Koniec batalii o słynny pomnik w Rzeszowie. "W takich jestem emocjach"
Nie będzie można wyburzyć Pomnika Czynu Rewolucyjnego w Rzeszowie. Sporny monument został skutecznie wpisany do rejestru zabytków. - Czekałem na to kilka lat - komentuje Dawid Domański z Fundacji Rzeszowskiej.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaką drogę przebył Pomnik Czynu Rewolucyjnego, aż do wpisu do rejestru?
- Dlaczego monument wywołuje kontrowersje?
- Jakie mogą być dalsze losy monumentu, który potrzebuje remontu?
- Jak sprawę wpisu do rejestru komentują władze Rzeszowa?
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego podtrzymało wcześniejszą decyzję Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Pomnik w samym sercu Rzeszowa został bowiem wpisany do rejestru zabytków woj. podkarpackiego na początku sierpnia 2024 roku. Natychmiast odwołał się od tego właściciel działki - czyli Stowarzyszenie Rodzin Żołnierzy Niezłomnych Podkarpacia. Procedura trwała rok i właśnie zapadła ostateczna decyzja ministerstwa.
Słynny pomnik zabytkiem. "W takich jestem emocjach"
Jednym z tych, którzy czekali na decyzję resortu kultury, był Dawid Domański z Fundacji Rzeszowskiej i Stowarzyszenia Ochrony Architektury Powojennej. W pierwszej chwili, gdy prosimy go o komentarz, wysyła wiadomość: "Przepraszam, ale na razie nie mogę nawet komentować, w takich jestem emocjach. Czekałem na to kilka lat!".
Gdy po kilku godzinach zgodził się porozmawiał, przyznał, że kiedy dowiedział się o decyzji, chciał "wybiec na peron [bo akurat był na dworcu] i krzyczeć z radości". - Ale się opanowałem. Wróciłem do pociągu i zająłem swoje miejsce. W międzyczasie ktoś usiadł naprzeciwko mnie. Poznałem od razu, choć on mnie raczej nie zna, to był dyrektor rzeszowskiego oddziału IPN. Zastanawiałem się, czy już coś wie, czy nie - opowiada zadowolony Domański. A warto wspomnieć, że IPN w Rzeszowie domagał się wyburzenia pomnika.
Społecznik podkreśla, że decyzja ministerstwa oznacza koniec długiej batalii o pomnik, którą Fundacja Rzeszowska rozpoczęła w 2018 roku, składając wniosek o wpis na listę zabytków. Fundacja edukuje też mieszkańców Rzeszowa nie tylko o historii i znaczeniu artystycznym pomnika. 10 października ma odbyć się wydarzenie Mandorla 2.0, w czasie którego eksperci zajmujący się historią i architekturą będą debatować o Pomniku Czynu Rewolucyjnego. Spotkaniu będzie towarzyszył performance artystyczny "Wielka Mandorla Superstar". - Myślę, że też zatańczę pod koniec tego spektaklu. Niekoniecznie mocno czuję się w tańcu, ale zrobię wyjątek i będę wywijał, bo naprawdę bardzo mnie to ucieszyło - mówi Dawid Domański.
Lata sporów i popadania pomnika w ruinę
Pomnik Czynu Rewolucyjnego jest w samym centrum Rzeszowa, przy skrzyżowaniu alei Łukasza Cieplińskiego i alei Józefa Piłsudskiego. Zaprojektował go pochodzący z Rzeszowszczyzny prof. Marian Konieczny (ten sam, który stworzył Pomnik Bohaterów Warszawy - warszawską Nike.) Jego rzeszowskie dzieło zostało odsłonięte w 1974 roku. Komunistyczne władze ustawiły pomnik w sercu miasta, w pobliżu dawnej siedziby Wojewódzkiej Rady Narodowej (dziś gmach Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego). Po sąsiedzku jest zespół Bazyliki Wniebowzięcia NMP i klasztor oo. Bernardynów.
