Komu konflikt na Bliskim Wschodzie jest na rękę? "Amerykanie mocno rozciągają kołderkę, ale nie będą wszędzie"
- Może się okazać, że po prostu będąc tu i tu, i jeszcze gdzieś, Stany Zjednoczone otworzą wystarczająco dużo lukę, w którą Chiny będą mogły wejść i wtedy los Tajwanu może być przesądzony - oceniał Jan Misiuna ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Amerykanie mogli nie mieć planu na dalsze działania na Bliskim Wschodzie?
- Dlaczego Chińczykom może zależeć na przedłużaniu konfliktu?
Od tygodnia trwa wojna na Bliskim Wschodzie.
- Z całą pewnością można powiedzieć, że ten konflikt wymknął się spod kontroli. Wynikało to z tego, że nie było głębszego planu, co ma następować po pierwszym uderzeniu - ocenił w "Niedzielnym magazynie TOK FM" dr Jan Misiuna, amerykanista z Instytutu Studiów Międzynarodowych ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.
Jak dodał, mogło to być konsekwencją zeszłorocznego ataku, tzw. wojny dwunastodniowej, w której Iran skupił się na kontratakowaniu Izraela. - Iran zmienił taktykę i nagle się okazało, że Amerykanie nie byli na to przygotowani. Nie mają pomysłu, co robić dalej. Konflikt się rozlał - ocenił gość Przemysława Iwańczyka.
Prowadzący pytał też, czy prośba o pomoc Ukraińców w zwalczaniu dronów to wyraz słabości USA. - To wyraz nieprzygotowania i nieprzeprowadzenia kalkulacji efektywności ekonomicznej i wielkości zasobów, które mają do dyspozycji Amerykanie i ich sojusznicy w regionie. Szczególnie w kontekście kogoś, kto dysponuje dużą ilością taniej broni i jest w stanie mocno utrudnić funkcjonowanie - odpowiedział ekspert.
Rosja pomaga, Chiny się przyglądają
Czy ujawniona niedawno informacja, że Rosja wspiera wywiadowczo Iran, wskazując amerykańskie cele, cokolwiek zmieni, choćby w negocjacjach dotyczących wojny w Ukrainie? - Powinna zmieniać, ale po tym jak zachowuje się administracja amerykańska, nie mam wrażenia, że to w jakiś większy sposób zmieni jej postępowanie w stosunku do Rosji. Sankcje na rosyjską ropę zostały częściowo zniesione przez Amerykanów. To źródło gotówki. Jeżeli chcieliby przycisnąć Rosję mocno, to powinno być coś, czego powinni się trzymać stale - zaznaczył gość TOK FM.
Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi...
Quiz: Czytasz newsy uważnie? Quiz o najważniejszych wydarzeniach minionego tygodnia
Przedłużaniem konfliktu mogą być zainteresowane Chiny, zauważył też. Także po to, żeby móc otworzyć sobie możliwość inwazji na Tajwan. - Z całą pewnością Amerykanie mocno rozciągają kołderkę, którą mają i nie będą w stanie być obecni wszędzie. Ten konflikt pokazał, że Amerykanie mają mniejsze zasoby wszystkiego, szczególnie systemów przeciwlotniczych niż do tej pory przywykło się uważać - ocenił Misiuna.
Trump tymczasem zapowiada, że kolejnym celem USA ma być Kuba. - Może się okazać, że po prostu będąc tu i tu, i jeszcze gdzieś, Stany Zjednoczone otworzą wystarczająco dużo lukę, w którą Chiny będą mogły wejść i wtedy los Tajwanu może być przesądzony - podsumował gość TOK FM.
Źródło: TOK FM