Zamach czy katastrofa? Wciąż nie ma dokumentacji Liberatora, w którym zginął gen. Sikorski
- Sekcje zwłok były i są konieczne , jednak ostateczne stwierdzenie czy całe to zdarzenie było wynikiem przestępstwa wyjaśni nam dopiero opinia biegłych z zakresu wypadków lotniczych - mówi TOK FM prok. Dariusz Psiuk z katowickiego IPN.
Dokumentacja techniczna tego konkretnego modelu Liberatora może znajdować się w USA bądź w Wielkiej Brytanii, w jednym z archiwów RAF. Prokuratorzy z katowickiego oddziału IPN prowadzący sprawę nie uzyskali jak dotąd żadnej odpowiedzi od Brytyjczyków. - Wiem, że archiwa RAF w latach 60 zaczęto niszczyć. W pewnym momencie interwencje historyków spowodowały, że akcja niszczenia akt została wstrzymana i część z nich została przekazana do muzeum RAF w Hendon pod Londynem. Ale nie otrzymałem jeszcze odpowiedzi - mówi prok. Psiuk. - Nie wiem czy dokumentacja dotycząca tego egzemplarza została zachowana - dodaje.
Prok. Psiuk jest przekonany, że materiał dowodowy, który do tej pory udało się zgromadzić świadczy o tym, iż najbardziej prawdopodobną przyczyną katastrofy gibraltarskiej był sabotaż. - Żeby to potwierdzić potrzebna jest opinia biegłych z zakresu wypadków lotniczych, a ci muszą mieć dokumentację Liberatora - tłumaczy prok. Psiuk.
Dokumentów nie da się tak łatwo odnaleźć, więc może się zdarzyć, że śledztwo utknie w martwym punkcie. Krytycy działań pionu śledczego IPN już wcześniej przekonywali, że od skompletowania dokumentów i akt trzeba było zacząć śledztwo, a potem dopiero należało przystąpić do kosztownych ekshumacji. - Sekcje zwłok ofiar w każdym śledztwie są i tak obligatoryjne - odpowiada prok. Psiuk.
2 grudnia na wniosek katowickiego oddziału IPN zostaną ekshumowane i przewiezione z Anglii do Polski szczątki trzech oficerów, którzy wraz z generałem Władysławem Sikorskim zginęli w katastrofie. Szczątki Naczelnego Wodza Polskich Sił Zbrojnych eksperci zbadali już na początku ubiegłego roku. Okazało się, że przyczyną śmierci generała były obrażenia wielonarządowe, typowe u ofiar wypadków komunikacyjnych. Zdaniem śledczych IPN nie musi to wykluczać wersji o sabotażu.
Katowicki IPN wszczął śledztwo w sprawie śmierci gen. Sikorskiego w 2008 r. Wcześniej, oddział IPN w Szczecinie odmówił rozpoczęcia śledztwa. Tamtejsi prokuratorzy nie znaleźli przesłanek do postawienia hipotezy, że Sikorski zginął w wyniku spisku.
Gen. Sikorski zginął w katastrofie lotniczej 4 lipca 1943 r. w Gibraltarze, powracając z inspekcji wojsk na Bliskim Wschodzie. Część historyków uważa, że Naczelny Wódz Polskich Sił Zbrojnych zginął w wyniku zamachu.