Po co ludzie latają w kosmos? "Mają w sobie gen podróżnika"
Start misji Ax-4, której członkiem jest Polak dr Sławosz Uznański-Wiśniewski, aktualnie planowany jest na wtorek na 8.22 czasu lokalnego (14.22 w Polsce). Był już jednak wcześniej przekładany. Sławosz Uznański-Wiśniewski będzie drugim - po Mirosławie Hermaszewskim - Polakiem na orbicie i pierwszym na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS).
Według Rafała Kosika pisarza science fiction ludzie chcą lecieć w kosmos i go poznawać, bo mają w sobie 'gen podróżnika'. - Wszyscy ludzie, którzy obecnie żyją na ziemi, a przynajmniej większość, to są ci, którzy są potomkami podróżników, którzy przemieścili się nieraz w poszukiwaniu lepszych, terenów do życia albo ze zwykłej ciekawości - powiedział w 'Poranku Radia TOK FM Weekend' Kosik. Dodał, że 'stacja kosmiczna jest takim przedsionkiem podróży kosmicznej'. Dlatego konieczne jest sprawdzanie możliwości technologicznych, a także ciała człowieka.
- Bo to, że musimy dalej polecieć, to jest pewne, chociażby po to, żeby w dłuższej perspektywie przetrwać. Mam nadzieję, że za mojego życia powstanie jeszcze jakaś kolonia na Marsie. Ale zanim polecimy na Marsa, to musimy przetestować bardzo dużo technologii ze wszystkich kategorii - podkreślił.
Posłuchaj podcastu!
Zaznaczył jednak, że wszystkie wielkie odkrycia w historii ludzkości były dokonywane 'niewystarczającą technologią'. - Nawet program Apollo był przeprowadzony z wykorzystaniem, chociażby komputerów programowanych jakimiś magnetycznymi siatkami o pojemności liczonej w kilobajtach - dodał.
Podkreślił, że cały czas trzeba rozwijać nową technologię napędu rakiet kosmicznych. - Jedno jest pewne, że z takim napędem chemicznym, jaki teraz mamy, to możemy polecieć najdalej na Marsa i nic więcej - powiedział gość Piotra Jaśkowiaka.
Przyznał, że nie wie, czy za 40 lat ktoś będzie wspominał wyprawę w kosmos Polaka i eksperymenty, które tam przeprowadzi. Wskazał, że obecnie praca naukowa staje się żmudnym powtarzaniem eksperymentów. - Nauka traci romantyzm, a bardziej staje się pracą, mrówczą pracą. Myślę, że ta misja (Europejskiej Agencji Kosmicznej - przyp. red.) też jest element tej pozytywistycznej pracy - zakończył.