,
Obserwuj
Świat

Los niektórych ośrodków dla uchodźców wciąż niepewny

2 min. czytania
24.09.2010 18:33
Urząd ds. Cudzoziemców wciąż nie wie, które ośrodki dla uchodźców zlikwiduje. Administratorzy czterech ośrodków nie zgadzają się z wynikami ostatniego przetargu. Złożyli odwołania od decyzji do Krajowej Izby Odwoławczej.

Od października w Polsce miało przestać istnieć kilka ośrodków dla cudzoziemców. Urząd ds. cudzoziemców likwiduje część ośrodków, ponieważ zmniejszyła się liczba uchodźców. W ostatnich miesiącach ośrodki rywalizowały ze sobą o to, które pozostaną. Chodziło o to, by wyłonić te najlepsze i odrzucić pięć ofert. Po przetargu okazało się, że przepadł m.in. ośrodek dla uchodźców w Bytomiu uważany za wzorową placówkę, jeśli chodzi o współpracę z samorządem, mieszkańcami i z innymi instytucjami.

- Kiedy przyjechała komisja, Bytom nie miał wygrodzonego placu zabaw dla dzieci, a w sąsiedztwie był niezabezpieczony plac budowy - mówi rzecznik Urzędu ds. Repatriacji i Cudzoziemców Ewa Piechota. Dla bytomskiego ośrodka ta decyzja była całkowitym zaskoczeniem. - Błędy już naprawiliśmy. Szkoda tylko, że nie wzięto pod uwagę atmosfery w ośrodku i wokół niego - żali się Sylwia Dyrbuś z firmy Maximum administrującej placówką. - Doceniamy ośrodek w Bytomiu, ale reguły muszą być jasne i klarowne. Dopiero zastanawiamy się, jak wprowadzić dodatkowe kryteria takie, jak dostęp do wolontariatu czy atmosfera. Niestety, są to kryteria bardzo nieostre i gdybyśmy je wprowadzili, to każdy przetarg byłby podważany. - odpowiada Piechota.

Tak czy inaczej, bytomski ośrodek oraz trzy inne złożyły odwołania od decyzji do Krajowej Izby Odwoławczej. - Od 17 września biegnie czas, KIO ma 15 dni na wydanie decyzji, a my przedłużamy umowy ze wszystkimi ośrodkami do końca października bądź listopada - tłumaczy Piechota.

Obecnie w ośrodku w Bytomiu mieszka prawie sto osób, głównie Czeczenów. Wiedzą już, że być może będą musieli się przeprowadzić. Są bardzo rozżaleni. - Szkoda, bo na Śląsku bardzo dobrzy ludzie, pomagają, nigdy nie było problemów z bezpieczeństwem. Dobrze nam się tu mieszka. Ja bym ten ośrodek zostawił - mówi Mayrbek Saparbaev, imam bytomskich Czeczenów.

W ośrodkach w Polsce mieszka obecnie około dwóch tysięcy uchodźców. Cudzoziemcy z likwidowanych ośrodków będą mogli sobie wybrać inną placówkę w Polsce lub pozostać w miastach, w których teraz przebywają. W tym przypadku dostaną od urzędu dotacje na wyżywienie i zakwaterowanie, ale sami będą sobie musieli poszukać mieszkania.