Polska
Śnieg za oknem, a powodzianie jeszcze w kontenerach
1 min. czytania
01.12.2010
10:12
- W przyczepie można wytrzymać, pod warunkiem, że chodzą dwa piecyki bez przerwy - mówi Władysława Mastaj. - W domu trzeba jeszcze położyć płytki i zawiesić szafki. Do 10 grudnia opuścimy przyczepę - dodaje.
Siedmioosobowa rodzina Krytów, również z ul. Starowiślanej, zamierza wprowadzić się do wyremontowanego domu już za dzień, może dwa. Wewnątrz budynku pracę trwają od rana do nocy. - Mamy na razie kuchnie przerobioną z łazienki i jeden pokój, ale w domu jest ciepło. W kontenerze woda zamarza - żali się Krystyna Kryta.
Bieruń to jedno z miast w województwie śląskim, w którym ludzie stracili wszystko podczas majowej powodzi. Woda z potoku Gostynka zalała domy aż po dachy.