,
Obserwuj
Polska

Spór o czarnoskórego powstańca "Aliego". "Żeby było śmieszniej, obie wersje są prawdziwe"

3 min. czytania
28.12.2025 16:49

Wydaje się, że postać czarnego powstańca, Nigeryjczyka z pochodzenia, stała się personą naszych marzeń o tym, by nasza przeszłość była pełna wielokulturowości i współpracy ze światem. Innymi słowy: żeby nie była martyrologiczna w ten wąsko narodowościowo-prawicowy sposób - tak o sporze wokół Augusta Browne'a mówiła w TOK FM Oliwia Bosomtwe, autorka książki "Jak biały człowiek. Opowieść o Polakach i innych". 

fot. Adam Stepien / Agencja Wyborcza.pl
  • Autorzy petycji (określający się jako: Dzieci Powstańców Warszawskich) podważają fakt, że August Agbola O'Browne, ps. "Ali" - znany jako jedyny czarnoskóry powstaniec warszawski - rzeczywiście był powstańcem; 
  • Jak mówiła w TOK FM Oliwia Bosomtwe jego biografia "pracowała" już wcześniej w przestrzeni medialno-publicznej; 
  • "To jednak zbieg okoliczności sprawił, że pewną nadzieją napawa nadal szukanie w tym wydarzeniu czegoś, co może się zdawać - rozsadza prawicową narrację" - zwróciła uwagę autorka książki "Jak biały człowiek. Opowieść o Polakach i innych". 

Grupa osób określająca się jako "Dzieci Powstańców Warszawskich" chce wykreślenia Augusta Agbola O'Browne'a z listy powstańców. Przekonuje, że historia "Aliego" - znanego jako jedyny czarnoskóry powstaniec - jest niespójna. Podnosi przy tym, że wiele punktów w jego biografii się nie zgadza, a dokumenty - także te powojenne - się wykluczają.

"Wzywamy Państwa do podjęcia działań odkłamujących mit Augusta Browne'a. Proponujemy to zrobić z godnością i powagą należną Warszawie i Powstańcom" - można przeczytać w petycji, która znalazła się na biurku pracowników Muzeum Powstania Warszawskiego. Jego władze nie zamierzają tego robić, chociaż przyznają, że życiorys Nigeryjczyka wymaga dodatkowych badań.

Oliwia Bosomtwe zwróciła uwagę w TOK FM, że biografia Browne'a "pracowała" już wcześniej w przestrzeni medialno-publicznej w różnych momentach polskiej historii. - To życiorys medialny już od samego początku, czyli końcówki lat 20., kiedy to fotografia z jego ślubu w Krakowie, z białą Polką, zostaje przedrukowany w prasie - mówiła autorka książki "Jak biały człowiek. Opowieść o Polakach i innych". 

Jak od razu zastrzegła, to jednak "biografia bez biografii", pełna niedopowiedzeń, a przy tym bardzo burzliwa i spleciona bardzo mocno, przynajmniej do pewnego momentu, z polską historią. Przypomniała w tym kontekście, że w późnych latach 50., O'Browne wyjechał do Wielkiej Brytanii.

"Spór polsko-polski"

W ocenie gościni TOK FM nie zmienia to jednak faktu, że historia O'Browne'a jest w jakiś sposób splecioną z historią Muzeum Powstania Warszawskiego. A to tym bardziej, przekonywała, że samo muzeum w ogóle powstało w momencie skrzyżowania bardzo różnych interesów politycznych. Jak wskazała, związanych z jednej strony z tym, że Polska weszła kilka lat wcześniej do Unii Europejskiej, a z drugiej - "z frakcjami światopoglądowo-obyczajowo-politycznymi, które spierały się, jak opowiadać historię, w tym historię o powstaniu". 

- Na to nakładają się też kolejne osady z życia politycznego w Polsce i sporu polsko-polskiego o to, jak pamiętać, co pamiętać i kogo w tym pamiętaniu honorować. Wydaje się więc, że postać czarnego powstańca, Nigeryjczyka z pochodzenia, stała się personą naszych marzeń o tym, by nasza przeszłość była pełna wielokulturowości i współpracy ze światem. Innymi słowy: żeby nie była martyrologiczna w ten wąsko narodowościowo-prawicowy sposób - dodała Oliwia Bosomtwe. 

Inna rzecz, jak podkreśliła, że i samo Powstanie Warszawskie samo w sobie jest jednym z najsilniejszych mitów. 

- To jednak zbieg okoliczności sprawił, że pewną nadzieją napawało czy też napawa nadal szukanie w tym wydarzeniu, które zostało w dużej mierze zagospodarowane przez prawicową narrację, czegoś, co może się zdawać - rozsadza prawicową narrację - mówiła. 

"Żeby było śmieszniej obie wersje są prawdziwe"

- A co z samym udziałem O'Browne'a w powstaniu? Jedni mówią, że nie ma dowodów na to, że brał w nim udział, drudzy - że nie ma dowodów na to, że nie brał w nim udziału - zwróciła uwagę prowadząca. 

- Żeby było jeszcze śmieszniej obie wersje są prawdziwe. Z różnych deklaracji i świadectw, do których dotarłam wynika, że te jednak nie spełniają kryteriów, by móc powiedzieć, że coś było naprawdę - odpowiedziała autorka książki "Jak biały człowiek". 

Oliwia Bosomtwe podkreśliła też na koniec, że jedno to to, do czego potrzebowaliśmy historii O'Browne'a, drugie - do czego ewentualnie potrzebujemy teraz "wycofania tego upamiętnienia i odwrócenia tej historii". - Bo powiedzenie, że potrzebujemy stanąć w prawdzie byłoby zbytnim uproszczeniem - podsumowała w TOK FM. 

Redakcja poleca

Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi...

Quiz: Myślisz, że jesteś na bieżąco? Sprawdź się w quizie o najważniejszych wydarzeniach z ostatniego tygodnia!

1/10 Na początku coś prostego. W PiS-ie odbyły się w tym tygodniu dwie Wigilie. Kto pojawił się na spotkaniu u Mateusza Morawieckiego?

Źródło: TOK FM