,
Obserwuj
Polska

20 tysięcy słoni dla Niemców? Nietypowy pomysł prezydenta Botswany

PAP/tokfm.pl
2 min. czytania
03.04.2024 20:28
Prezydent Botswany Mokgweetsi Masisi chce podarować Niemcom 20 tysięcy słoni. Gest ten jest protestem przeciwko planom minister środowiska RFN Steffi Lemke (Zieloni), która chce zakazać przywozu trofeów myśliwskich z Afryki. - Nie przyjmujemy odmowy - podkreślił prezydent.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Prezydent Botswany wyjaśnia, że polowania na słonie mogą być wykorzystywane do zrównoważonej kontroli populacji zwierząt. Po dziesięcioleciach ochrony gatunku jego kraj cierpi z powodu 'nadpopulacji' słoni - wioski są dewastowane, a uprawy niszczone. Masisi dał jasno do zrozumienia: plan Lemke promuje biedę i kłusownictwo.

Botswana oferuje Niemcom 20 tysięcy słoni

Prezydent Botswany powiedział we wtorek dziennikowi 'Bild', że w ramach protestu chce przekazać Niemcom 20 000 słoni. Afrykański polityk postawił jeden warunek: zwierzęta muszą biegać swobodnie jak w Afryce. - Nie przyjmujemy odmowy. Chcę zobaczyć, jak pani Lemke sobie z tym poradzi - powiedział Masisi.

- Bardzo łatwo jest siedzieć w Berlinie i mieć opinię na temat naszych spraw w Botswanie. Płacimy cenę za ochronę tych zwierząt dla świata - dodał.

Zmiany klimatu, wojny, wybory i rolnicze protesty. Efekty tego zobaczymy na talerzach

Z kolei portal 'Welt' napisał w środę o niemieckim 'słoniowym blamażu'. Zwrócił uwagę, że polityka ochrony środowiska umożliwiła im 'powrót na wielką scenę polityki międzynarodowej' we wczesnych latach 70'. Dodatkowo 'Welt' podkreślił, że rola lidera w kwestiach środowiskowych i klimatycznych przyniosła Niemcom nowe wpływy, którym pomogła również hojna pomoc rozwojowa. To właśnie dlatego nasi zachodni sąsiedzi mieli 'nadaktywnie' angażować się w walkę o ochronę przyrody.

Ochrona słoni szkodliwa dla Botswany

'Prawie żadna kampania zachodnich organizacji ekologicznych nie była bardziej lukratywna niż "kampania kości słoniowej" dobre 30 lat temu' - możemy przeczytać w środowym wydaniu 'Welt'.

Jak podał dziennik, wraz ze zdjęciami słoni, 'pod którymi zamieszczano twierdzenia o ich rzekomym rychłym wyginięciu', zwielokrotniały darowizny. Niemiecki serwis podkreślił też, że kłusownictwo niebezpiecznie zdziesiątkowało populacje słoni w niektórych krajach, natomiast w innych liczba zwierząt rosła.

'Już wtedy Botswana koncentrowała się na zrównoważonym rozwoju, tj. na sprowadzeniu populacji zwierząt do zdrowego poziomu. Dla afrykańskich rolników duże zagęszczenie słoni jest uciążliwe, gdy ich pola są zadeptywane, dlatego na zwierzęta te poluje się w sposób kontrolowany' - przekazała gazeta. 'Welt' przypomniał, że Botswana inwestuje dochody z legalnej sprzedaży trofeów myśliwskich w ochronę przyrody lub na rzecz rolników.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>