Pobicie obcokrajowca w Wałbrzychu. Dwaj zatrzymani mężczyźni usłyszeli zarzuty
- Prokuratorskie zarzuty dla dwóch mężczyzn w wieku 22 i 26 lat, którzy zostali zatrzymani w związku z napaścią na obywatela Paragwaju. Do ataku doszło w Wałbrzychu;
- Pobity mężczyzna legalnie przebywa i pracuje w Polsce. Cudzoziemiec został fałszywie posądzony o nagrywanie w Wałbrzychu dzieci, a następnie pobity;
- Mężczyznom za napaść grozi do trzech lat więzienia.
Do napadu na obywatela Paragwaju doszło w Wałbrzychu. Zatrzymani w tej sprawie mężczyźni usłyszeli w środę zarzuty. Jak poinformowała prok. Małgorzata Czajkowska z Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, mężczyznom postawiono zarzuty udziału w pobiciu. - Z uzyskanego materiału dowodowego nie wynika, by ich motywem działania była przynależność narodowa pokrzywdzonego. Nie można jednak wykluczyć, że zarzuty zostaną zmienione w trakcie weryfikacji materiału dowodowego - przekazała prok. Czajkowska.
Po zakończeniu czynności prokuratorskich - w czwartek śledczy podejmą decyzję dotyczącą środków zapobiegawczych, o jakie wystąpią do sądu wobec podejrzanych. Grozi im do trzech lat więzienia.
Wałbrzych. Atak na obywatela Paragwaju
O bulwersującym zdarzeniu poinformował - na platformie X - rzecznik prasowy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Jacek Dobrzyński. Wszystko zaczęło się od fałszywego zgłoszenia do wałbrzyskich policjantów.
"Ktoś wcześniej fałszywie doniósł do policji, że mężczyzna filmuje na ulicy jakieś dzieci. Policjanci dokładnie sprawdzili jego telefon. Nie było tam ani zdjęć, ani żadnych filmów, na których byłyby dzieci" - napisał.
Rzecznik MSWiA alarmuje po wydarzeniach w Wałbrzychu. 'Tak kończą się fake newsy'
Policjanci odjechali z miejsca zdarzenia, ale po jakimś czasie otrzymali kolejne wezwanie. Okazało się, że Paragwajczyk został pobity. Na miejsce został wezwany zespół ratownictwa medycznego, który odwiózł poszkodowanego do szpitala. "Tak kończą się fake newsy i szczucie na niewinnego człowieka" - napisał na portalu X Dobrzyński.
Jak poinformowali wałbrzyscy policjanci, stan pobitego mężczyzny nie wymagał hospitalizacji.
Posłuchaj: