,
Obserwuj
Polska

Alkohol tylko do 23:00. Kolejne duże miasto wprowadzi nocną prohibicję?

4 min. czytania
10.10.2025 10:49

Lublin to kolejne miasto, które chce wprowadzić nocną prohibicję. Na razie jest pomysł i projekt - wysunięty przez radnych klubu prezydenta Krzysztofa Żuka. Co zrobi w tej sprawie PiS?

Lublin rozważa nocny zakaz sprzedaży alkoholu
Lublin rozważa nocny zakaz sprzedaży alkoholu
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na jakich zasadach miałaby działać nocna prohibicja w Lublinie?
  • Jakie argumenty wysuwają radni opowiadający się za nocną prohibicją?
  • Co musi się wydarzyć, zanim projekt trafi pod obrady rady miasta?
  • Jak pomysł radnych klubu prezydenta Krzysztofa Żuka komentuje PiS?

Projekt uchwały w sprawie nocnej prohibicji w Lublinie przygotowali radni z klubu prezydenta Krzysztofa Żuka. Chcą ograniczeń w sprzedaży napojów alkoholowych od 23.00 do 6.00 rano - wyłącznie w sklepach i na stacjach paliw (w restauracjach alkohol nadal byłby dostępny).

"Ograniczenie możliwości zakupu alkoholu w godzinach nocnych w placówkach handlowych z przeznaczeniem do spożycia poza miejscem sprzedaży przyczyni się znacznie do ograniczenia przypadków popełniania czynów zabronionych - zakłócanie porządku i bezpieczeństwa publicznego, ciszy nocnej oraz aktów wandalizmu. Wprowadzenie postulowanych przepisów prawa miejscowego zwiększy poczucie bezpieczeństwa i poprawi komfort życia mieszkańców" - napisali radni w uzasadnieniu.

Projekt został już złożony w Biurze Rady Miasta. Zanim trafi pod obrady, muszą się w jego sprawie wypowiedzieć radni rad dzielnic. - Chcemy, by określili, czy u nich występuje problem m.in. z zakłócaniem porządku publicznego, a jeśli tak, to w jakim zakresie - mówi radna Monika Kwiatkowska. - Myślę też, ale to moje osobiste przemyślenia, że to dobry moment, by wyjść z tą uchwałą do naszych mieszkańców, właśnie teraz, tuż po rozpoczęciu nowego roku akademickiego - dodaje.

Nocna prohibicja w Lublinie? Chodzi o bezpieczeństwo mieszkańców

Radni przekonują, że bezpieczeństwo i komfort mieszkańców miasta jest dla nich "niezwykle istotny". - Niejednokrotnie toczyliśmy dyskusje dotyczące różnego rodzaju zachowań ekstremalnych pod wpływem alkoholu czy innych środków wyskokowych, dlatego chcemy podjąć działania w tym zakresie - mówi wiceprzewodnicząca rady Anna Ryfka.

Podkreśla, że radni "są dalecy od ograniczania jakichkolwiek praw i wolności obywatelskich". - Chcę, by mocno wybrzmiało to, że zależy nam na komforcie i poszanowaniu wolności obywateli. Z drugiej zaś strony mamy potrzebę dbałości o wspomniane bezpieczeństwo publiczne. Chcemy wspólnie z radami dzielnic rozmawiać o tym, co jest w mieście najbardziej potrzebne - wyjaśnia wiceprzewodnicząca.

Redakcja poleca

Radny Zbigniew Jurkowski - przewodniczący komisji samorządności i porządku publicznego - zapewnia, że radni pytali samorządowców z miejscowości, w których wcześniej wprowadzono nocną prohibicję, czy nastąpił spadek interwencji Straży Miejskiej i policji w godzinach nocnych. - I mamy potwierdzenie, że tak - mówi.

- Staramy się, by Lublin był miastem bezpiecznym. Zależy nam na rozwoju turystyki. W zeszłym półroczu mieliśmy 900 tysięcy turystów i, moim zdaniem, wprowadzenie takiego zakazu nie spowoduje, że zmniejszy się liczba przyjeżdżających do nas gości, natomiast na pewno zwiększy się bezpieczeństwo. A to jest podstawa dobrego funkcjonowania miasta - przekonuje Jurkowski.

"Złożony przez Radnych Rady Miasta projekt uchwały w sprawie wprowadzenia ograniczeń w godzinach nocnej sprzedaży napojów alkoholowych to punkt wyjścia do dyskusji na ten temat, a ta powinna być szeroka" - napisał na Facebooku prezydent Lublina Krzysztof Żuk. 

Do dziś w Polsce nocną prohibicję wprowadziło już około 180 z blisko 2,5 tysiąca gmin w Polsce. Ostatnie dyskusje dotyczyły Warszawy, gdzie pierwotnie był złożony projekt dotyczący zakazu sprzedaży alkoholu w nocy w całej stolicy, ale ostatecznie - po burzliwych dyskusjach i awanturach - skończyło się na propozycji, by na początek zakaz objął pilotażowo tylko dwie dzielnice, czyli Śródmieście i Pragę Północ. O dołączenie do pilotażu walczą też m.in. Bielany i Praga Południe. 

Zakaz nocnej sprzedaży alkoholu w Lublinie. Co na to PiS?

Na razie nie wiadomo, jak do propozycji radnych z klubu prezydenta Żuka odniesie się Prawo i Sprawiedliwość. Jeszcze nie podjęli stanowiska w tej sprawie. - Uważam, że można mieć różne spojrzenie na ten temat, niezależnie od przynależności partyjnej. Ja osobiście, mając tendencje - nazwijmy to - wolnościowe, uważam, że taki zakaz nie powinien być wprowadzany - komentuje Marcin Jakóbczyk z PiS. 

Jego zdaniem równie dobrze można spożywać alkohol w domu, a i tak porządek publiczny zakłócić. - Pytanie, jaki byłby skutek takiego zakazu dla przedsiębiorców - zastanawia się. - Ponadto istnieje ryzyko, że zakwitnie szara strefa w tym zakresie. A zatem będziemy to wszystko jeszcze analizować - zapowiada przedstawiciel Prawa i Sprawiedliwości.

Pomysł radnych popiera Małgorzata Krauze-Hałas, prezeska Bractwa Miłosierdzia im. Świętego Brata Alberta w Lublinie. - Myślę, że z tym zakazem sprzedaży alkoholu w porze nocnej może być trochę tak jak swego czasu z wprowadzeniem niedziel handlowych. Na początku budziło to ogromny sprzeciw, ale musieliśmy się przyzwyczaić i dostosować nasze codzienne życie do tego - komentuje. W jej opinii można sobie zaplanować zakupy - także alkoholu - z wyprzedzeniem. Zwłaszcza, że - jak podkreśla - nie jest to produkt pierwszej potrzeby.

- Natomiast problem alkoholizmu w Polsce jest ogromny i nie powinniśmy, myślę, unikać tego tematu i mówić, że jest inaczej - uważa pani Małgorzata. Jak wskazuje, to właśnie uzależnienie od alkoholu jest często jedną z przyczyn bezdomności. - Choroba alkoholowa niszczy ludzi, niszczy rodziny, niszczy zdrowie. O tym należy mówić głośno i podejmować wszelkie próby zapobiegania dramatom, które powoduje właśnie alkohol - podsumowuje.

Źródło: TOK FM