Czarzasty "zaczął z przytupem". "Przebił debiut Hołowni dwa lata temu"
Włodzimierz Czarzasty zaczął urzędowanie na stanowisku marszałka Sejmu od pakietu ważnych zmian. Jak oceniła w TOK FM prof. Anna Pacześniak, "zaczął z przytupem". Zdaniem politolożki Czarzasty "przebił debiut Szymona Hołowni". - Nową rolę widzi jako zwieńczenie kariery politycznej - mówiła ekspertka.
- Marszałek Włodzimierz Czarzasty zaczął pracę od zakazu sprzedaży alkoholu w Sejmie, zapowiedzi nowych regulacji dotyczących tzw. kilometrówek;
- Jak oceniła w TOK FM prof. Anna Pacześniak, Czarzasty "zaczął z przytupem". "Przebił debiut Szymona Hołowni dwa lata temu" - dodała politolożka z Uniwersytetu Wrocławskiego.
- Jak jeszcze widzi jego marszałkowanie?
Od najbliższego poniedziałku - 24 listopada - z sejmowej restauracji znika alkohol. To efekt decyzji nowego marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. - Trudno jest informować społeczeństwo o konieczności zakazu (sprzedaży alkoholu - przypis red.) na stacjach benzynowych, o konieczności zakazu sprzedaży w nocy, nie dając przykładu ze strony Sejmu, czyli od strony tych osób, które takie prawo będą uchwalały - tak tłumaczył swoją decyzję. Jak podkreślił nowy marszałek, "powinniśmy jako instytucja państwowa dać przykład".
- Czarzasty zaczął z przytupem. Głównie dlatego, że za zakaz sprzedaży alkoholu w miejscu pracy - jakim jest dla posłów Sejm - okazuje się czymś, co przebiło debiut Szymona Hołowni dwa lata temu - oceniła w TOK FM prof. Anna Pacześniak.
Jak zauważyła politolożka z Uniwersytetu Wrocławskiego, zakaz zwłaszcza wśród polityków spotkał się ze sporymi emocjami. A obserwatorzy tego, co dzieje się w Sejmie, przyjęli zakaz nawet "z wesołością". - Wychwyciłam wczoraj słowa Włodzimierza Czarzastego, który zapytany o to, co zrobi się z alkoholem, który już został zakupiony, odpowiedział ze swadą: "Poradzimy sobie" - dodała rozmówczyni Wojciecha Muzala.
Te słowa "można to różnie interpretować". Szczególnie - jak mówiła prof. Pacześniak - że "uruchamiają obrazy, ile niestety Polacy potrafią wypić w krótkim czasie".
- To anegdotyczne. Natomiast Czarzasty, o czym zresztą mówił sam, będzie chciał nie zawieść tych, którym podobał się sposób prowadzenia obrad przez Szymona Hołownię. Choć od razu też powiedział, jakim chce być marszałkiem - w kontrze do tego, co robił Hołownia, który starał się być arbitrem. Włodzimierz Czarzasty pokazał, że będzie marszałkiem przede wszystkim reprezentującym interesy koalicji rządzącej - stwierdziła politolożka.
Do tego nowy marszałek będzie się koncentrował na pracy w Sejmie. - Długie wizyty Czarzastego poza Polską nie będą realizowane, bo on nie lata - wyjaśniła.
Jak skończy Włodzimierz Czarzasty?
Dziennikarz TOK FM pytał swoją rozmówczynię o to, jaki może być finał marszałkowania Włodzimierza Czarzastego. - Doświadczenie z Hołownią pokazuje, że czasami bardzo dobry debiut kończy się trochę gorszym finałem - mówił.
- W tym przypadku wygląda to inaczej, bo Czarzasty to jednak polityk doświadczony. Tym bardziej, że nową rolę widzi jako swoiste zwieńczenie kariery politycznej - odpowiedziała prof. Pacześniak,
Jak dodała ekspertka z Uniwersytetu Wrocławskiego, Czarzasty może próbować wykorzystać nową funkcję w partyjnej rozgrywce. A niebawem Nową Lewicę czekają wybory. - Jeśli utrzyma się na stanowisku przewodniczącego partii, to będzie to pokazywało, że wie też, jak prowadzić partię, nawet jeżeli doszły mu dodatkowe, ważne obowiązki - podsumowała gościni "Pierwszego programu".
Źródło: TOK FM, PAP