Głosować w referendum? A może bojkotować? Co trzeba wiedzieć przed 15 października
16 i 17 sierpnia odbędzie się dwudniowe posiedzenie Sejmu. To właśnie wtedy, zgodnie z harmonogramem, posłowie i posłanki mają zająć się m.in. rozpatrzeniem wniosku o zarządzenie ogólnokrajowego referendum. Chce tego rząd PiS, który od początku weekendu codziennie ujawnia kolejne pytania, które chce zadać Polkom i Polakom.
W spotach udostępnionych w serwisie X (dawniej Twitter) kolejno Jarosław Kaczyński, Beata Szydło, Mateusz Morawiecki i Mariusz Błaszczak ogłaszali pytania referendalne. Mają one brzmieć:1. Czy popierasz wyprzedaż państwowych przedsiębiorstw?2. Czy jesteś za podwyższeniem wieku emerytalnego wynoszącego dziś 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn?3. Czy popierasz przyjęcie tysięcy nielegalnych imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, zgodnie z przymusowym mechanizmem relokacji narzucanym przez biurokrację europejską?4. Czy popierasz likwidację bariery na granicy Rzeczypospolitej Polskiej z Republiką Białorusi?
Referendum 15 października. Jak się odbędzie?
Jeśli wniosek o zarządzenie referendum zostanie przyjęty przez Sejm, głosowanie odbędzie się tego samego dnia, co wybory parlamentarne - czyli 15 października. Głosować będzie można między godziną 7 a 21, w tych samych lokalach wyborczych, w których odbywać się będzie głosowanie na posłów i senatorów.
Jednak co istotne i co podkreśla Państwowa Komisja Wyborcza, tak jak nie ma obowiązku brania udziału w wyborach, tak nie ma obowiązku głosowania w referendum. Oznacza to, że 15 października można pojawić się w lokalu wyborczym i np. zagłosować w wyborach do Sejmu czy Senatu, a nie oddać głosu w referendum.
W żadnej mierze wyborca (osoba uprawniona do udziału w referendum) nie może i nie jest zmuszany do głosowania wyborach do jakiegokolwiek organu, ani do udziału w referendum. Decyzja o udziale w wyborach do danego organu (np. do Sejmu lub do Senatu) albo w referendum jest zatem wyłączną decyzją wyborcy (osoby uprawnionej do udziału w referendum). W przypadku referendum przeprowadzanego w tym samym dniu, co wybory do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, wyborca może zatem zdecydować, wyłącznie według własnego uznania
Referendum. Czy wrzucenie pustej kartki to bojkot?
Głosowanie w referendum odbywa się bardzo podobnie do głosowania w wyborach parlamentarnych. W praktyce wygląda to tak, że po przyjściu do lokalu wyborczego i potwierdzeniu tożsamości przez wyborcę, dostanie od karty do głosowania. Ich odbiór kwituje podpisem na spisie wyborców. Następnie głosujący zaznacza wybraną przez siebie odpowiedź, a kartę wrzuca do tej samej urny, co głosy dotyczące wyborów do Sejmu i Senatu.
Co ważne, już samo odebranie tych kart i potwierdzenie tego podpisem automatycznie sprawia, że w danym głosowaniu bierzemy udział. Nie zmieni tego ani zniszczenie karty do głosowania, ani wyniesienie jej z lokalu wyborczego, ani też wrzucenie karty pustej - bez wybrania jakiejkolwiek odpowiedzi. Co więcej, jak przypomina we wpisie na portalu X Patryk Wachowiec, analityk prawny Forum Obywatelskiego Rozwoju, podarcie karty do głosowania to przestępstwo z art. 248 pkt 3 Kodeksu karnego. Wyniesienie karty z lokalu wyborczego może zaś - na co zwraca uwagę ekspert - zostać uznane za wykroczenie z art. 497a Kodeksu wykroczeń w związku z art. 92 ust. 1 ustawy o referendum ogólnokrajowym.
A co oznaczać będzie wrzucenie głosu nieważnego - czyli takiego, na którym nie zaznaczymy żadnej odpowiedzi lub też zaznaczymy np. wszystkie? Taki głos nie wpłynie na wynik referendum, ale przyczyni się na podniesienie frekwencji i uznania referendum za ważne i wiążące. Taki wymóg zostaje spełniony, jeśli w referendum zagłosuje więcej niż połowa uprawnionych.
Referendum - czy bojkot jest możliwy?
Jak zwraca uwagę sama Państwowa Komisja Wyborcza, wyborcy nie mają obowiązku udziału w referendum - nawet jeśli biorą udział w wyborach parlamentarnych. W wyjaśnieniu opublikowanym na stronach PKW czytamy:
Jeżeli wyborca odmówi przyjęcia karty lub kart do głosowania, obwodowa komisja wyborcza odnotuje to w spisie wyborców.
Jest to więc jedyny skuteczny sposób bojkotu referendum. "To właśnie W TYM MOMENCIE, czyli w chwili wręczania dowodu tożsamości członkowi obwodowej komisji wyborczej, powinniśmy jednoznacznie poprosić o: NIEWYDAWANIE karty do referendum oraz ODNOTOWANIE odmowy odbioru karty w spisie wyborczym obok naszych danych" - tłumaczy Wachowiec w swoim wpisie.
Jak głosować? Podsumowanie
15 października, gdy stawimy się w lokalu wyborczym, pamiętajmy, że po okazaniu dokumentu tożsamości możemy przyjąć i pokwitować tylko te karty, które są potrzebne do głosowania w wyborach, w których chcemy wziąć udział.