,
Obserwuj
Polska

Co z "lex szarlatan"? "Tu tracimy najwięcej"

oprac. Anna Siek
2 min. czytania
27.02.2026 08:22

Przekaz wzmacniany przez grupy antyszczepionkowe był taki, że Polacy masowo odmawiają szczepień, ale rzeczywistość jest zupełnie inna - powiedział w "Poranku TOK FM" Główny Inspektor Sanitarny. Dr Paweł Grzesiowski mówił też o trudnej walce z oszustami medycznymi, w której pomóc mogą specjalne przepisy "lex szarlatan". 

Dr Paweł Grzesiowski
Dr Paweł Grzesiowski
fot. Adam Burakowski/East News

Okazało się, że w Polsce znacznie mniej rodziców - niż zakładano - nie szczepi dzieci. - Przekaz wzmacniany przez grupy antyszczepionkowe był taki, że Polacy masowo odmawiają szczepień, ale rzeczywistość jest zupełnie inna - mówił w "Poranku TOK FM" Główny Inspektor Sanitarny, dr Paweł Grzesiowski. 

- Około 5. proc. rodziców nie szczepi swoich dzieci. Z czego też nie wszyscy nie szczepią dlatego, że są antyszczepionkowcami, tylko na przykład zmieniają lekarzy, wyjeżdżają, zapominają. Ale w tej grupie jest też sporo osób, które nie chcą szczepić dzieci i wybierają świadomie taką drogę - powiedział w rozmowie z Jackiem Żakowskim. 

Dane wskazują jednak na nieco słabsze wyszczepienie sześciolatków, które sięga poziomu ponad 80 proc.

Co z "lex szarlatan"?

Główny Inspektorat Sanitarny będzie walczyć z dezinformacją - "szarlatanerią" jak mówił dr Grzesiowski - razem z Naukową i Akademicką Siecią Komputerową (NASK). - Chyba najbardziej dotkliwe w tej chwili dla nas są wszelkie praktyki szarlatańskie, czyli wszelkie metody i sposoby oszustw ludzi ciężko chorych. Tu tracimy najwięcej. Jeżeli ktoś mając np.  nowotwór płuc uwierzy, że jakiś cudowny suplement go wyleczy - i jeszcze za to płaci wielkie pieniądze oszustom - to jest największy dla nas problem - mówił gość TOK FM. 

Rozmówca Jacka Żakowskiego podkreślił, że "w Polsce dlatego, że nie mamy 'lex szarlatan', to takie osoby są bezkarne, dopóki ktoś konkretnie - w jego sprawie" nie zawiadomi prokuratury.  - A ci biedni pacjenci, którzy są poszkodowani, często tego nie robią. Z urzędu nie można w Polsce ścigać oszusta medycznego. Nie ma takiego przepisu, który by nam na to pozwalał. Jeśli to jest lekarz, to mamy w Polsce Rzecznika Praw Pacjenta i Izby Lekarskie. Ale jeśli to jest osoba, która rejestruje się jako naturopata czy np. kapłan i terapeutyzuje ludzi w sposób medyczny, to - jak mówiłem - nie możemy tych osób ścigać - mówił dr Grzesiowski. 

Źródło: TOK FM