,
Obserwuj
Polska

Osuwisko w Milówce wciąż groźne

2 min. czytania
07.09.2010 17:33
Cztery zniszczone domy , mieszkańcy dwóch kolejnych gotowi do ewakuacji, zablokowane 200 m drogi .W Milówce niedaleko Żywca osuwająca się ziemia na południowym zboczu Prusowa wciąż się osuwa.

Na miejscu cały czas pracują strażacy, którzy starają się nie dopuścić, by osuwisko dostało się do potoku - to groziłoby zalaniem okolicznych terenów. Drugie zadanie strażaków to stworzenie wzdłuż potoku bezpiecznej drogi. Dzięki niej będzie można dojechać do 12 domów dziś odciętych od świata.

- Te budynki na razie są bezpieczne, aczkolwiek będzie tworzona karta geologiczna osuwiska i dopiero wtedy okaże się czy mieszkańcy będą mogli tam zostać - mówi Marek Tetłak rzecznik żywieckich strażaków. W 12 domach mieszka kilkadziesiąt osób.- Żyjemy bez prądu , chodzimy po zakupy okrężną drogą, a dzieci zostały w domu, nie poszły do szkoły - opowiada Justyna Witos.

W wielkiej niepewności żyją Maria i Franciszek Palki. Ziemia wciąż osuwa się na ich dom i szopę - dorobek całego życia. - Mam prawie 70 lat i gdzie ja pójdę? Mamy byka, krowę, dwie świnie, 70 kur - co z tym zrobić ? Był tu Wójt, mówił, że ma dla nas miejsce, ale ja nie chcę stąd odchodzić - szlocha pani Maria.

Na szczęście dziś nie padało i mimo, że na zboczu, nad domem państwa Palki widać potężne muldy ziemi, to jednak wydaje się, że osuwisko przestało pracować. Strażacy mówią, że jeśli spadnie deszcz, ziemi nie da się powstrzymać. Mają jedynie nadzieję, że nie będzie opadów.