,
Obserwuj
Polityka

Wtedy poparcie dla Brauna spadnie? "Kluczowe są dwie inne sprawy"

3 min. czytania
03.01.2026 07:07

Czy wzrost notowań Grzegorza Brauna to trwały trend, czy tylko chwilowy efekt? W podcaście "Dzieje się" Karolina Lewicka z TOK FM oceniała, że decydujące dla przyszłości jego ugrupowania będzie paliwo polityczne, jakim jest sytuacja związana z wojną w Ukrainie, oraz zdolność budowania trwałych struktur partyjnych.

fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl
  • Grzegorz Braun zyskuje popularność. Jego partia w ostatnim sondażu uzyskała ponad 7 procent poparcia;
  • Według części polityków Konfederacji Sławomira Mentzena, dobre notowania Brauna mogą się jednak skończyć wraz z prezentacją list wyborczych;
  • Jak oceniła Karolina Lewicka w podcaście "Dzieje się", wyzwaniem dla Brauna może być budowa realnych struktur partyjnych.

Popularność Grzegorza Brauna w ciągu ostatnich miesięcy wyraźnie rośnie. W najnowszym sondażu dla "Super Expressu" jego Konfederacja Korony Polskiej uzyskała 7,22 procent poparcia. Wzrost notowań zbiega się z problemami prawnymi kontrowersyjnego polityka. Parlament Europejski w listopadzie zgodził się na uchylenie mu immunitetu w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstw, w tym pozbawienia wolności i naruszenia nietykalności cielesnej lekarki w szpitalu w Oleśnicy. W styczniu zaplanowane jest przesłuchanie europosła w tej sprawie. Z kolei na początku grudnia ruszył jego proces w sprawie dotyczącej zgaszenia gaśnicą świec chanukowych w Sejmie. W debacie publicznej pojawiają się także głosy części polityków obozu rządzącego, że partia Brauna powinna zostać zdelegalizowana.

Coraz częściej pojawia się pytanie, czy ugrupowanie Grzegorza Brauna może stać się realną konkurencją dla Konfederacji kierowanej przez Sławomira Mentzena. W samym środowisku tej partii słychać jednak przekonanie, że dobre sondaże Brauna mogą okazać się krótkotrwałe. 

Redakcja poleca

Karolina Lewicka z TOK FM przytoczyła w najnowszym odcinku podcastu "Dzieje się" wypowiedź anonimowego polityka Konfederacji dla portalu TVN24, który był pytany, czy partia obawia się konkurencji ze strony Brauna. - Według mnie poparcie dla niego zredukuje się, kiedy zaprezentuje swoich kandydatów na posłów, ludzi, którzy mieliby reprezentować Polskę. Wtedy wyjdą z nory wszystkie potwory - stwierdził rozmówca portalu.

- To mnie rozśmieszyło - przyznała Lewicka, dodając, że jej zdaniem "kluczowe są dwie inne sprawy". Po pierwsze, zdolność Brauna do zbudowania realnych struktur partyjnych. - Przykład Polski 2050 pokazuje, że jeśli struktury leżą, to projekt polityczny nie ma prawa się udać - oceniła. Po drugie, kluczowym paliwem politycznym pozostaje dziś wojna w Ukrainie. - To jest chyba obecnie główne źródło mobilizacji zarówno dla Brauna, jak i całej Konfederacji - powiedziała.

Przypomnijmy, że niecały rok temu drogi Konfederacji i Brauna się rozeszły po tym, jak ogłosił własną kandydaturę w wyborach prezydenckich.

To "mogłoby mu zaszkodzić"

Dziennikarze zwracali uwagę, że Grzegorzowi Braunowi szczególnie sprzyja internet, dzięki któremu łatwiej dociera do wyborców niż poprzez tradycyjne media. - Internet buduje Brauna. Tam funkcjonuje zupełnie inny sposób komunikacji niż w mediach mainstreamowych. Obecność w takich mediach mogłaby mu wręcz zaszkodzić, a nie pomóc - oceniła Beata Lubecka z Radia ZET.

Mariusz Głogowski, redaktor naczelny TOK FM podkreślał, że niezależnie od notowań sondażowych, kluczowa pozostaje reakcja państwa na działania Grzegorza Brauna. - Chciałbym tylko, żeby w sytuacjach, gdy dopuszcza się wykroczeń lub przestępstw, państwo działało. Państwo nie może się go bać. Jako obywatel mam prawo tego oczekiwać - powiedział.

Redakcja poleca

Źródło: "Dzieje się", fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl