To polityczny koniec Ziobry? "Pamiętajmy, kto jest prezydentem"
Sejm zgodził się na uchylenie immunitetu Zbigniewowi Ziobrze, a także na jego zatrzymanie i tymczasowy areszt. - Ta historia może przybrać jeszcze wiele nieoczekiwanych zwrotów - stwierdził w TOK FM Tomasz Żółciak z money.pl. Jak ocenił, Ziobro "staje w jednym szeregu z Marcinem Romanowskim czy Tomaszem Szmytem, którzy po prostu uciekli z kraju przed odpowiedzialnością".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co Zbigniew Ziobro robił w Budapeszcie?
- Co zdaniem Tomasza Żółciaka z money.pl może go czekać w Polsce?
Sejm w piątek zagłosował za uchyleniem immunitetu posłowi PiS, byłemu ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze oraz wyraził zgodę na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie w związku ze śledztwem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości.
Wniosek prokuratury, która chce postawić politykowi 26 zarzutów, w tym kierowanie grupą przestępczą, poparła dzień wcześniej komisja regulaminowa i spraw poselskich. Sam zainteresowany nie pojawił się na czwartkowym posiedzeniu sejmowej komisji. Tego dnia wziął udział w konferencji, która - według stacji sprzyjających PiS - odbyła się w Budapeszcie. Według Telewizji Republika w czwartek Ziobro przebywał w Polsko-Węgierskim Instytucie Wolności. Na czele Instytutu, który został powołany w kwietniu, stanął były wiceszef MS, poseł PiS Marcin Romanowski, podejrzany w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. W grudniu ubiegłego roku wydano wobec niego decyzję o aresztowaniu.
Ziobro "staje w jednym szeregu z Romanowskim i Szmytem"
Czy sprawa związana z Funduszem Sprawiedliwości może oznaczać polityczny koniec Zbigniewa Ziobry czy wręcz przeciwnie? - Wiele zależy od tego, jaką władzę będziemy mieli po 2027 roku. Druga rzecz to pamiętajmy, kto jest prezydentem i kto w związku z tym dzierży kompetencję ułaskawień - stwierdził w TOK FM Tomasz Żółciak z money.pl. - Ta historia może przybrać jeszcze wiele nieoczekiwanych zwrotów - ocenił.
- Na chwilę obecną Ziobro pokazuje, że jest pewnego rodzaju mądrość etapu. Inaczej się grzmi, kiedy jest się politycznym "szeryfem" i sięga się po jakieś buńczuczne hasła, że nie ma świętych krów i tak dalej. Bardzo chętnie się też sięga po zaostrzanie tych czy innych przepisów, kiedy jest się ich twórcą. A inaczej ta perspektywa wygląda, gdy jest się rozliczanym i kiedy sprawa wygląda naprawdę niedobrze - mówił gość "Wywiadu Politycznego".
Jak zwrócił uwagę, "materiały, które znamy jako opinia publiczna i dziennikarze, nie wyglądają dobrze dla Ziobry i jego współpracowników". - Nawet na ostatnich zeznaniach przed nieuznawaną przez niego komisją śledczą Ziobro dostarczył jeszcze kilku wątków, które dodatkowo go pogrążyły. Przyznał się, że wszystkiemu błogosławił, na wszystko przystawał - dodał Żółciak.
- Ziobro staje w jednym szeregu z Marcinem Romanowskim czy Tomaszem Szmytem, którzy po prostu uciekli z kraju przed odpowiedzialnością - ocenił rozmówca Macieja Kluczki. - Zawsze osoby, które podlegają rozliczeniom, będą mówić, że to zemsta polityczna, będą się zasłaniać tym, że nie mogą wrócić do kraju, bo tu czeka ich niesprawiedliwy proces, a służby są upolitycznione, nie wspominając o prokuraturze. To jest stara śpiewka od lat - dodał.
Myślisz, że jesteś na bieżąco ze wszystkimi newsami z ostatniego tygodnia? Sprawdź się w naszym quizie! Tylko eksperci będą mieli więcej, niż 8/10 poprawnych odpowiedzi.
Quiz: Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w kończącym się tygodniu! Quiz nie tylko o polityce
Źródło: TOK FM