,
Obserwuj
Polska

Aktywiści chcą radarów akustycznych. "Domagamy się prawa do życia w normalnym mieście"

3 min. czytania
25.02.2026 19:23

Miasto Jest Nasze zebrało 20 tys. podpisów pod petycją o wprowadzenie w stolicy radarów akustycznych. - Zamiast wyprowadzać się na wieś, przyszliśmy na Wiejską, do Sejmu, domagać się naszego prawa do życia w normalnym mieście, w którym przestrzegane są zapisy o ciszy nocnej, w którym nie musimy słuchać co wieczór odgłosu samochodów czy motocykli ze zdjętymi tłumikami - mówił Jan Mencwel.

Konferencja prasowa MJN
Konferencja prasowa MJN
fot. Fot . Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czego domaga się Miasto Jest Nasze od parlamentarzystów w kwestii hałasu w Warszawie?
  • Jakie są zdrowotne efekty narażenia na długotrwały hałas?

Stowarzyszenie Miasto Jest Nasze zebrało 20 tys. podpisów pod petycją w sprawie wprowadzenia w Warszawie radarów akustycznych. Miałyby one odstraszać kierowców, których tuningowane auta przekraczają normy hałasu. Aktywiści apelują do posłów o poparcie pomysłu.

System radarów akustycznych działa w kilkudziesięciu krajach, w Polsce na razie jest petycja o pilotaż. - Często słyszymy takie zdanie, że jak wam przeszkadza hałas, to wyprowadźcie się na wieś. My zamiast wyprowadzać się na wieś, przyszliśmy na Wiejską, do Sejmu, domagać się naszego prawa do życia w normalnym mieście, w którym przestrzegane są zapisy o ciszy nocnej, w którym nie musimy słuchać co wieczór odgłosu samochodów czy motocykli ze zdjętymi tłumikami - mówił Jan Mencwel z MJN.

Według danych GUS problem nadmiernego hałasu dotyczy aż 36 polskich miast powyżej 100 tys. mieszkańców, w przypadku Warszawy problemem są także nielegalne wyścigi uliczne lub po prostu kierowcy, którzy tuningują swoje pojazdy.

- Docierają do nas tysiące zgłoszeń od mieszkańców zmęczonych obecną sytuacją, czyli tym, że nie możemy spać. Jak to jest, że Paryż testuje to od 2023 roku, podobnie Berlin, w Nowym Jorku wlepiane są już mandaty, w zeszłym roku na półtora miliona dolarów. Wszystkie miasta europejskie próbują temat hałasu traktować na poważnie. Ale temat hałasu w Polsce nie jest traktowany poważnie - dodała Marta Szczepańska z MJN.

Trzy udowodnione efekty

Polska nie wyróżnia się w Europie ani na plus, ani na minus pod względem poziomu hałasu - mówił w "Pierwszym programie" w TOK FM dr Jan Felcyn z Katedry Akustyki Uniwersytetu Adama Mickiewicza.

- Badania związane z oddziaływaniem hałasu na człowieka wyraźnie wskazują, że długotrwałe wystawienie naszych organizmów na działanie hałasu, nawet o niskich dosyć poziomach, powoduje, że pojawiają się pewne objawy zdrowotne - dodał gość Wojciecha Muzala.

- Te efekty zdrowotne zostały zdefiniowane przez WHO w roku 2018, one są zresztą teraz przez to, że WHO to udowodniło, oceniane w kontekście planowania strategicznego i zarządzania hałasem. W tych efektach jest tak zwana dokuczliwość, skrajne przeszkadzanie we śnie i zwiększone prawdopodobieństwo zapadalności na choroby niedokrwienne serca. To są trzy udowodnione efekty, które na pewno istnieją i są powiązane z hałasem - podkreślał.

Jak jednak dodał, według najnowszych i wciąż trwających badań, hałas powiązany może być również ze zwiększonym prawdopodobieństwem zapadania na demencję, cukrzycę czy zwiększoną niepłodnością.

Felcyn zwracał uwagę, że aby radary akustyczne mogły spełniać swoją funkcję i doprowadzać do karania hałasujących, musiałoby się zmienić polskie prawo. Tymczasem na razie ministerstwo infrastruktury - w odpowiedzi na apele aktywistów - twierdzi, że nie pracuje nad inicjatywą, nawet pilotażową, montażu radarów akustycznych.

Źródło: TOK FM