,
Obserwuj
Świat

Iran podzielił amerykańskich republikanów. Trump utrzyma władzę nad partią?

3 min. czytania
05.03.2026 11:22

Eliza Sarnacka-Mahoney w TOK FM zwróciła uwagę na to, że nie wszyscy najbliżsi współpracownicy Donalda Trumpa zabrali głos ws. ataku na Iran. Autorka książek o USA zwróciła uwagę na to, że wiceprezydent J.D. Vance "znalazł się w wielkim uścisku". Mówiła też, co będzie miało największy wpływ na poparcie wyborców i Partii Republikańskiej dla decyzji prezydenta Trumpa. 

Donald Trump
Donald Trump
fot. Mark Schiefelbein/Associated Press/East News
  • Nie wszyscy ludzie Trumpa głośno poparcli wojnę w Iranie 
  • Jak mówiła w TOK FM Eliza Sarnacka-Mahoney, w "wyjątkowo trudnej" sytuacji znalazł się wiceprezydent USA J.D. Vance; 
  • Od czego będzie zależało poparcie Partii Republikańskiej dla decyzji Trumpa o rozpoczęciu wojny?

Szef dyplomacji USA Marco Rubio wycofał się z sugestii, że USA rozpoczęły atak na Iran ze względu na plany Izraela. Sekretarz stanu wytłumaczył, że do ataku "i tak musiało dojść". Rubio oskarżył przy tym media o złą interpretację swojej wypowiedzi. Z kolei w środę prezydent Donald Trump przekonywał, że gdyby Izraelczycy "nie zaatakowali Iranu jako pierwsi, oni zrobiliby to samo Izraelowi". -  I być może nam też - dodał, oceniając powodzenie działań wymierzonych w Iran, to dałby 15 punktów w 10 punktowej skali.

- Mówi się o tym, że Marco Rubio dokonał wielkiego faux pass. Z dwóch powodów. Po pierwsze powiedział coś, co okazało się sprzeczne z tym, co mówił trochę wcześniej Pete Hegseth. A mówił, że Ameryka zaatakowała Iran, ponieważ było niebezpieczeństwo, że Iran zaatakuje Stany Zjednoczone. Po drugie: Donald Trump poprawił Marco Rubio, gdy wybuchło to przeogromne oburzenie zarówno ze strony demokratów, jak i republikanów. Potem tłumaczył zresztą, że Marco Rubio nie do końca zrozumiał to, o co w tej wojnie chodziło - komentowała w TOK FM dziennikarka, publicystka i autorka książek o USA Eliza Sarnacka-Mahoney. 

Przypomniała, że zanim Rubio nie został sekretarzem stanu, to był "trochę liberalną, stonowaną twarzą" Partii Republikańskiej.  - Teraz zrównał do szyku i wspiera bezwarunkowo Donalda Trumpa - dodała rozmówczyni Wojciecha Muzala.

Trump utrzyma się przy władzy w partii? 

W ocenie gościni TOK FM w "wyjątkowo trudnej" sytuacji jest jednak wiceprezydent USA J.D. Vance. - Przede wszystkim dlatego, że jest katolikiem i to świeżo nawróconym, bardzo mocno praktykującym.  Gdy Ameryka zaczęła zrzucać bomby na Iran, to wypowiedział się w tej kwestii papież, który bardzo mocno potępił tę wojnę. Vance oczywiście liczy się ze zdaniem papieża, więc znalazł się w wielkim uścisku, z którego nie wiadomo jak wybrnie - wyjaśniła. 

Przypomniała, że jak na razie nie słyszeliśmy żadnej wypowiedzi wiceprezydenta USA na temat nowej wojny na Bliskim Wschodzie. - Vance zamilkł i ciekawe będzie, jak wybrnie z tej sytuacji - dodała. Publicystka zwróciła przy tym uwagę, że np. wiceprezydent z czasów pierwszej kadencji Trumpa - Mike Pence - popiera działania w sprawie Iranu. 

Wojciech Muzal pytał swoją rozmówczynię, czy "Trump w ogóle panuje nad sytuacją", żeby utrzymać kontrolę nad Partią Republikańską. 

Sarnacka-Mahoney odpowiadając, zwróciła uwagę na nastroje wśród amerykańskich wyborców. - Wydaje się, że to, na ile Amerykanie będą dalej popierać działania wojenne w Iranie, będzie zależało od cen paliwa. A te już zaczęły rosnąć - średnio o 20 centów, tym samym przekroczyły magiczny próg 3 dolarów (za galon - przypis red.) - odpowiedziała Sarnacka-Mahoney.  

Podsumowując, gościni "Pierwszego programu" stwierdziła, że już teraz "1/3 Amerykanów mówi, że zmieni zdanie i przestanie popierać Donalda Trumpa, jeżeli ceny paliwa podskoczą za wysoko". 

Źródło: TOK FM, PAP 

Redakcja poleca