,
Obserwuj
Polska

Więźniowie jedzą lepiej niż przedszkolaki

1 min. czytania
24.08.2011 14:31
- Więźniowie mają lepiej. W więzieniach obowiązują konkretne normy mówiące o kaloryczności i jakości posiłków. Dla dzieci takich nie ma - powiedział Jan Orgelbrand z Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Śląski sanepid donosi: dieta w żłobkach, przedszkolach i szkołach jest uboga w wapń, żelazo i witaminy.

Nie ma żadnych przepisów dotyczących zrównoważonego zbiorowego żywienia dzieci i młodzieży. Takich, jakie obowiązują np. w więzieniach. - Dieta więźnia jest opisana, przedszkolaka nie - mówił TOK FM dodaje Jan Orgelbrand.

Państwowa Inspekcja Sanitarna ujawniła dziś wyniki badań prowadzonych w latach 2007-2010. W każdym skontrolowanym żłobku inspektorzy stwierdzili niedobory witaminy C w diecie dzieci. Połowa tych placówek przygotowywała posiłki, w których brakowało żelaza. W połowie kontrolowanych szkół, przedszkoli i żłobków wartość energetyczna posiłków była niższa lub znacznie przekraczała zalecane ilości.

- Brakuje rozsądku dorosłych przygotowujących posiłki dla dzieci. Chodzi o to, by normy były opisane. Intuicja pani intendentki, czy kucharki prowadzi czasami w dobrą, a czasami w złą stronę - mówi Orgelbrand.

Sprawą już zainteresował się rzecznik praw dziecka. Marek Michalak uważa jednak, że same normy niczego nie załatwią. - Szybsza jest edukacja. Chodzi o świadomość dzieci, kucharek, dyrektorów placówek i rodziców - przekonuje Michalak. Tak czy inaczej przepisami dot. zrównoważonego zbiorowego żywienia dzieci posłowie mają się zająć, ale dopiero po wyborach.