Tak wygląda podejście Polaków do Ukraińców. "Niesamowite dane"
Jak zmieniło się podejście Polaków do Ukraińców od czasu wybuchu pełnoskalowej wojny z Rosją? - Przez trzy lata doszło do przekształcenia w opinii publicznej bez ładu i składu - powiedział w TOK FM dr Tomasz Sawczuk, współautor raportu Fudacji Batorego "Solidarność i rozczarowanie. Bilans relacji polsko-ukraińskich w latach 2022-2025".
W raporcie czytamy, że "Polsce brakuje definicji relacji z Ukrainą i z obywatelami Ukrainy". Jak również napisano, "elementy wsparcia i niechęci splatają się w sposób trudny do rozwikłania".
Jak zaznaczył w "Wywiadzie Politycznym" dr Tomasz Sawczuk, reakcja polskiego społeczeństwa po wybuchu pełnoskalowej wojny w lutym 2022 roku w Ukrainie "była niesamowita". - Polacy wydali miliardy złotych z własnej kieszeni na pomoc humanitarną Ukraińcom. Według badań siedem procent Polaków przyjęło kogoś z Ukrainy do własnego domu. To są dość niesamowite dane - zwrócił uwagę. - To był zryw na miarę tego, co się działo w latach 80. przy okazji "Solidarności". Zupełnie niesamowite wydarzenie, rodzaj rewolucji społecznej - podkreślił.
"W interesie Polski jest budowanie strategicznego partnerstwa"
Gość Karoliny Lewickiej zauważył jednocześnie, że w ciągu trzech lat "doszło do przekształcenia w opinii publicznej bez ładu i składu". - Z początku ponad 90 procent Polaków popierało przyjmowanie uchodźców, od 2023 roku to zaczęło słabnąć, a między 2024 a 2025 rokiem mamy przełom - wskazał. - Dochodzimy od tego, że około 50 procent Polaków popiera przyjmowanie uchodźców, a połowa też zaczyna twierdzić, że pomoc udzielana ukraińskim uchodźcom jest zbyt duża - mówił Sawczuk.
Zdaniem współautora raportu "w interesie Polski jest zbudowanie strategicznego partnerstwa z Ukrainą". Ocenił, że do tego "koniecznie jest utrzymanie właściwej hierarchii priorytetów", a "najważniejszy z nich to odparcie rosyjskiej agresji i zagwarantowanie bezpieczeństwa Ukrainy, co bezpośrednio wspiera bezpieczeństwo Polski".
Źródło: TOK FM