George Clooney zwrócił się do Polaków. "Nic nie będzie trwało samoistnie" [IGRZYSKA WOLNOŚCI]
- Demokracja to jest coś żywego. Coś, co oddycha, coś, co ciągle napotyka wyzwania - mówił w Łodzi George Clooney, który był gościem specjalnym Igrzysk Wolności. Na pytanie, czy wszedłby do polityki, powiedział, że nie, ale dodał, że głową państwa powinna zostać jego żona. Prezydentka Łodzi Hanna Zdanowska opublikowała w sieci nagranie, na którym amerykański aktor, reżyser i filantrop z uśmiechem próbuje powiedzieć po polsku "kocham Łódź".
- George Clooney, gość specjalny Igrzysk Wolności w Łodzi, opowiadał, jakim wartościom w życiu jest wierny;
- Amerykański aktor i reżyser zwrócił się do Polaków, przypominając, że nic nie jest gwarantowane w demokracji i ważne jest, by stale walczyć o wolność;
- Igrzyska Wolności w Łodzi odbyły się pod hasłem "Czas niepewności". Eksperci z całego świata dyskutowali m.in. na temat globalnych wyzwań.
George Clooney był w sobotę gościem specjalnym Igrzysk Wolności w Łodzi. Spotkanie z nim otworzyła prezydentka Łodzi Hanna Zdanowska. - Wiem, że wszyscy czekacie na ten szczególny moment. Nie przyszliście, żeby słuchać mnie, ale człowieka, który jest klasą samą w sobie - mówiła, zwracając się do licznie zgromadzonej publiczności.
- To dla mnie ogromny zaszczyt, że w Łodzi możemy powitać człowieka, którego talent, charyzma, zaangażowanie, inspirują ludzi na całym świecie. To nie tylko wybitny aktor, reżyser, ale także odważny głos w sprawie praw człowieka i wolności. Jego działalność pokazuje, że kino może nie tylko poruszać nasze serca, ale również zmieniać świat - podkreślała Zdanowska.
George Clooney wspólnie ze swoją żoną Amal Alamuddin prowadzi fundację Clooney Na Rzecz Sprawiedliwości (CFJ), która broni praw kobiet i wolności słowa w ponad 40 krajach. Fundacja nagłaśnia niesprawiedliwe procesy, zakłada centra bezpłatnej pomocy prawnej dla najbardziej potrzebujących.
"Demokracja nie zdarza się przypadkiem"
Podczas panelu dyskusyjnego Clooney, opowiedział, jakim wartościom w życiu jest wierny. Przyznał, że to demokracja, opór przeciw terrorowi i strachowi oraz obrona wartości demokratycznych.
- To jest proste. Demokracja - i wy chyba to rozumiecie, tak głęboko jest to w waszym DNA - jest jak wojna. Musimy ją toczyć. Demokracja nie zdarza się przypadkiem. Musisz przemawiać, występować, musisz protestować. Mój kraj powstał na gruncie brytyjskich protestów w Bostonie. Wielka wojna w Wietnamie skończyła się przez protesty. Demokracja to jest coś żywego. Coś, co oddycha, coś, co ciągle napotyka wyzwania. Musimy cały czas stawiać wyzwania przed tymi, którzy są u władzy - powiedział Clooney.
Dodał, że jeżeli stoimy mocno w obronie zasad i tego, w co wierzymy, to jest to odpowiedni początek, chociaż nie oznacza, że od razu zwyciężymy. Clooney wykluczył, żeby sam wszedł do polityki, chociaż było kilku aktorów, którzy poszli tą drogą i odnieśli sukces. Dodał jednak z uśmiechem, że jego żona Amal powinna być prezydentem.
Quiz: Najważniejsze informacje minionego tygodnia. Jesteś na bieżąco? Sprawdź Quiz TOK FM
George Clooney podkreślał wagę działalności swojej żony: - Nikt nie myślał o Sudanie, gdzie mordowano setki tysięcy ludzi. Nikt nie myślał o prawach kobiet. Jako gwiazda mogłem to wykorzystać, naświetlić, zainteresować innych tą tragedią. Staram się, jak mogę, by pomagać słabszym i stawiać opór ludziom, którzy mają dużo władzy. Ale Amal doprowadziła kilku złoczyńców przed trybunał w Hadze. To była duża satysfakcja, bo nie zdarza się to zbyt często, a ja mam w tym swój udział - powiedział.
- Moja małżonka jest tutaj mózgiem. Ochrona praw kobiet, które są okaleczane, zmuszane do małżeństw jako niepełnoletnie - to są dziesiątki tysięcy kobiet. To, z czego jestem bardzo dumny, to jest, jaką liczbę dziennikarzy byliśmy w stanie wyciągnąć z więzienia. Dowiadujemy się, że osoby, które robią coś złego, chodzą wolno, a ludzie, którzy o tym mówią, trafiają do więzienia, co jest niestety również normą i co dzieje się często - mówił Clooney.
Clooney do Polaków: Nic nie jest gwarantowane
Dodał, że jest dużo problemów na całym świecie, w tym autokracje, dyktatorzy. - Mój kraj również przechodzi w tym momencie pewną schizmę. To się zmieni, bo od tego są wybory. Historia nie podąża prostą linią. Są wzloty i upadki. Chcemy zmiany, ale nawet jeżeli staramy się najlepiej jak możemy i tak czasami nie wszystko idzie tak, jak byśmy chcieli - powiedział Clooney.
Przypomniał, że rząd zaczął go nazywać zdrajcą kraju, wytoczono przeciwko niemu batalię, zarzucano, że nie jest patriotą, ponieważ mówił - jak to określił - o niewłaściwej wojnie, zbudowanej na kłamstwie. Kontynuował, że Stany Zjednoczone są niezwykłym krajem, który dokonywał niezwykłych rzeczy, wprowadzał nadzwyczajne zmiany, a jednocześnie w tym samym czasie, kiedy wygrywał II wojnę światową, pokonywał faszyzm, japońskich obywateli Ameryki trzymał w obozie. - Podczas tych dużych kroków były też złe strony, ale mam nadzieję, że będziemy zawsze pracowali na ten lepszy świat. Jestem optymistą i że możemy się nie zgadzać ze sobą, ale znajdziemy sposób, aby się dogadać.
Ocenił, że sekretem demokracji jest odwaga. - Wy tutaj twardo walczyliście, żeby uzyskać niepodległość, żeby mieć wolne organizacje telewizyjne. Walczycie, żeby wasze głosy były słyszalne. To jest niewiarygodne osiągnięcie. I jedna rzecz, o której zawsze można przypominać wam i waszym sąsiadom: nic nie jest gwarantowane. Nic nie będzie trwało samoistnie - powiedział Clooney.
Po dyskusji specjalnej Hanna Zdanowska opublikowała w mediach społecznościowych nagranie, na którym George Clooney stara się powiedzieć po polsku "kocham Łódź".
Igrzyska Wolności w Łodzi
12. edycja Igrzysk Wolności trwała w Łodzi od piątku. Odbyło się prawie 170 dyskusji i spotkań, w których brało udział kilkuset prelegentów. Wśród gości trzydniowego wydarzenia pod hasłem "Czas niepewności" pojawili się m.in. Georgi Gospodinow, Szczepan Twardoch, Megan Nolan, Marek Kondrat, a w panelach dyskusyjnych wzięli udział m.in. ministrowie spraw zagranicznych, finansów i sprawiedliwości.
Źródło: TOK FM, PAP, X