W 2006 roku monument przeszedł pod opiekę zakonu. Klasztor przejął go od miasta za symboliczną złotówkę. Każdy kolejny rok przynosił coraz gorętszy polityczno-ideologiczny spór, a ponieważ stan techniczny pomnika się pogarszał, narastała dyskusja o tym, by go usunąć lub przenieść. Władze Rzeszowa wielokrotnie składały propozycję bernardynom, informując, że chcą odzyskać pomnik, by go wyremontować, ale zakon się na to nie zgadzał. Ostatecznie - w czerwcu 2024 roku - zakon przekazał pomnik (nieodpłatnie) Stowarzyszeniu Rodzin Żołnierzy Niezłomnych Podkarpacia.
Wpis do rejestru zabytków uznany za słuszny
Wojewódzki Konserwator Zabytków poinformował, że Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie miało wątpliwości, że wartość pomnika wynika zarówno z jego cech architektonicznych, jak i z kontekstu przestrzenno-historycznego, w którym został osadzony.
Podkarpacki Konserwator Zabytków podkreśla, że pomnik to integralny element struktury urbanistycznej śródmieścia Rzeszowa i istotny punkt odniesienia w krajobrazie miasta. Rzeszowski monument jest jednym z nielicznych pomników z okresu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej zachowanych w ich pierwotnej lokalizacji.
- Nie wszystkie obiekty z tej epoki, zasługujące na to, żeby być wpisanymi do rejestru, znajdują uznanie w oczach konserwatorów. Znawcy tematu mówią, że gdyby ten trend się utrzymał, groziłaby nam architektoniczna wyrwa. Rzeszowski pomnik jest powszechnie kojarzonym obiektem powojennym i decyzja o ochronie go może wpłynąć na poprawę tej sytuacji - komentuje Dawid Domański z Fundacji Rzeszowskiej i Stowarzyszenia Ochrony Architektury Powojennej.
Teraz ruch po stronie miasta
Po tym, jak pomnik został objęty wiążącą ochroną, właściciel zabytku ma obowiązek utrzymywania go w dobrym stanie, a pomnik potrzebuje pilnego i kosztownego remontu. Domański ma nadzieję, że prezydent Rzeszowa - jako organ nadzorujący stowarzyszenia działające na terenie miasta - skontroluje Stowarzyszenie Rodzin Żołnierzy Niezłomnych Podkarpacia choćby po to, by sprawdzić, czy ta organizacja ma fundusze potrzebne na remont pomnika.
W pierwszej reakcji prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek w internetowym wpisie podkreśla, że na tę decyzję liczyły tysiące rzeszowian. "Pomnik jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli naszego miasta i elementem jego tożsamości. Teraz chcielibyśmy zadbać o jego stan techniczny i otoczenie oraz nadać mu współczesny kontekst, zgodny z wartościami i oczekiwaniami mieszkańców Rzeszowa" - pisze prezydent Fijołek, dziękując Fundacji Rzeszowskiej za wszystkie działania i poruszenie społeczne na rzecz ochrony pomnika, a także artystom i rzeszowskim dziennikarzom piszącym od lat o sprawie pomnika.
Także Fundacja Rzeszowska w wieczornym oświadczeniu dziękuje wszystkim wspierającym walkę o wpisanie pomnika na listę zabytków: mieszkańcom, organizacjom społecznym, historykom sztuki, samorządowcom i przedstawicielom świata kultury. "Ta decyzja to nasze wspólne zwycięstwo. (…) Przed nami jednak kolejne zadania. Chcemy, aby proces ochrony i odnowy Pomnika odbywał się transparentnie, z udziałem ekspertów i mieszkańców. Fundacja Rzeszowska będzie aktywnie w tym uczestniczyć - monitorując działania, proponując rozwiązania i wspierając inicjatywy edukacyjne, które przybliżą historię tego miejsca" - zapowiada fundacja.
Źródło: TOK FM