Co z "lex szarlatan"? "Tu tracimy najwięcej"
Przekaz wzmacniany przez grupy antyszczepionkowe był taki, że Polacy masowo odmawiają szczepień, ale rzeczywistość jest zupełnie inna - powiedział w "Poranku TOK FM" Główny Inspektor Sanitarny. Dr Paweł Grzesiowski mówił też o trudnej walce z oszustami medycznymi, w której pomóc mogą specjalne przepisy "lex szarlatan".
Okazało się, że w Polsce znacznie mniej rodziców - niż zakładano - nie szczepi dzieci. - Przekaz wzmacniany przez grupy antyszczepionkowe był taki, że Polacy masowo odmawiają szczepień, ale rzeczywistość jest zupełnie inna - mówił w "Poranku TOK FM" Główny Inspektor Sanitarny, dr Paweł Grzesiowski.
- Około 5. proc. rodziców nie szczepi swoich dzieci. Z czego też nie wszyscy nie szczepią dlatego, że są antyszczepionkowcami, tylko na przykład zmieniają lekarzy, wyjeżdżają, zapominają. Ale w tej grupie jest też sporo osób, które nie chcą szczepić dzieci i wybierają świadomie taką drogę - powiedział w rozmowie z Jackiem Żakowskim.
Dane wskazują jednak na nieco słabsze wyszczepienie sześciolatków, które sięga poziomu ponad 80 proc.
Co z "lex szarlatan"?
Główny Inspektorat Sanitarny będzie walczyć z dezinformacją - "szarlatanerią" jak mówił dr Grzesiowski - razem z Naukową i Akademicką Siecią Komputerową (NASK). - Chyba najbardziej dotkliwe w tej chwili dla nas są wszelkie praktyki szarlatańskie, czyli wszelkie metody i sposoby oszustw ludzi ciężko chorych. Tu tracimy najwięcej. Jeżeli ktoś mając np. nowotwór płuc uwierzy, że jakiś cudowny suplement go wyleczy - i jeszcze za to płaci wielkie pieniądze oszustom - to jest największy dla nas problem - mówił gość TOK FM.
Rozmówca Jacka Żakowskiego podkreślił, że "w Polsce dlatego, że nie mamy 'lex szarlatan', to takie osoby są bezkarne, dopóki ktoś konkretnie - w jego sprawie" nie zawiadomi prokuratury. - A ci biedni pacjenci, którzy są poszkodowani, często tego nie robią. Z urzędu nie można w Polsce ścigać oszusta medycznego. Nie ma takiego przepisu, który by nam na to pozwalał. Jeśli to jest lekarz, to mamy w Polsce Rzecznika Praw Pacjenta i Izby Lekarskie. Ale jeśli to jest osoba, która rejestruje się jako naturopata czy np. kapłan i terapeutyzuje ludzi w sposób medyczny, to - jak mówiłem - nie możemy tych osób ścigać - mówił dr Grzesiowski.
Źródło: TOK FM