,
Obserwuj
Polityka

Suski o żołnierzach, którzy "byliby wywaleni". "Mierzy wszystkich swoją miarą"

2 min. czytania
03.03.2026 18:52

- Mając doświadczenia, jak to robili minister Macierewicz, minister Błaszczak, wyrzucając niepokornych generałów i innych dowódców, sądzi, że tak wszyscy robią - powiedział w TOK FM wiceminister obrony narodowej Stanisław Wziątek. Polityk Lewicy odpowiedział na słowa posła PiS Marka Suskiego na temat unijnego programu SAFE.

Suski o żołnierzach, którzy "byliby wywaleni". "Mierzy wszystkich swoją miarą"
Suski o żołnierzach, którzy "byliby wywaleni". "Mierzy wszystkich swoją miarą"
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Suski o żołnierzach, którzy "byliby wywaleni". "Mierzy wszystkich swoją miarą"

Ustawa o unijnym programie na dozbrojenie SAFE czeka na decyzję prezydenta. Sprawa od wielu tygodni wywołuje duże emocje między rządem a opozycją, która apeluje do Karola Nawrockiego o weto. Według rządzących niskooprocentowane pożyczki z odroczoną spłatą to niespotykana szansa zarówno na modernizację polskiego wojska, jak i rozbudowę polskiego przemysłu obronnego. Jako dużą szansę dla Wojska Polskiego SAFE postrzegają także generałowie, w tym szef Sztabu Generalnego gen. Wiesław Kukuła oraz szef odpowiedzialnej za zakupy sprzętu Agencji Uzbrojenia gen. Artur Kuptel.

Poseł PiS Marek Suski w poniedziałek w Polsat News stwierdził, że "nawet ci żołnierze, którzy mają inne zdanie, milczą, bo byliby po prostu wywaleni z zabraniem kompetencji i może jeszcze dużo większymi karami". Jak dodał, "dzisiejsza władza jest bezwzględna".

Na jego słowa odpowiedział w TOK FM wiceminister obrony narodowej Stanisław Wziątek z Nowej Lewicy. - Myślę, że pan poseł mierzy wszystkich swoją miarą. Mając doświadczenia, jak to robili minister Macierewicz, minister Błaszczak, wyrzucając niepokornych generałów i innych dowódców, sądzi, że tak wszyscy robią - ocenił. - Tak nie robimy - zapewnił gość "Wywiadu Politycznego".

- Zdecydowanie mogę powiedzieć, że najwyższe kierownictwo polskich sił zbrojnych na posiedzeniu każdego kierownictwa resortu (obrony narodowej) wykazuje nie tylko zrozumienie, ale przede wszystkim potrzebę unowocześnienia polskiej armii - mówił Wziątek.

Do Polski mogą trafić prawie 44 mld euro

Ustawa, której poprawki pod koniec lutego przegłosował Sejm, zakłada stworzenie zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa, za pośrednictwem którego rząd będzie mógł korzystać z pieniędzy z SAFE. Polska jest największym beneficjentem tego unijnego programu - może z niego pozyskać około 43,7 mld euro, czyli prawie 200 mld zł. 

Wątpliwości opozycji - w tym PiS i Konfederacji - w sprawie unijnego programu dotyczyły one przede wszystkim deklaracji rządu, który twierdzi, że 89 procent środków z SAFE zostanie wydanych w Polsce. Opozycja również twierdzi, że w programie jest zaszyty jakiś mechanizm warunkowości, który pozwoli KE ingerować w polską politykę obronną. Wśród zagrożeń opozycja wymieniała także m.in. możliwy spadek zamówień obronnych składanych u pozaeuropejskich partnerów, czyli przede wszystkim w USA i Korei Południowej. Konieczność wyjaśnienia tych wątpliwości przed ewentualnym podpisaniem ustawy komunikował w ostatnich tygodniach także prezydent.

Redakcja poleca

Źródło: TOK FM, Polsat News, PAP