,
Obserwuj
Polityka

Nawrocki kontra Trzaskowski. Ten temat może zdecydować o ostatecznym wyniku wyborów

4 min. czytania
06.05.2025 06:34
Karol Nawrocki przechodzi kryzys wizerunkowy w związku ze sprawą przejęcia mieszkania w Gdańsku od seniora. Zdaniem dr. Marcina Kędzierskiego z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie szalę zwycięstwa w drugiej turze może jednak przeważyć zupełnie inny temat.
|
|
fot. / Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl/ Marcin Kucewicz / Agencja Wyborcza.pl
  • Kontrowersje wokół mieszkania Karola Nawrockiego zdominowały w poniedziałek kampanię wyborczą;
  • Dr Marcin Kędzierski z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie jest jednak ostrożny z przełożeniem tej afery na ostateczny wynik wyborczy;
  • "Kandydaci są na tyle słabi, że na jednym okrążeniu biegu z przeszkodami, gdzie mamy jeden rów z wodą, każdy z nich wykąpie się prawdopodobnie ze trzy-cztery razy" - wskazał w TOK FM ekspert Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego;
  • Zdaniem rozmówcy Agaty Szczęśniak o wyniku drugiej tury może przeważyć inna kwestia.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości udali się z kontrolą poselską do biura ministra odpowiedzialnego za służby specjalne. Są przekonani - choć nie mają dowodów - że to właśnie z nich wyciekły informacje o tym, że kandydat PiS-u na prezydenta ma drugie mieszkanie. Onet ujawnił, że prezes Instytutu Pamięci Narodowej nabył kawalerkę w zamian za dożywotnią opiekę i utrzymanie wcześniejszego właściciela. Mimo tego, jak ustalił portal, starszy mężczyzna trafił do Domu Pomocy Społecznej, a koszty jego pobytu ponoszą władze Gdańska.

Jak zauważyła Agata Szczęśniak, to właśnie narracja o szukaniu "haków" na Nawrockiego przez służby dominuje wśród polityków PiS oraz sprzyjających tej partii mediów. Na ile cała sprawa może osłabić kandydata PiS na prezydenta?

- Niewątpliwie może mu zaszkodzić, bo sama skala reakcji Prawa i Sprawiedliwości i osób, które sympatyzują z PiS, jest ogromna. Co pokazuje, że to trafienie ze strony sztabu Rafała Trzaskowskiego było celne - mówił w 'Jest temat' w TOK FM dr Marcin Kędzierski z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.

Ekspert Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego zwrócił uwagę, że nastąpiło ono w momencie, gdy Nawrocki był w ofensywie. Przypomniał, że w ostatnim czasie kandydat uzyskał poparcie prezydenta Andrzeja Dudy oraz był z wizytą w Stanach Zjednoczonych, gdzie zrobił zdjęcie z Donaldem Trumpem. - I historia z mieszkaniem niewątpliwie stanowi bardzo wyraźne powstrzymanie tej przewagi strategicznej. Bo nawet jeżeli się okaże, że ta sprawa nie jest wcale tak kłopotliwa dla Nawrockiego w sensie faktycznym, to już sama historia z przejęciem mieszkania od seniora w nie do końca jasnych okolicznościach, będzie Nawrockiego obciążać - ocenił.

Nowa odsłona afery o mieszkanie Nawrockiego. 'Jestem coraz bardziej zdumiona'

Dr Kędzierski zwrócił przy tym uwagę, że decydujące głosowanie odbędzie się nie 18 maja a podczas drugiej tury - 1 czerwca. - Zostały więc jeszcze 4 tygodnie. Wielu wyborców zacznie się interesować polityką na parę dni, jeśli nawet nie parę godzin przed pójściem do urny wyborczej. I z tej perspektywy, jeżeli ta historia nawet przez samych zwolenników czy przez samych działaczy PiS, nie będzie specjalnie przegrzana, to może w ogóle nie dotrzeć do bardzo wielu wyborców. Więc byłbym ostrożny z ocenianiem przełożenia takich faktów na ostateczny wynik wyborczy - powiedział ekspert.

Do finiszu więc jeszcze daleko a - zdaniem rozmówcy Agaty Szczęśniak - "kandydaci są na tyle słabi, że na jednym okrążeniu biegu z przeszkodami, gdzie mamy jeden rów z wodą, każdy z nich wykąpie się prawdopodobnie ze trzy-cztery razy". - A kontrola tych kryzysów nie idzie im najlepiej. Bo podobnie było z Rafałem Trzaskowskim w kwietniu po debacie w Końskich - wskazał Kędzierski.

Ten temat może zdecydować o ostatecznym wyniku drugiej tury?

Do tego, zdaniem gościa TOK FM, ani sztabowi Rafała Trzaskowskiego, ani Karola Nawrockiego nie udało się w tej kampanii narzucić żadnej nowej opowieści. - W 2005 roku udało się narzucić opowieść: Polska solidarna vs Polska liberalna, w 2015 - o przywracaniu godności małych i średnich miast, które straciły swoje funkcje po transformacji ustrojowej. Teraz one już przebrzmiały, i to jest bardzo słaby wyścig kandydatów, który nie potrafią opowiedzieć siebie na nowo - ocenił.

Kolejna historia z przeszłości Nawrockiego. 'Tych rzeczy jest za dużo'

W ocenie eksperta Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego w świetle tego, że żaden z dwóch kandydatów, którzy najprawdopodobniej znajdą się w drugiej turze wyborów, nie mają specjalnego pomysłu na kampanię, może się okazać, że tym tematem, które zdecyduje o ostatecznym wyniku drugiej tury, będzie kwestia ukraińska. - I to jest moja hipoteza. Na razie stawiam ją ostrożnie, ale ta niechęć do Ukraińców może być tym elementem, który będzie rozgrywany przez obydwu kandydatów. Bo to jest chyba najsilniejsza dzisiaj emocja społeczna, która angażuje wyborczo Polaków - wskazał.

W tym kontekście zdjęcie z Donaldem Trumpem może, według niego, pomóc Nawrockiemu, pomimo że nawet wyborcy PiS-u mają do prezydenta USA mieszane uczucia. - Donald Trump może być pokazany jako osoba, która upokorzyła w Gabinecie Owalnym Wołodymyra Zełenskiego, a w tym samym gabinecie później przyjęła Karola Nawrockiego. I skoro Polacy nie potrafią zmusić Zełenskiego do jakichś ustępstw, do ukorzenia się przed Polską, czego Polacy by symbolicznie oczekiwali choćby w sprawie Wołynia, to można pokazać: "Patrzcie, może nam się nie udało, ale tutaj jest Trump, który to kontroluje, to jest osoba, która może nam ustawić relacje z Ukraińcami".

- I to jest nieoczywisty i jednocześnie nie jedyny element, który może być wykorzystany w tej drugiej turze. Gdzie być może głosowanie będzie się rozstrzygać w oparciu o to, kto jest bardziej propolski w kontekście antyukrańskim - podsumował dr Kędzierski.