, a nie o niekończące się wojnie Platformy z PiS-em. Gdybyśmy więc mieli się kierować sondażowniami, to już dawno moglibyśmy sobie darować działania w polityce - podkreślił. 

"Podstawowy cel Razem"

Merta był także pytany o głosowanie w sprawie wyboru nowego marszałka Sejmu. Politycy Razem byli przeciw kandydaturze Włodzimierza Czarzastego, podobnie jak politycy PiS i Konfederacji. 

Jak tłumaczył rozmówca Karoliny Lewickiej, to efekt niezgody na politykę Nowej Lewicy, "od której głosów zależy dziś budżet". 

- Umówiliśmy się z naszymi ówczesnymi partnerami z Nowej Lewicy na konkretny program. Że będziemy porządnie finansować w Polsce naukę, zwiększymy finansowanie publicznej ochrony zdrowia tak, żeby ludzie nie umierali w kolejkach do lekarzy. To się dzisiaj nie dzieje. Widzimy kolejny budżet państwa, w którym brakuje pieniędzy na najważniejsze sprawy. Budżet, który będzie oznaczał realnie zubożenie znacznej części społeczeństwa i ograniczony dostęp do najważniejszych usług publicznych - przekonywał. 

Stąd, jak dodał rzecznik, teraz podstawowym celem jest to, żeby "w następnej kadencji parlamentu był już niezależny samodzielny klub parlamentarny Razem". - Będziemy dalej walczyć, spotykać z wyborcami. Będziemy tak budować nasze poparcie, żeby od nas zależała większość w następnej kadencji Sejmu - podsumował gość TOK FM.

Źródło: TOK FM 

Redakcja poleca