,
Obserwuj
Polska

Od września Polska bez tysiąca szkół? To możliwe

2 min. czytania
11.02.2011 22:37
Biedne gminy nie radzą sobie z utrzymaniem szkół na swoim terenie. MEN na razie nie ma takich danych, ale wg najczarniejszych scenariuszy w Polsce może przestać istnieć od nowego roku szkolnego od 700 do tysiąca szkół!
|
|
fot. Tymon Markowski / Agencja Wyborcza.pl

Szacunkowe dane dotyczące szkół przeznaczonych do likwidacji są zatrważające. - Tylko na terenie woj. lubelskiego tamtejszy kurator wyliczył, że będzie zlikwidowanych 500 szkół - informuje TOK FM Andrzej Jabłoński, prezydent fundacji Elementarz, której misją jest ratowanie małych wiejskich szkół. Wiejskie szkoły to niejednokrotnie jedyne placówki kultury. - Wsie bez nich zamienią się w kulturalne pustynie - dodaje Jabłoński.

Niż demograficzny to mniej uczniów w klasach, a to oznacza niższe subwencje dla gmin. Gminy zorientowały się, że jeśli dalej będą dokładać do oświaty, to zabraknie im pieniędzy na inwestycje.- Bez żadnych zmian w 2014 dołożylibyśmy ponad 2 mln zł do szkół, rozwój gminy przy takiej strukturze wydatków zostanie zahamowany. To paraliż naszego skromnego budżetu - wyjaśnia Klemens Podlejski, burmistrz Żarek w woj. śląskim.

- Gminy nie mają szans na sfinansowanie oświaty. Ministerstwo nie zdaje sobie sprawy z wydatków biednych samorządów - potwierdza Jabłoński. Prezydent fundacji przypomina też, że jest już po wyborach i samorządy śmielej decydują się na likwidację placówek.

Rozwiązanie to np. łączenie szkół

Pozostaje kilka rozwiązań: likwidacja, łączenie szkół oraz przekazanie placówek stowarzyszeniom, czy fundacjom. Np. fundacja Elementarz, zawiera z gminą kontrakt z na 10 lat i przejmuje szkoły. Nauczyciele jednak tracą przywileje zapisane w karcie nauczyciela, są zatrudnieni zgodnie z kodeksem pracy. Dzięki takiemu rozwiązaniu oraz łączeniu klas koszt utrzymania szkoły zmniejsza się. Rodzice nie płacą czesnego. - Wspólne niektóre lekcje nie oznaczają obniżenia poziomu nauczania, wręcz przeciwnie. Korzystamy ze znakomitych, holenderskich wzorców, szkolimy nauczycieli - tłumaczy Jabłoński. Fundacja uratowała już w ten sposób osiem szkół.

- To dobre rozwiązanie, nadal przecież budynek jest własnością gminy, nie niszczeje. Z moich wyliczeń wynika, że koszty ponoszone przez gminę zmniejszają się w ten sposób nawet o połowę .W sąsiedniej gminie Niegowa, fundacja prowadzi z powodzeniem 4 gminy - mówi burmistrz Żarek.

Fundacja Elementarz uratowała już w ten sposób osiem szkół. Samorządy do końca lutego mają czas na podjęcie uchwał dotyczących organizacji oświaty

na swoim terenie. Dlatego też na początku marca będzie znana liczba szkół, które gminy chcą zamknąć.