Tego do zmieszanych już nie wrzucisz. Nowe zasady segregacji śmieci
Gdy pytam warszawiaków o nowe zasady dotyczące wyrzucania ubrań, na twarzach widzę niemałe zaskoczenie. - Co pan mówi? Nic o tym nie wiem - kręci głową jeden z mieszkańców, którego zagaduję przy kontenerze na ubrania. Wyrzuca kilkanaście worków. - To jeszcze dobre, może komuś się przydadzą - pokazuje.
Zgodnie z unijną dyrektywą od 1 stycznia 2025 roku będziemy mieć obowiązek selektywnego zbierania tekstyliów i odzieży. W praktyce oznacza to, że ubrań czy np. ręczników albo pościeli nie będzie można wyrzucać do odpadów zmieszanych.
- W stolicy będzie można je oddać do dowolnego PSZOK-u, czyli punktu selektywnego zbierania odpadów komunalnych na terenie Warszawy - mówi Marzena Gawkowska, zastępczyni rzecznika prasowego Urzędu m.st. Warszawy. Takich punktów na całe miasto jest raptem cztery: Płytowa 1 (Białołęka), Zawodzie 1 (Wilanów), Tatarska 2/4 (Wola), Kampinoska 1 (Bielany).
W poprzednim roku do PSZOK-ów oddano 124 tony tekstyliów. - Planujemy, by jeszcze w pierwszej połowie przyszłego roku tekstylia można było oddawać we wszystkich mPSZOK-ach - informuje Gawkowska. mPSZOK-i to odpowiednio przystosowane samochody. Kursują one dwa razy w tygodniu: w środy i soboty, zatrzymując się w określonych godzinach w wyznaczonych punktach. Lokalizacje dla lewo- i prawobrzeżnej Warszawy można sprawdzić tu.
Zarzucają ekipie Trzaskowskiego, że wyrzuca ludzi z domków. Pat wokół popularnego osiedla
Wyrzucanie ubrań. Tak robią to w Krakowie
Podobne rozwiązania już klika lat temu wprowadził Kraków. - Nasza potrzeba wzięła się z tego, że chcieliśmy uporządkować kwestię bałaganu, który regularnie powstawał przy pojemnikach na odzież zbieraną przez różnego typu fundacje i stowarzyszenia charytatywne - tłumaczy Piotr Odorczuk z MPO Kraków.
W przyszłym roku minie 10 lat, odkąd miasto wzięło się na zagospodarowanie ubrań. Współpracuje w tym celu z Polskim Czerwonym Krzyżem. Cześć ubrań trafia do potrzebujących, cześć do przetworzenia. - My odbieramy tekstylia od mieszkańców, czyli bezpośrednio z domu, po wcześniejszym umówieniu terminu przez telefon, a PCK je segreguje i wybiera te, które mogą być przydatne dla ich podopiecznych - tłumaczy Odorczuk.
Nie Warszawa, nie Kraków. Oto miasto najlepsze na weekendowy wyjazd
Kraków i tak musi przygotować się na wejście w życie nowych przepisów. Bo dotychczas segregacja tekstyliów była dobrowolna, a teraz będzie już obowiązkowa. Władze miasta muszą zatem sprawdzić, czy trzeba zatrudnić dodatkowych ludzi, być może potrzebne będą też dodatkowe wozy.
Wyrzucanie ubrań. Ceny za śmieci pójdą w górę?
- Apelowałbym do samorządów, żeby nie wprowadzały wymagań, które są dla nich 'kosztotwórcze', a w efekcie są 'kosztotwórcze' też dla mieszkańców - mówi Karol Wójcik z Izby Branży Komunalnej. - Jeżeli gmina będzie wymagała od firmy, żeby raz na dwa tygodnie odbierała tekstylia, to wykonawca oczywiście ten warunek spełni, ale zapłaci za to mieszkaniec - dodaje. Ceny za odbiór odpadów mogą wzrosnąć. Sam koszt nowej śmieciarki to ok. miliona złotych.
Inne samorządy - oprócz PSZOK-ów - ustawiają dodatkowe kontenery. Takie pojawiły się w listopadzie w Wałbrzychu. Z kolei Częstochowa stawią na zbiórkę od drzwi do drzwi, podobnie jak w Krakowie. Za nieprzestrzeganie nowych zasad grożą kary - nawet do 5 tys. złotych grzywny.
Wyrzucanie ubrań. Alarmujące dane
Co roku każdy Europejczyk średnio kupuje 26 kilogramów ubrań, a 11 kilogramów wyrzuca. Te, których się pozbywamy, trafiają do spalarni albo na wysypisko. Odzyskać do ponownego użycia udaje się jedynie kilkanaście procent, stąd też zmiany.
Z danych Europejskiej Agencji Środowiska wynika, że produkcja tekstyliów odpowiada za ok. 20 proc. globalnego zanieczyszczenia wody. Coraz głośniej mówi się w Parlamencie Europejskim o rozszerzeniu odpowiedzialności producentów. To oznacza, że sprzedający ubrania na terenie Unii musieliby pokrywać koszty recyklingu.