,
Obserwuj
Polska

Kuria sprzedaje osiedle z "wkładką mięsną"? "Miasto mówi ludziom, że muszą iść na bruk"

3 min. czytania
18.02.2026 09:54

- Kuria postanowiła sprzedać teren z "wkładką mięsną", ignorować fakt, że oni tam mieszkają od lat i że są procesy sądowe, które dotyczą części terenu - tak o sprawie poznańskiego Osiedla Maltańskiego mówiła w TOK FM posłanka Marcelina Zawisza. 

Pikieta mieszkańców osiedla pod poznańską katedrą
Pikieta mieszkańców osiedla pod poznańską katedrą
fot. Lukasz Gdak/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • O co chodzi ze sprzedażą Osiedla Maltańskiego w Poznaniu?
  • Dlaczego zdaniem Marceliny Zawiszy kuria nie miała prawa sprzedawać terenu?
  • Czego posłanka oczekuje od władz miasta?

Kilkuset mieszkańców Osiedla Maltańskiego w Poznaniu musi opuścić działki i domy, w których mieszkają często od kilkudziesięciu lat. Poznańska kuria, do której należy ten teren, wypowiedziała im umowy dzierżawy. Kościół sprzedał ziemię deweloperowi, ale mieszkańcy mają nadzieję, że transakcję zatrzyma jeszcze miasto.

Posłanka i przewodnicząca Koła Poselskiego Razem Marcelina Zawisza zwracała uwagę w TOK FM, że aktualnie toczą się procesy pięciu rodzin o zasiedzenie. - Może być tak, a najprawdopodobniej tak to się skończy, że okaże się za rok albo dwa, iż kuria sprzedała teren, który nie należał do niej, deweloperowi, a te rodziny zostaną po prostu siłą wyrzucone - mówiła w "Poranku TOK FM" Zawisza.

- Kościół postanowił się wzbogacić kosztem tych osób, które tam są. W sytuacji, w której własność gruntów nie jest jeszcze ustalona, ponieważ trwają procesy - podkreślała. Choć, jak dodawała, część osób wyprowadziła się już z osiedla, bo "kuria prowadziła wobec nich bardzo agresywne działania".  

Spuścizna PRL

Prowadzący audycję Maciej Kluczka zaznaczał, że w świetle przepisów kuria miała prawo sprzedać teren jako jego właściciel. Zawisza przypomniała jednak, że cała sprawa ma początek w latach 50., gdy tereny kościelne zostały wywłaszczone i przejęte przez PRL.

- PRL nie dopełnił wszystkich formalności. To teren, który przez lata był traktowany jako teren publiczny. Ludzie, którzy to zasiedlili, nie zasiedlali terenu kościelnego. Musimy w XXI wieku przestać traktować ludzi jako "wkładkę mięsną". W sytuacji, w której kuria sprzedaje ludzi, a miasto nie dopełnia formalności po to, żeby przejąć te tereny - podkreślała polityczka. 

Co będzie dalej? - dopytywał redaktor Kluczka. - Mieszkańcy wysłali pismo do papieża, ponieważ kuria skłamała, mówiąc, że tam są wyłącznie tereny działkowe i nie ma mieszkańców. Liczymy na interwencję wyżej - mówiła Zawisza.

Gościni "Poranka TOK FM" podkreśliła, że nie ma zamiaru "odpuścić sprawy" i zostawić mieszkańców poznańskiego osiedla samych sobie. Zapowiedziała także kontrolę poselską w poznańskim ratuszu "razem z mieszkańcami". 

- Chcemy, żeby miasto podjęło kroki prawne. Powinniśmy bronić praw ludzi, żeby mieszkać w miejscu, w którym są od lat - dodała posłanka. Jej zdaniem Poznań mógłby walczyć o zasiedzenie choćby części terenów. Prezydent Jaśkowiak z jakiegoś powodu od lat ignoruje mieszkańców Osiedla Maltańskiego, nie spotkał się z nimi, a to jest minimum, które powinien był zrobić - mówiła. 

Odszkodowanie zamiast sprzedaży

- Żyjemy w państwie w państwie, gdzie pozwala się robić tego typu rzeczy - zżymała się gościni TOK FM.

Powtórzyła, że w sytuacji toczących się procesów, "w ogóle nie powinno dojść do sprzedaży", natomiast miasto powinno złożyć wniosek o przejęcie terenów, które "przez lata były traktowane jako tereny miejskie". - Mówimy o świetlicy i boisku. Powinna być podważona kwestia własności w sytuacji, w której ludzie zasiedlali teren, w sytuacji, w której to był wcześniej teren wywłaszczony - argumentowała Zawisza.

Co powinno się zdaniem polityczki wydarzyć? - Kościół powinien dostać odszkodowanie. Jak w każdej sytuacji tego typu - podkreślała posłanka.

Maciej Kluczka przypomniał, że miasto zaproponowało wysiedlanym mieszkańcom będącym w gorszej sytuacji finansowej mieszkania komunalne. - Miasto Poznań mówi ludziom, którzy są lekko ponad progiem pomocy społecznej, że muszą iść na bruk. Wynająć sobie coś komercyjnie. To absurd, bo oni mają dachy nad głową - przekonywała Zawisza.

Źródło: TOK FM/ Fot. Lukasz Gdak/East News