,
Obserwuj
Polska

Dobrzyński o kulisach działania rosyjskich służb. "Werbowani są nastolatkowie"

3 min. czytania
21.10.2025 14:47

W ostatnich miesiącach ABW zatrzymała 55 osób, które działały na szkodę Polski, na rzecz rosyjskiego wywiadu. - Rosyjskie służby, oprócz tego, że werbują swoich obywateli, werbują też Ukraińców i przede wszystkim Białorusinów. Niestety zdarza się, że wśród tych osób są też Polacy - powiedział w TOK FM rzecznik koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.

  • ABW zatrzymała 55 osób działających na zlecenie rosyjskiego wywiadu, na szkodę Polski;
  • "Rosyjskie służby wykorzystują komunikatory internetowe do werbowania ludzi do działalności szpiegowskiej, oferując korzyści ekonomiczne" - powiedział w TOK FM rzecznik koordynatora służb specjalnych;
  • Jacek Dobrzyński ostrzegał przed destabilizacyjnymi działaniami Rosji, która wykorzystuje dezinformację.

Rzecznik koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński poinformował we wtorek, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego "w ciągu ostatnich miesięcy" zatrzymała łącznie 55 osób, które "działały na szkodę Polski, na zlecenie rosyjskiego wywiadu". Jak przekazał, wśród nich jest 21-letni obywatel Ukrainy, który prowadził działalność wywiadowczą w Ukrainie i Rumunii. Prokuratura postawiła zarzut udziału w działalności obcego wywiadu i przygotowywania aktów sabotażu o charakterze terrorystycznym. Sąd zdecydował o aresztowaniu zatrzymanego na trzy miesiące.

- Rosyjskie służby, oprócz tego, że werbują swoich obywateli, werbują też Ukraińców i przede wszystkim Białorusinów. Niestety zdarza się, że wśród tych osób są też Polacy - podkreślał rzecznik koordynatora służb specjalnych w TOK FM. - Jeśli chodzi o Ukraińców, jest to dziwne, że osoby, które uciekają przed wojną, szukają schronienia w naszym kraju, w pewnym momencie zaczynają działać na korzyść swojego wroga. Nie robią tego z pobudek ideologicznych, tylko ekonomicznych. Chcą zarobić parę euro czy dolarów - mówił. Zwrócił również uwagę na to, że "werbowani są nawet nastolatkowie w wieku 16 i 17 lat".

Jak mówił Dobrzyński, ten proces "odbywa się za pomocą komunikatorów, na przykład Telegrama". - Tam są różnego rodzaju ogłoszenia lub - mówiąc kolokwialnie - zanęty do tego, żeby kogoś namówić do pracy na rzecz rosyjskiego wywiadu. Werbowane osoby tam dostają instrukcje - opisywał w rozmowie z Filipem Kekuszem.

Rzecznik zauważył, że "ostatnio dość mocno rosyjskie służby zaczęły się interesować Kolumbijczykami". Przypomniał przy tym o sprawie obywatela Kolumbii, który celowo wywołał dwa pożary składów budowlanych w Radomiu i Warszawie w zeszłym roku. 27-latek przyleciał z Kolumbii do Madrytu, a następnie, drogą lądową, dostał się do Polski.

"Ten model wykorzystują Rosjanie"

Gość TOK FM podkreślił, że Federacja Rosyjska używa działań dywersyjnych i szpiegowskich w celu destabilizacji innych państw. Zaznaczył jednocześnie, że "potężną bronią" jest również dezinformacja. 

- Jeśli w rodzinie wszyscy nadają na tych samych falach, jeden za wszystkich, wszyscy za jednego, to ona jest nie do rozwalenia. Jeżeli wbijamy klin w tę rodzinę, powodujemy w niej rozłam jakimiś plotkami, to ona się zaczyna chwiać. Właśnie ten model wykorzystują Rosjanie, wbijając kliny między Polaków, napuszczając nas na Ukraińców i kraje Unii Europejskiej - tłumaczył gość TOK FM. - Oni chcą rozbić jedność Europy i wewnętrznie Polskę. To bardzo niebezpieczne narzędzia - podkreślił.

- Jak lecą samoloty, bomby to widać to. Natomiast mało kto dostrzega, jakie spustoszenie w naszych głowach może zrobić dezinformacja. Dlatego jest niesamowicie ważne, żebyśmy nie ulegali fake newsom i wszystkie informacje sprawdzali u źródeł - podsumował w rozmowie z Filipem Kekuszem. 

Źródło: TOK FM