,
Obserwuj
Polityka

Ziobro wróci do Polski? Poseł PiS: To zależy

4 min. czytania
08.11.2025 11:20

ABW na wniosek prokuratury ma zatrzymać Zbigniewa Ziobrę. Śledczy wystąpili o to, po tym jak w piątek Sejm uchylił immunitet poselski i wyraził zgodę na zatrzymanie i tymczasowy areszt dla byłego ministra sprawiedliwości. Ale polityk PiS najprawdopodobniej przebywa na Węgrzech, stąd pytanie czy i kiedy pojawi się w Polsce. - To jest jakaś absurdalna sytuacja. Mówimy o byłym ministrze sprawiedliwości, wobec którego standardy powinny być daleko bardziej idące - stwierdził w "Wyborach TOK-u" Paweł Bliźniuk z KO.

fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
  • Sejm uchylił immunitet Zbigniewowi Ziobrze oraz zgodził się na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie;
  • Jeszcze tego samego dnia prokuratura postanowiła o przedstawieniu posłowi PiS 26 zarzutów dotyczących Funduszu Sprawiedliwości oraz o jego przymusowym doprowadzeniu przez funkcjonariuszy ABW;
  • Były minister sprawiedliwości obecnie przebywa w Budapeszcie;
  • O sprawie dyskutowali goście audycji "Wybory w TOK-u".

Prokurator wydał w piątek postanowienie o przedstawieniu posłowi PiS, byłemu ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze zarzutów popełnienia 26 przestępstw w związku ze sprawą Funduszu Sprawiedliwości oraz postanowienie o jego zatrzymaniu i przymusowym doprowadzeniu do siedziby Prokuratury Krajowej. Wykonanie postanowienia o zatrzymaniu powierzono funkcjonariuszom ABW. Wcześniej tego samego dnia Sejm uchylił immunitet Ziobrze w odniesieniu do wszystkich 26 zarzutów. W odrębnym 27. głosowaniu posłowie wyrazili zgodę na zatrzymanie i ewentualne tymczasowe aresztowanie polityka.

Według mediów sprzyjających PiS Ziobro przebywa w Budapeszcie. W czwartek, gdy sejmowa komisja regulaminowa zajmowała się sprawą immunitetu posła, miał on być w Polsko-Węgierskim Instytucie Wolności. Na czele Instytutu, który został powołany w kwietniu, stanął były wiceszef MS, poseł PiS Marcin Romanowski, podejrzany w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości i wobec którego w grudniu ubiegłego roku wydano decyzję o aresztowaniu.

Ziobro pytany w piątek w Telewizji Republika, czy będzie starał się o azyl polityczny na Węgrzech, odmówił odpowiedzi. Jak odparł, to "jakie działania zamierzam podjąć, czy jutro pojawię się w Polsce, czy pojutrze, czy może później, to się okaże".

"To może oznaczać dla niego wyrok śmierci"

Poseł PiS Piotr Uściński w "Wyborach w TOK-" powiedział, że nie wie, czy Zbigniew Ziobro planuje wrócić do Polski. - To zależy. Minister Ziobro jest z jednej strony bardzo chory, z drugiej strony na pewno w Polsce chciałby zmierzyć się z tymi argumentami, które przedstawia prokuratura, na pewno w dużej części nieprawdziwymi oskarżeniami - mówił. 

- Decyzja parlamentu o zgodzie na aresztowanie może mu uniemożliwić ten powrót, bo to może dla niego oznaczać wyrok śmierci. Podobno w Polsce nie może być realizowane to leczenie onkologiczne, jakie jest mu potrzebne - stwierdził polityk.

Przypomnijmy, politycy Suwerennej Polski poinformowali pod koniec 2023 roku, że Ziobro choruje na nowotwór złośliwy przełyku z przerzutami do węzłów chłonnych i żołądka.

- My dzisiaj się zastanawiamy czy Zbigniew Ziobro łaskawie stanie przed sądem czy nie stanie. To jest jakaś absurdalna sytuacja - oceniał z kolei obecny w studiu TOK FM Paweł Bliźniuk, poseł KO. - Mówimy o byłym ministrze sprawiedliwości, wobec którego standardy powinny być daleko bardziej idące. Powinniśmy więcej wymagać od osób, które stały na czele resortu sprawiedliwości - powiedział.

Redakcja poleca

Zarzuty dla Ziobry

Istotą zarzutów, które prokuratura chce postawić Ziobrze, jest "ustawianie" konkursów na wielomilionowe dotacje z Funduszu Sprawiedliwości. Według prokuratury Ziobro, gdy był ministrem sprawiedliwości, miał działać w celu uzyskania korzyści majątkowych dla innych osób oraz korzyści osobistych i politycznych dla siebie, oraz że robił to wspólnie m.in. z jego ówczesnymi zastępcami Marcinem Romanowskim i Michałem Wosiem oraz posłem PiS Dariuszem Mateckim. W ten sposób miał działać na szkodę państwa i interesu publicznego, ograniczając dostęp do funduszu podmiotom uprawnionym.

Według prokuratury członkowie grupy przestępczej kierowanej przez Ziobrę przyznawali dotacje podmiotom, które nie spełniały wymogów formalnych, a przekazane środki często były wydawane niezgodnie z celami funduszu. Ponadto - według prokuratury - członkowie grupy, którą kierował Ziobro, mieli przyznawać dotacje tym podmiotom, które nie miały do nich prawa, np. dlatego, że nie spełniały wymogów formalnych. Ponadto przekazane środki były wydawane na cele inne niż te, do których fundusz został powołany.

Prokuratura wskazuje też Ziobrę jako osobę, która zdecydowała o nielegalnym przekazaniu z Funduszu Sprawiedliwości 25 mln zł dla Centralnego Biura Antykorupcyjnego na zakup oprogramowania Pegasus oraz 14 mln zł na remont Prokuratury Krajowej, mimo braku podstaw prawnych. Ponadto prokuratura chce mu zarzucić ukrywanie dokumentów, które mogły mieć znaczenie dla postępowań karnych – w tym dotyczących osób z jego otoczenia politycznego - co mogło służyć utrudnianiu śledztw i ochronie innych przed odpowiedzialnością karną. Wśród tych dokumentów jest list prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, wskazujący na podejrzenie wykorzystywania funduszu przez Solidarną Polskę w trakcie kampanii wyborczej – wątek ten jest często podnoszony przez posłów koalicji rządzącej.

Według śledczych Ziobro działał świadomie, by uzyskać korzyści majątkowe, osobiste i polityczne, działając na szkodę państwa. Biorąc pod uwagę przygotowane zarzuty, maksymalny wymiar kary, która może być orzeczona w tej sprawie, to 25 lat pozbawienia wolności.

Myślisz, że jesteś na bieżąco ze wszystkimi newsami z ostatniego tygodnia? Sprawdź się w naszym quizie! Tylko eksperci będą mieli więcej, niż 8/10 poprawnych odpowiedzi.

Quiz: Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w kończącym się tygodniu! Quiz nie tylko o polityce

1/10 Na początek pytanie dotyczące najważniejszego tematu polskiej polityki w tym tygodniu. Chodzi oczywiście o Zbigniewa Ziobrę. Pytanie jest bardzo łatwe. W jakim mieście poseł PiS-u spędził czwartek, kiedy sejmowa komisja głosowała nad wnioskami prokuratury w jego sprawie?

Źródło: TOK FM, PAP