,
Obserwuj
Polska

Mróz, śnieżyca. A kurier? Tak firmy traktują dostawców jedzenia. "Sytuacja patologiczna"

3 min. czytania
03.02.2026 21:05

Dostawcy jedzenia w Polsce są zatrudniani na śmieciówkach albo absurdalnych umowach w rodzaju najem roweru. - Chcielibyśmy po prostu, żeby kurierów, którzy są takimi samymi ludźmi jak wszyscy, obejmowały te same reguły, co innych pracowników w Polsce - mówił w TOK FM Stanisław Kierwiak ze związku Zawodowego Konfederacja Pracy w Pyszne.pl.

Dostawca jedzenia podczas śnieżycy w Krakowie
Dostawca jedzenia podczas śnieżycy w Krakowie
fot. Jakub Wlodek / Agencja Wyborcza.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak wygląda sytuacja prawna dostawców jedzenia w Polsce?
  • Jak radzą sobie z pracą w dwudziestostopniowym mrozie?
  • Czy kurierzy są objęci regulacjami bhp i Kodeksu pracy?

Mrozy przekraczające -20 stopni, śnieżyce… A dostawcy jedzenia nie próżnują. Czy firmy ich zatrudniające wspierają swoich kurierów?

- Wsparcie jest niestety ograniczone. Kurierzy dowożący jedzenie w Polsce nie są traktowani jak pracownicy. Nie mają umów o pracę i nie są też w związku z tym objęci wszystkimi regulacjami bhp czy Kodeksu pracy, które dotyczą wykonywania pracy w trudnych warunkach pogodowych - przyznał w "TOK 360" Stanisław Kierwiak, członek zarządu Związku Zawodowego Konfederacja Pracy w Pyszne.pl.

Redakcja poleca

- Każdy normalny pracownik ma prawo do otrzymania odzieży odpowiedniej do temperatury, prawo do pomieszczenia, w którym może się ogrzać, prawo do posiłków regeneracyjnych. Obowiązują pewne normy dotyczące temperatur, przy których pracować nie można, należą się dodatkowe przerwy. Kurierów to niestety nie obowiązuje, więc wszystko, co dało się w tej kwestii osiągnąć to dobra wola firm czy restauracji - dodał gość Adama Ozgi.

Jego organizacja w ostatnich dniach dostawała od kurierów zgłoszenia. - Zdarzają się przypadki, że restauracje nakazują oczekiwanie na zamówienie na zewnątrz, mimo że temperatura jest tak niska. Po naszej interwencji udało się sprawić, że chociażby sieć McDonald's zwróciła uwagę na to, żeby kurier był zapraszany do środka. Co więcej, zaoferowano nawet gorący napój. To oczywiście kropla w morzu potrzeb. Potrzebujemy systemowej zmiany w myśleniu - że praca kurierów jest po prostu pracą. I tutaj należy się taka sama ochrona jak wszystkim innym pracownikom w Polsce - podkreślił związkowiec.

Przedsiębiorca albo etatowy pracownik

Kierwiak przypomniał, że zgodnie z dyrektywą unijną, którą Polska musi wdrożyć do końca tego roku, kurierzy powinni mieć przynajmniej możliwość uzyskania umowy o pracę. - Obecnie kurierzy pracują albo na umowach śmieciowych - umowach-zlecenie, albo na bardzo dziwnych umowach w stylu najem roweru, które w ogóle nie są umowami prawa zatrudnienia. To jest sytuacja patologiczna - ocenił.

Zdaniem związkowca dla kurierów powinny być dostępne dwie możliwe formy świadczenia pracy. - Albo jesteśmy rzeczywiście niezależnym przedsiębiorcą, który może korzyści z tej niezależności czerpać. Albo jesteśmy pracownikiem. W Polsce brakuje w tej chwili tej drugiej możliwości, nie ma w zasadzie możliwości pracy na umowie o pracę jako kurier, poza nielicznymi wyjątkami. Jedynie zmiana prawa może nam w tym pomóc - dodał gość TOK FM.

Jak stwierdził Kierwiak, Pyszne.pl zapewnia swoim dostawcom odzież roboczą, ale nie jest to w branży normą. - W większości firm cały ten sprzęt łącznie z plecakiem kurier musi sobie zapewnić sam, zapłacić za niego - zaznaczył.

Zapewnienie ciepłych napojów leży natomiast w gestii restauratorów. - To nie powinna być kwestia dobrej woli, tylko pewnych regulacji prawnych, bo my nie domagamy się naprawdę niczego nadzwyczajnego. Chcielibyśmy po prostu, żeby kurierów, którzy ewidentnie pracują, są takimi samymi ludźmi jak wszyscy inni, obejmowały te same reguły, co wszystkich innych pracowników w Polsce - podkreślił Kierwiak.

Źródło: TOK FM